Barcelona wzmocniła już linię ataku i pomocy, a w dalszej części okienka transferowego skupia się przede wszystkim na obronie. Jej głównym celem transferowym jest teraz Jules Koundé, który zdaniem mediów jest o krok od przejścia na Camp Nou. Dalsze plany muszą chwilowo poczekać.
Xavi chce, by na każdej pozycji w drużynie było dwóch piłkarzy rywalizujących o miejsce w składzie. Oznacza to, że konieczne będzie jeszcze pozyskanie bocznych obrońców, ponieważ Jordi Alba właściwie nie ma zmiennika w pierwszym zespole, a Sergiño Desta mógłby teoretycznie zastępować Sergi Roberto, którego jednak trener widzi raczej w linii pomocy. Barça od tygodni pracuje więc nad sprowadzeniem Césara Azpilicuety i Marcosa Alonso z Chelsea. Klub podchodził do tych transferów z optymizmem, ale na razie skupił się na Koundé, który jest najpilniejszą z kwestii do rozwiązania.
Zdaniem mediów istnieje jednak możliwość, że Anglicy, którzy także interesują się stoperem Sevilli, wstrzymają wszelkie rozmowy na temat swoich graczy w odwecie za storpedowanie ich operacji. Jeszcze kilka dni temu wydawało się pewne, że Koundé trafi na Stamford Bridge, a teraz sytuacja jest zgoła inna. Według Sportu Barcelona zamierza najpierw dopiąć ten transfer, a dopiero później skupić się na bokach obrony. Pytanie, czy nie będzie musiała znaleźć innych opcji i rozpocząć negocjacji praktycznie od zera. W razie potrzeby na prawej obronie mogliby grać także Koundé oraz Araujo, a w kontekście lewej strony defensywy zaczęło się mówić o Caio Henrique. Dziennik dodaje, że temat bocznych obrońców zostanie zamknięty dopiero po amerykańskim tournée.
Komentarze (6)