Sytuacja Martina Braithwaite’a w Barcelonie nie jest najlepsza, co wpływa na jego pozycję w reprezentacji Danii. Wszystko wskazuje na to, że napastnik będzie musiał odejść z katalońskiego klubu, jeśli marzy o udziale w mistrzostwach świata.
Braithwaite miał dobry początek sezonu, ale wiele miesięcy stracił na leczeniu kontuzji. Po jego powrocie do gry w Barcelonie było już trzech nowych napastników. Każdy z nich ma wpływ na dorobek bramkowy Blaugrany, a skutecznością błysnął nawet Luuk de Jong, wskutek czego Xavi miał duże pole manewru i wielu zawodników wyprzedziło Duńczyka w hierarchii zespołu. Od końcówki stycznia Braithwaite wziął udział tylko w dwóch spotkaniach, a na boisku spędził łącznie 22 minuty. Nie mogło to pozostać bez wpływu na jego sytuację w reprezentacji.
Selekcjoner Kasper Hjulmand nie powołał Braithwaite’a na mecze towarzyskie z Holandią i Serbią. Wcześniej napastnik był podstawowym graczem drużyny narodowej, ale utracił rytm meczowy i zaufanie trenera. Braithwaite’owi grozi nawet brak udziału w zbliżających się mistrzostwach świata. Trudno bowiem oczekiwać, że 30-latek nagle zacznie grać przy dużej konkurencji w Barcelonie i dobrze spisującym się zespole. Nawet niepewność związana z sytuacją w ataku po następnym okienku transferowym nie zachęca do myślenia, że Braithwaite mógłby dostać poważną szansę. Na domiar złego według Sportu napastnik cały czas ma pewne problemy z plecami, które nie opuszczają go w 100%.
Braithwaite stoi przed ważną decyzją. Z jednej strony nie ma szans na otrzymanie ciekawego kontraktu w klubie pokroju Barcelony, ale z drugiej siedzenie na ławce rezerwowych może go kosztować udział w mundialu. Następne powołania do kadry zostaną rozesłane w czerwcu i we wrześniu przy okazji spotkań w Lidze Narodów. Jeśli do tego czasu Braithwaite nie poprawi swojej sytuacji klubowej, może go czekać ogromne rozczarowanie po tym, jak od 27 marca 2018 roku opuścił tylko trzy spotkania w narodowych barwach.
Komentarze (11)