Porażka 0:1 w spotkaniu z Rayo Vallecano nie tylko uwydatniła brak odpowiedniej motywacji drużyny Blaugarny oraz słabą skuteczność, ale też zwróciła uwagę na niewielkie pole manewru, jakie ma Xavi Hernández. Co prawda w poprzednich spotkaniach zmiennicy decydowali o losach meczu, lecz coraz częściej ich poziom odbiega od wymagań trenera, który chce dysponować co najmniej dwoma klasowymi piłkarzami na każdą pozycję.
1. Bramkarz
Mateu Alemany i Jordi Cruyff ciężko pracują nad zbudowaniem konkurencyjnej kadry na przyszły sezon. Latem w składzie Barçy może zagościć od sześciu do siedmiu nowych twarzy. Jedna z nich może pojawić się między słupkami. Odejście Neto jest praktycznie pewne, a Marc-André ter Stegen będzie potrzebował nie tyle zmiennika, co konkurenta. Jak na razie głównym kandydatem do tej roli jest Iñaki Peña, obecnie wypożyczony do Galatsarayu. Część dyrekcji sportowej chce jednak jeszcze przemyśleć tę sprawę przed podjęciem ostatecznej decyzji. Nie wyklucza się sprowadzenia bramkarza z zewnątrz.
2. Środkowy obrońca
W linii obrony mają nastąpić ważne zmiany. Barça ma obecnie sześciu środkowych defensorów: Gerarda Piqué, Érica Garcíę, Ronalda Araujo, Clementa Lengleta, Samuela Umtitiego i Óscara Minguezę. Pierwsze trzy nazwiska na pewno pozostaną w klubie, a pozostali będą szukać możliwości odejścia. Praktycznie pewne jest już, że przynajmniej jeden zawodnik przyjdzie w ich miejsce. Klub porozumiał się w pełni z graczem Chelsea Andreasem Christensenem, który przybędzie na zasadzie wolnego transferu, podpisując kontrakt na cztery sezony.
3. Prawy obrońca
Xavi chciałby również wzmocnić pozycję zarówno prawego, jak i lewego obrońcy. Prawą flankę miałby zająć César Azpilicueta, który również miał przyjść za darmo, ale po rozegraniu 30 meczów w sezonie Chelsea jednostronnie przedłużyła kontrakt z Hiszpanem o rok. Jeśli londyńczycy ułatwią jego odejście, trafi on na Camp Nou, co z kolei doprowadzi do potencjalnych sprzedaży na tej pozycji.
4. Lewy obrońca
Szkoleniowiec Barçy chce także podnieść poziom rywalizacji na lewej stronie defensywy. Obecnie ma do dyspozycji tylko Jordiego Albę. Kandydat, który najbardziej podobał się Mateu Alemanyemu, czyli José Luis Gayà, raczej nie trafi do Barcelony i przedłuży umowę z Valencią. Barça nie chce wydawać na tę pozycję dużych pieniędzy, ponieważ Alba wciąż jest niekwestionowanym faworytem do gry w pierwszym składzie. Wśród obserwowanych zawodników są Javi Galán, Alex Telles, Alejandro Grimaldo, Nicolas Tagliafico i Álex Moreno.
5. Środkowy pomocnik
Nie przewiduje się natomiast większych ruchów na środku pomocy. Xavi chce mieć sześciu pomocników do dyspozycji i w zasadzie będzie ich miał: Sergio Busquets, Gavi, Pedri, Nico González, Frenkie de Jong i Franck Kessié, który podpisał już kontrakt z Barçą. Nie wyklucza się jednak dodatkowego transferu, jeśli któryś z obecnych zawodników pożegna się z klubem bądź uda się na wypożyczenie, co jest możliwe w przypadku Nico.
6. Skrzydłowy
Dziennik Sport donosi, że oczekuje się dwóch dużych transferów do ataku. Jednym kandydatów jest zawodnik Leeds Raphinha, z którym Barça prowadzi negocjacje za pośrednictwem jego agenta Deco. Osiągnięcie porozumienia z angielskim klubem nie będzie jednak takie proste.
7. Środkowy napastnik
Priorytetem do wzmocnienia ofensywy jest natomiast bramkostrzelny środkowy napastnik, który potrafi zrobić różnicę. Transfer Erlinga Hålanda już od dawna nie wchodzi w grę, więc wybór padł na Roberta Lewandowskiego. Nawiązano już kontakty z jego otoczeniem, a sam zawodnik jest zachwycony możliwością dołączenia do Blaugrany. Polskiemu napastnikowi pozostał tylko rok kontraktu z Bayernem i mógłby on odejść za około 40 milionów euro. Oczywiście 33-latek może ostatecznie przedłużyć umowę z Bawarczykami, lecz ostatnie doniesienia mediów oraz wypowiedzi zarówno włodarzy Bayernu, jak i samego zawodnika wskazują, że będzie o to bardzo trudno. W ciągu najbliższych kilku dni mają pojawić się w tej sprawie nowe wiadomości.
Problemy do rozwiązania
Barça ma jasność co do pozycji, które należy wzmocnić. Zarząd jest jednak świadomy, że aby wszystkie transfery doszły do skutku, trzeba najpierw rozwiązać kilka problemów, które nie są błahe. Jednym z nich jest kwestia finansowego fair play. Obecnie Barça pod tym względem notuje 144 miliony euro "na minusie", a w najbliższych tygodniach ten wynik może być jeszcze gorszy. Aby pokonać tę przeszkodę, zarząd pracuje nad kilkoma rozwiązaniami biznesowymi. Są to m.in. podpisanie zmienionej umowy z funduszem CVC i sprzedaż 49% udziałów w Barça Studios oraz BLM.
Drugim celem jest zrobienie miejsca w składzie dla nowych zawodników. Do dyspozycji jest tylko 25 numerów pierwszego zespołu, więc trzeba będzie szukać możliwości odejścia. Daniemu Alvesowi, Sergiemu Roberto, Ousmane'owi Dembélé, Luukowi de Jongowi i Adamie Traoré wygasają kontrakty, choć niektórzy z nich negocjują ich prolongację. Zawodnicy tacy jak Lenglet, Umtiti, Mingueza, Dest, Riqui Puig, Memphis i Braithwaite będą musieli najprawdopodobniej pożegnać się z klubem. Ponadto Philippe Coutinho, Miralem Pjanić, Francisco Trincão i Alex Collado powrócą z wypożyczeń.
Komentarze (17)