Joan Laporta podczas wydarzenia zorganizowanego przez organ ONZ ds. uchodźców odpowiedział na pytania dziennikarzy dotyczące różnych kwestii związanych z Barceloną. Prezydent odniósł się do kupna Koundé i reakcji na ruchy transferowe Blaugrany, ostro odpowiadając w tym kontekście Bayernowi. Ponadto Laporta wypowiedział się na temat pozostania Frenkiego de Jonga, długu wobec Leo Messiego czy problematyki rejestracji piłkarzy.
Transfery: Chcę pogratulować Mateu Alemanyemu i Jordiemu Cruyffowi za ich pracę, aby sprowadzić zawodników o wysokiej jakości. Nasi konkurenci widzą, że przeprowadzamy dobre transfery, a piłkarze chcą przychodzić do Barcelony. Christensen i Kessie przyszli za darmo. Potem Raphinha i Lewandowski na przystępnych dla Blaugrany warunkach. Raphinha miał wyższe opcje niż nasza, ale chciał tu przyjść. Działamy z ostrożnością, myśląc o stabilności finansowej Barcelony. To inwestycje, operacje, które wzmacniają klub.
Koundé: Jesteśmy bardzo zadowoleni. Jego klub chciał sprzedać go do innej drużyny, która złożyła lepszą ofertę, ale piłkarz wytrzymał, ponieważ chciał przejść do Barcelony. Zawodnicy dostosowują też swoje wynagrodzenie do naszej struktury płacowej. Tworzymy świetny zespół, tak jak chciał nasz trener. Xavi, Barça i piłkarze zasługują na ten wysiłek, żeby móc walczyć o trofea. Zaczęliśmy od ataku, a potem szkoleniowiec uznał, że powinniśmy bardziej wzmocnić obronę. Kiedy zawodnik chce przybyć do Barcelony tak czy siak, bardzo to pomaga w negocjacjach.
Azpilicueta i Marcos Alonso: Nie każcie mi mówić o nazwiskach. To jasne, że chcemy po dwóch piłkarzy na odpowiednim poziomie na każdą pozycję. Staramy się, aby klub był konkurencyjny, w zespole jest duża rywalizacja i widać to na treningach oraz podczas meczów. W miarę możliwości mogą być jakieś kolejne wzmocnienia, zobaczymy, czy będziemy mogli to zrobić zgodnie z tym, jak rozwinie się kwestia rejestracji zawodników. Mamy nadzieję, że nie będzie więcej przeszkód.
Frenkie de Jong: On chce zostać, a my chcemy, żeby został. To jest najważniejsze. To jasne, że mamy nową skalę wynagrodzeń i prowadzimy rozmowy w tej sprawie. Staramy się, żeby ci gracze rozumieli rzeczywistość klubu i próbujemy z nimi rozmawiać. Mamy budżet płacowy wynoszący o 40% więcej niż u naszych konkurentów. Wszyscy musimy się postarać. Zrobimy wszystko, co się da, żeby został, i mamy nadzieję, że zawodnik też zrobi wszystko, co możliwe, żeby zostać.
Bayern i wypowiedzi Nagelsmanna: Zauważyłem pewien brak wiedzy i informacji ze strony niektórych osób z klubu, niektórzy nawet zniekształcali rzeczywistość. To prawda, że rok temu byliśmy w krytycznej sytuacji, ale wyszliśmy ze szpitala dzięki dźwigniom, a ci panowie zostali na stronie, którą już przewróciliśmy. Jesteśmy 122-letnim klubem z bardzo znaczącymi aktywami. Nie byli świadomi siły Barcelony i tego, jakie może mieć wsparcie. Jeśli ja nie wchodzę w to, jak zarządzają klubem, prosiłbym ich o to samo, żeby nie wchodzili w nasze tematy. Niech martwią się o swoje sprawy. Niech spojrzą na swoje bieżące rachunki, wpłynęły u nich znaczne pieniądze po transferze Lewandowskiego.
Niepokój konkurencji: Widzę, że niektórzy rywale są trochę zaniepokojeni naszymi działaniami, a to znaczy, że działamy dobrze. Szanuję wszystkie opinie, ale to oczywiste, że są zaniepokojeni. To świadczy o tym, że znów stajemy się konkurencyjni. Wszystkie kluby się wzmacniają, robią to, co uważają za stosowne, a ja się w to nie mieszam. Zobaczymy się na boisku.
Messi: To jasne, że etap Leo w Barcelonie nie skończył się tak, jak wszyscy byśmy chcieli, był bardzo uwarunkowany powodami finansowymi. Czuję się współodpowiedzialny za to zakończenie, które uważam za tymczasowe. Mamy wobec niego wyraźny dług moralny i w tym sensie chciałbym, żeby koniec jego kariery był z koszulką Barçy i oklaskami ze wszystkich stron. Takie są moje aspiracje jako prezydenta i sprawimy, żeby stały się one rzeczywistością.
Rejestracja graczy: Mamy nadzieję, że wkrótce będzie już możliwość liczenia na zasadę 1 do 1 w finansowym fair play, aby móc rejestrować graczy, chociaż już wiemy, że LaLiga czasem ma różne interpretacje. W tym sezonie mamy już pozytywny bilans po odnotowaniu zysku księgowego 667 milionów, aby zrekompensować 600 milionów strat. Kapitał własny nie jest już ujemny. W każdym razie, jeśli pojawi się jakiś problem, rozwiążemy go, jak zawsze.
Wymagania: Futbol nie stoi w miejscu. Wymagania wobec nas są większe niż w innych klubach. Mam wrażenie, że pracujemy dobrze. Tworzymy świetną kadrę dzięki znajomości Xaviego. Wiadomość, którą wysyłamy na świat, jest jasna: budzimy się, wróciliśmy i będziemy walczyć o wszystko. Barça znów jest konkurencyjna i będzie walczyć we wszystkich rozgrywkach.
Dźwignie: Wolałbym nie sprzedawać aktywów, ale byliśmy w skrajnej sytuacji i musieliśmy to zrobić. Inni proponowali nam sprzedaż praw telewizyjnych na 50 lat, a my je sprzedaliśmy na 25. Teraz już wyszliśmy ze szpitala i mamy dużo chęci do działania. W każdym razie ta sprzedaż aktywów w żadnym wypadku nie naraża na ryzyko ani teraźniejszości, ani przyszłości, ani formy prawnej klubu.
Komentarze (126)