Dziennik AS przedstawia kolejne doniesienia ws. stanu zdrowia piłkarzy Barcelony w kontekście meczu z Eintrachtem. Zgodnie z tymi informacjami Sergiño Dest nie zdąży się wyleczyć, a Gerard Piqué i Memphis Depay wciąż walczą o powrót do gry.
Dla Barcelony wartościowa byłaby zwłaszcza dostępność Amerykanina ze względu na brak zarejestrowania Daniego Alvesa do Ligi Europy. Dest wciąż jednak nie trenował z drużyną i AS uważa, że nie zdąży wrócić na pojedynek z Eintrachtem. Barça potrzebuje 21-latka również w kontekście lewej obrony, gdzie Jordi Alba nie ma zmiennika, a od ośmiu spotkań za każdym razem wybiegał na murawę od pierwszej minuty. Być może Destowi uda się wystąpić w tej roli w kolejnej konfrontacji z Cádizem 18 kwietnia.
Tym samym Xavi może jeszcze bardziej potrzebować Piqué na starcie z Eintrachtem, ponieważ weteran wróciłby na środek defensywy, a na prawą stronę mógłby przejść Ronald Araujo. Dla Urugwajczyka nie jest to optymalna pozycja, zwłaszcza że musi na niej bardzo blisko pilnować grożącego dośrodkowaniem Kosticia, ale i tak wydaje się to najkorzystniejszym rozwiązaniem w obecnej sytuacji. Piqué walczy o powrót do gry, a dziś pojawił się w Ciutat Esportiva, ale wszystko powinno rozstrzygnąć się podczas jutrzejszych zajęć. Jeżeli odczucia obrońcy będą dobre, powinien otrzymać zielone światło od lekarzy. Podobnie wygląda położenie Memphisa Depaya, który miał tylko lekkie przeciążenie mięśnia uda.
Z Eintrachtem nie zagra jeszcze Ansu Fati, mimo że AS bardzo pozytywnie ocenia ewolucję jego stanu zdrowia. Istnieje możliwość, że 19-latek będzie gotów na mecz z Cádizem, a nawet gdyby ze względu na ostrożność przesunięto datę jego powrotu, powinien znaleźć się na liście powołanych na spotkanie z Rayo 24 kwietnia.
Komentarze (11)