Powołany do reprezentacji Hiszpanii Éric García udzielił wywiadu dziennikowi Sport w ośrodku treningowym kadry w Las Rozas. 21-letni obrońca FC Barcelony stwierdził, że ma mocny charakter, oraz przyznał, że cały czas skupia się na poprawie swojej gry.
Sport: Jak się czujesz? Ten sezon jest dla ciebie karuzelą emocji…
Éric García: Jestem zadowolony jak zawsze. Cieszę się, że jestem w Barcelonie a teraz w reprezentacji. Mamy teraz bardzo dobry moment i mam nadzieję, że będziemy to kontynuować.
Jak przeżywałeś wcześniejsze tygodnie?
Cały czas byłem z dala od tego. Jestem osobą, która nie czyta o tym, co pisze się w danym momencie o zespole. Mam wokół siebie zaufanych ludzi, na których mogę polegać. Każdy z nas wie, kiedy zagrał dobry, a kiedy zły mecz. Nie trzeba skupiać się na tym, co mówią inni. Natomiast ludzie, którym ufam, muszą mi coś powiedzieć. Potrafią konstruktywnie skrytykować. Jestem spokojny w tej kwestii.
Nie uważasz, że nakłada się na ciebie zbyt dużą presję jak na twój wiek?
Bycie piłkarzem Barcelony jest skomplikowane. To najlepsza drużyna na świecie i wszystkie światła reflektorów są skierowane na ciebie. Ja jestem jednak szczęśliwy i dumny.
Potrzebowałeś specjalnej pomocy jakiegoś trenera?
Nie, cały czas opieram się na tych samych zaufanych osobach i tak pozostanie.
Jaki jest sposób na to, aby być tak spokojnym i odcinać się od szumu?
Praca. Muszę się poprawiać każdego dnia. Mam 21 lat. Futbol to niestety sport błędów. Trzeba starać się je minimalizować, szczególnie grając na mojej pozycji. Praca i poprawa.
Widzieliśmy zdjęcia, na których przeglądasz w samolocie analizy wideo akcji z meczu. Jesteś analitykiem?
Lubię patrzeć na to, co zrobiłem podczas meczu, nieważne czy źle, czy dobrze. Chodzi o to, aby korygować błędy. Obecny sztab z Xavim na czele dużo z nami rozmawia i bardzo nam pomaga.
Sprawiasz wrażenie, że masz ochotę na wszystko…
Jestem w klubie, w którym chciałem być. Znajdujemy się w bardzo dobrym momencie sezonu. Czekają nas też piękne lata z całą naszą młodzieżą. Jesteśmy przyjaciółmi, a to zawsze jest bardzo ważne. Trzeba do tego dodać, że doświadczeni piłkarze też grają na spektakularnym poziomie.
Zarówno Xavi w Barcelonie, jak i Luis Enrique w reprezentacji Hiszpanii są ci bardzo bliscy. Jak oceniasz ich pracę?
Obaj skupiają się na detalach, ponieważ małe rzeczy mogą zadecydować o losach meczu. W podobny sposób rozmawiają z nami o spotkaniu.
Kluczowe jest to, aby szatnia przerodziła się w rodzinę, jak mówi Xavi?
Jeśli chodzi o młodzież, to jesteśmy przyjaciółmi, bo spędziliśmy razem wiele lat. To widać na boisku. Wiemy, co zrobi kolega, bez patrzenia.
Przeszkadza ci, że nadano ci etykietę „miękkiego”?
Każdy może nadawać etykietki. Wszyscy mogą myśleć, co chcą. Jestem skoncentrowany na tym, jak widzę siebie ja sam, moi bliscy i trener. Powinienem się stale poprawiać i tyle.
Ludzie nazywają cię „miękkim”, ale w twoich występach zawsze widać wysoką intensywność…
Ostatecznie gram swoje. To kwestia gustu. Jedni powiedzą, że jestem miękki, inni, że agresywny. Skupiam się na mojej grze.
Można powiedzieć, że jesteś zawodnikiem z charakterem? Taką miałeś łatkę w drużynach młodzieżowych.
Mam mocny charakter. Lubię rywalizować i mam mentalność zwycięzcy. To się nie zmieni.
Kamery uchwyciły twoją wymianę zdań z Viniciusem. Powiedziałeś: „Ej ty, w przyszłym roku Złota Piłka!”
To był taki moment w końcówce meczu. Zwykła wymiana zdań. Nie ma to większego znaczenia.
Zdenerwowało was, że ciągle symulował?
Takie rzeczy dzieją się bardzo szybko. To akcja, jakich wiele. To już nieistotne.
Takich docinek nauczył cię Gerard Piqué?
(śmiech) Od Piqué uczę się wielu rzeczy, ale nie takich. Mam nadzieję, że pewnego dnia będę takim piłkarzem, jakim teraz jest Piqué. Uważam jednak, że nie ma potrzeby dokonywania różnych porównań. Każdy powinien być skoncentrowany na sobie, na swoich błędach i dobrych zagraniach.
Xavi wymaga stale w swojej grze rozgrywania piłki od tyłu…
Dla jego stylu gry jest to bardzo ważne i wyraźnie nam to przekazał. To styl gry Barçy, który trenowałem od małego. Nie mam z tym żadnego problemu.
Obrońca Barcelony powinien być specjalistą w rozgrywaniu?
Obrońca musi przede wszystkim bronić. Oczywiście mając w meczu 65-70% posiadania piłki, musimy dobrze grać z piłką przy nodze. Z kolei jeśli chodzi o pozostałe 30%, powinniśmy być bardzo uważni.
Komentarze (14)