Ivan Rakitić grał w Barcelonie w latach 2014-20, a następnie wrócił do Sevilli. Od tamtej pory pojawiał się już na Camp Nou, ale z powodu pandemii nie mieliśmy okazji przekonać się, jak przywitają go kibice.
Pomocnik był ważnym elementem drużyny Luisa Enrique i Ernesto Valverde. Z Barçą zdobył 13 tytułów i rozegrał w jej barwach 310 spotkań, zostając czwartym obcokrajowcem z największą liczbą meczów w tym klubie. Pod tym względem ustępuje jedynie Messiemu, Alvesowi i Mascherano. Choć Barcelona pożegnała go z honorami w 2020 roku, nie udało mu się pożegnać z kibicami, bo jego ostatnie występy na Camp Nou miały miejsce już podczas pandemii, przy pustych trybunach. Podobnie było w dwóch późniejszych pojedynkach, gdy przyjeżdżał na swój dawny stadion z Sevillą.
4 października 2020 roku Chorwat wrócił na Camp Nou po raz pierwszy, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Rakitić spędził na murawie 78 minut. Z kolei 3 marca 2021 roku w rewanżowym starciu Pucharu Króla Sevilla przegrała 0:3, mimo że u siebie zwyciężyła 2:0. Do finału awansowali Katalończycy, a Ivan wszedł na boisko w 54’, zmieniając Luuka de Jonga.
Ostatnie tygodnie Rakiticia w Barcelonie nie były łatwe, ponieważ wiązały się z klęską 2:8 z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów. Mimo to fani raczej pozytywnie wspominają pomocnika, który jest jednym ze strzelców gola w finale Ligi Mistrzów w 2015 roku. W sumie w stolicy Katalonii zawodnik zdobył cztery mistrzostwa Hiszpanii, cztery Puchary Króla, dwa Superpuchary Hiszpanii, Ligę Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata. Strzelił 36 goli i zanotował 42 asysty. Można spodziewać się więc, że jutro kibice będą chcieli nagrodzić go oklaskami.
Komentarze (34)