Barcelona przeżyła wczoraj kolejny fatalny europejski wieczór. Katalończycy nie tylko przegrali z Eintrachtem, grając niemal na wyjeździe, ale również stracili na długi czas kontuzjowanego Pedriego.
Pomocnik pod koniec pierwszej połowy zaczął odczuwać ból w lewej nodze i wyraźnie łapał się za udo. Na drugą połowę 19-latek już nie wyszedł, a zastąpił go Frenkie de Jong. Od początku prognozy były pesymistyczne, co potwierdziły późniejsze badania: Pedri naderwał mięsień dwugłowy uda. Barcelona nie poinformowała, jak długo potrwa absencja zawodnika, ale media są zgodne, że dla pomocnika uraz najprawdopodobniej oznacza koniec sezonu. Pedri nie pomoże więc drużynie w rywalizacji ligowej, która dobiegnie końca w weekend 21-22 maja. Javi Miguel z ASa podaje, że absencja zawodnika może wynieść nawet 6-8 tygodni, więc będzie gotów dopiero na początek następnego presezonu.
Przypomnijmy, że po wyczerpującym poprzednim sezonie i dwóch rozegranych latem turniejach Pedri doznał we wrześniu kontuzji mięśnia czworogłowego uda, która kosztowała go absencję aż do połowy stycznia. Od tego czasu tylko w trzech spotkaniach pojawiał się na boisku z ławki, a w pozostałych pojedynkach grał od pierwszej minuty.
Barcelona poinformowała też dziś, że obrońca Barcelony B Arnau Comas przeszedł operację ramienia po tym, jak doznał kontuzji w ostatnim spotkaniu z Villarrealem B. Również w jego przypadku klub nie podał czasu absencji zawodnika, ale doniesienia wskazują, że także on przedwcześnie zakończy sezon.
Komentarze (22)