Mundo Deportivo: Niepewność i niepokój w linii obrony Barçy przed kolejnym sezonem

Łukasz Lewtak

3 maja 2022, 14:30

Mundo Deportivo

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Mundo Deportivo pisze dziś o niepewności i niepokoju w FC Barcelonie co do zestawienia linii obrony drużyny na kolejny sezon. Zespół potrzebuje wzmocnień na każdej pozycji w defensywie, ale pojawia się pytanie, czy klub na to stać.

W przyszłym sezonie obrona FC Barcelony z całą pewnością będzie wyglądać inaczej. Xavi i kierownictwo sportowe dostrzegli wiele problemów i poprosili o rozwiązanie ich za pomocą zawodników, którzy mogą spełnić ich wymagania. Pierwszym nabytkiem miałby być Christensen z Chelsea, z którym zawarto już podobno umowę na pięć sezonów. Trener chce jednak wprowadzić więcej zmian.

Pozycja prawego obrońcy nie jest rozstrzygnięta. Na razie nie wiadomo, czy Alvesowi zostanie zaoferowany kontrakt na jeszcze jeden sezon. Xavi mówił o wynikach i ocenie na koniec sezonu. Trzeba też rozstrzygnąć kwestię przyszłości Sergiño Desta - czy pozostanie w składzie, czy też odejdzie do innego zespołu. Poprawa, jaką Amerykanin wykazał w niektórych meczach, może nie wystarczyć.

Należy wyjaśnić też rolę Sergiego Roberto, kolejnego zawodnika, z którym zdecydowano się przedłużyć kontrakt (o jeden sezon), oraz ustalić nazwiska zmienników. Pojawiły się różne opcje, takie jak Danilo czy nawet Cancelo, ale na razie jedynie zebrano informacje o tych zawodnikach.

Na środku obrony grają Ronald Araujo, któremu niedawno przedłużono kontrakt do 2026 roku, Éric García i Gerard Piqué, który jednak od pewnego czasu stale narzeka na dolegliwości fizyczne, co sprawia, że zaczynają pojawiać się wątpliwości co do jego możliwości gry. Barcelona będzie chciała znaleźć nowego pracodawcę dla Samuela Umtitiego i Clementa Lengleta. W przypadku tego drugiego już od jakiegoś czasu mówi się o odejściu z Barcelony, a klub poszukuje innego stopera z najwyższej półki, poza Christensenem. Oscar Mingueza również ma odejść z Barçy z końcem sezonu.

Na pozycji lewego obrońcy Barcelona od dawna szuka konkurenta dla Jordiego Alby. Kandydatów jest wielu, ale ostatnio coraz mocniej wybrzmiewa nazwisko Marcosa Alonso z Chelsea. Kontrakt Hiszpana z londyńskim klubem kończy się w 2023 roku. Dyrekcja sportowa Barcelony rozważa też inne nazwiska, takie jak Gayà (choć może on wkrótce odnowić kontrakt z Valencią), Grimaldo i przede wszystkim Javi Galán, z którym ostatnio nawiązano już nawet kontakt.

Problemem w przeprowadzeniu tej minirewolucji w linii defensywnej FC Barcelony będą jednak kwestie ekonomiczne. Barça nadal boryka się z problemami finansowymi i musi sprzedawać zawodników i uporządkować swoje sprawy kadrowe. Jeśli klubowi uda się przeprowadzić transfer jednego z czołowych napastników, o których ostatnio mówi się w kontekście przejścia na Camp Nou (Håland, Lewandowski), trudno będzie znaleźć środki na sprowadzenie kilku obrońców.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze