Po przegranym finale Ligi Mistrzów Liverpool zaczyna myśleć o wzmocnieniach przed następnym sezonem. Na liście życzeń angielskiego klubu znalazł się Gavi, który wciąż nie podpisał nowego kontraktu z Barçą.
Barcelona od kilku miesięcy negocjuje przedłużenie umowy ze swoim utalentowanym pomocnikiem. Ta kwestia stała się priorytetem po porozumieniu z Ronaldem Araujo, które zostało osiągnięte kilka tygodni temu. Niestety, negocjacje z przedstawicielem Gaviego utknęły. Prezydent Barçy Joan Laporta powiedział ostatnio w wywiadzie, że agent 17-latka Ivan de la Peña ma od pewnego czasu ofertę na stole, ale nie została jeszcze zaakceptowana.
Mijający czas nie jest korzystny dla Barcelony, która chciałaby już zapewnić sobie pozostanie Gaviego w klubie na kolejne lata. Jego umowa kończy się w 2023 roku, dlatego Barça czuje powoli presję. Sam zawodnik chciałby pozostać na Camp Nou i stawia to sobie za priorytet, ale jego agenci nie są zadowoleni, że klub w ostatnich tygodniach stawiał wyżej kwestie przedłużenia kontraktu z Sergim Roberto i negocjacje z Franckiem Kessiem i Andréasem Christensenem.
Z tej sytuacji chce skorzystać Liverpool, który jest zainteresowany młodym pomocnikiem i chce sprowadzić go latem. Angielski klub szuka wzmocnień, tym bardziej, że prawdopodobnie straci Sadio Mane. Senegalczyk ma przenieść się do Bayernu Monachium, skąd odejść chce Robert Lewandowski. Polak jest na szczycie listy życzeń Barcelony, ale również Liverpool interesuje się jego usługami.
Komentarze (60)