Napastnicy Barcelony nie zwalniają tempa

Dariusz Maruszczak

28 lutego 2022, 11:15

Sport, Marca, Mundo Deportivo

27 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona imponuje swoją grą, co przekłada się na dobre wyniki bramkowe
  • Napastnicy Blaugrany w większości nie zawodzą, co udowodnił mecz z Athletikiem, gdy czterech atakujących wpisało się na listę strzelców
  • Aubameyang i Luuk de Jong strzelają regularnie, swoje notowania poprawili Depay i Dembélé, a popracować nad skutecznością musi jedynie Ferran Torres

Barça w trzecim spotkaniu z rzędu zdobyła cztery bramki, co przydarzyło się jej po raz pierwszy od maja 2017 roku. Wynik otworzył Aubameyang, który ma znakomite wejście do zespołu. Opcja rezerwowa po fiasku transferu Álvaro Moraty jak na razie okazuje się strzałem w dziesiątkę. Gabończyk strzelił już pięć goli w sześciu spotkaniach i trafia do siatki co 57,4 minuty. Aubameyang pokazuje, że problemy z Arsenalu ma już za sobą, a dla drużyny bardzo cenne jest posiadanie prawdziwej bramkostrzelnej dziewiątki. Nie tylko ze względu na swoją ruchliwość, przyciąganie uwagi stoperów i wyjścia na wolne pole, ale też nawiązywanie współpracy z partnerami w szybkiej grze na jeden kontakt.

Aubameyang byłby drugim najlepszym strzelcem Barcelony w tym sezonie po niecałym miesiącu gry w klubie, gdyby nie Luuk de Jong. Holender znów pokazał, że jest stale przygotowany, aby pomóc zespołowi. Wszedł na boisko w 87. minucie, a mimo to udało mu się trafić do siatki. Podobnej sztuki dokonał w derbach z Espanyolem, gdy pojawił się na murawie w samej końcówce, ratując remis. W 2022 roku De Jong strzelił już pięć goli i udaje mu się pokonywać bramkarza co 67 minut. Xavi chwali jego profesjonalizm, a rosły napastnik udowadnia, że może być solidnym zadaniowcem.

Dobry powrót do zespołu miał też Memphis Depay. Drugi z holenderskich napastników także nie potrzebował wiele czasu, żeby wpisać się na listę strzelców. Dał sygnał Xaviemu, że warto na niego postawić. Być może tak właśnie się stanie przy braku skuteczności Ferrana Torresa. Na szczęście nie ma to dużego wpływu na wyniki przy dobrej postawie innych napastników. Hiszpan wiele rzeczy potrafi robić dobrze na boisku (świetnie wyłożył piłkę Gaviemu w pierwszej połowie), ale traci pewność siebie, gdy sam stoi pod bramką rywala. Jak na razie trafia do siatki co 382 minuty.

Swoją skuteczność poprawił Ousmane Dembélé, który strzelił pierwszego gola w LaLidze od maja ubiegłego roku. Oprócz pięknej bramki Francuz potrafił zdynamizować grę i zaliczył dwie asysty przy trafieniach Holendrów. Dał Xaviemu poważny argument, żeby z niego nie rezygnować. Z kolei Adama Traoré nie dostarczył żadnej asysty, po raz pierwszy, gdy zagrał w podstawowym składzie, ale stwarzał duże zagrożenie na skrzydle i miał kilka niezłych podań w pole karne, które tym razem nie zostały wykorzystane. Rywalizacja w ataku Barcelony zapowiada się w następnych tygodniach pasjonująco.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze