Sergi Roberto rozpoczął sezon 2022/2023 w dobrym stylu. Hiszpan po pokonaniu problemów zdrowotnych stał się użyteczną opcją dla Xaviego na prawą stronę obrony. Do tej pory zawodnik zagrał we wszystkich pięciu meczach w LaLidze i Lidze Mistrzów.
Ostatnie kilkanaście miesięcy było dla Sergiego Roberto bardzo trudnym czasem. Hiszpan był bez formy na początku sezonu 2021/2022, a czarę goryczy przelał mecz z Bayernem na Camp Nou, przegrany przez Barçę 0:3, a fani wygwizdali prawego obrońcę za bardzo słaby występ. Fani nie wiedzieli jednak, że Roberto od dłuższego czasu grał z problemami zdrowotnymi. W końcu Hiszpan musiał poddać się operacji, przez którą stracił dużą część sezonu i zakończył go jedynie z 12 spotkaniami na koncie. Rok wcześniej wcale nie było lepiej, bo zawodnik zaliczył tylko 20 meczów.
W zeszłym roku Barça nie była przekonana co do zasadności przedłużania kontraktu z Roberto, który wygasał 30 czerwca 2022 roku. W międzyczasie przydarzyła mu się długa przerwa w grze i wydawało się, że odejdzie on po wygaśnięciu umowy. W końcu dyrekcja i sztab szkoleniowy dali Hiszpanowi jeszcze jedną szansę, podpisując z nim nowy kontrakt. Dużą rolę odegrał w tej sprawie Xavi, który widział w 30-latku użytecznego gracza mogącego występować na kilku pozycjach.
Sergi Roberto podjął wyzwanie i dzięki ciężkiej pracy wywalczył sobie miejsce w zespole. Xavi nie ufał Sergiño Destowi, a Hiszpan był bardziej naturalnym wyborem na prawą obronę niż Ronald Araujo. Pokazał się z bardzo dobrej strony w meczu towarzyskim z Manchesterem City, a następnie potwierdził formę w meczach ligowych i ostatnim starciu z Viktorią Pilzno. Udało mu się do tej pory zanotować premierowe trafienie w tym sezonie z Realem Sociedad, a także asystę przy jednej bramek Roberta Lewandowskiego w meczu z mistrzem Czech.
Komentarze (29)