Dyrektor sportowy FC Barcelony Jordi Cruyff skomentował mecz Barçy z Interem na Camp Nou. Holender podkreślił, że trudno o zwycięstwo, gdy traci się aż trzy bramki oraz poprosił kibiców, aby nadal wspierali zespół tak jak do tej pory.
Barça TV: To wynik, który komplikuje Barcelonie awans do kolejnej fazy…
Jordi Cruyff: Wiedzieliśmy, że będzie to bardzo rywal grający defensywnie i bardzo dobrze zorganizowany. Najważniejsze było strzelenie gola na 1:0. To nam się udało jeszcze przed przerwą, ale później drużyna powinna już tylko rosnąć, kontrolować mecz, a rywal bardziej się otwierać. Jednak ich bramka na 1:1 w 48. minucie dodało im morale, a nam obniżyło.
Czy jest jeszcze nadzieja? Matematycznie Barça może jeszcze awansować…
Jesteśmy zobligowani do tego, aby walczyć do końca. Znaleźliśmy się w bardzo, bardzo trudnej sytuacji, ale póki jest jeszcze nadzieja, trzeba pracować i dawać z siebie wszystko w pozostałych meczach. Oczywiście jesteśmy rozczarowani, nie tego chcieliśmy. Strzelasz na 1:0, myślisz, że już robisz to, co trzeba, ale gdy w takim meczu traci się trzy gole, to oczywiste jest, że będzie trudno.
Gdy tak licznie się atakuje, pozostają dziury w obronie…
Stracenie trzech goli w Lidze Mistrzów to zazwyczaj zła wiadomość. Gdy tracisz trzy bramki, zazwyczaj nie wygrywasz i tak było dzisiaj. Przynajmniej drużyna walczyła do końca i naciskała jak mogła. Kibice też spisali się na „dziesiątkę”.
W niedzielę już El Clásico…
Nie ma czasu na lamentowanie. Kolejny mecz jest bardzo wyjątkowy, więc musimy być dobrze przygotowani i silni, aby rywalizować.
Co powiesz kibicom Barçy, aby nadal wspierali drużynę?
W LaLidze rozpoczęliśmy bardzo dobrze, tracąc tylko jednego gola w ośmiu meczach. W Lidze Mistrzów straciliśmy więcej bramek. Niech kibice wspierają drużynę i nie zauważają, że widać zmianę względem poprzedniego sezonu. Będziemy działać i podejmować decyzje, jakie będą konieczne.
Komentarze (6)