Dani Alves wrócił do gry w meczu z Athletikiem po zawieszeniu na dwa ligowe spotkania oraz wymuszonej absencji w dwóch starciach w Lidze Europy. Brazylijczyk przyznał, że nie mógł się doczekać powrotu na boisko oraz stwierdził, że drużyna rozegrała "partidazo".
Barça TV: Nie grałeś przez kilka tygodni. Zapewne nie mogłeś się doczekać powrotu?
Dani Alves: Tak, pragnąłem tego. Chciałem znów zagrać z kolegami. Zostałem zawieszony na parę spotkań, ale pracowałem, abym po powrocie do gry był na poziomie pozostałych zawodników. Ostatecznie osiągnęliśmy to, co chcieliśmy. Zdobyliśmy trzy punkty i cieszyliśmy się grą. To było partidazo!
To kolejne spotkanie, w którym strzelacie cztery gole. Uważasz, że podążacie odpowiednią drogą? Teraz może być już tylko lepiej?
Taki jest cel. Musimy dobrze pracować i mieć jasno ustalone idee. W tym klubie, w tym domu obowiązuje pewien styl, którego trzeba bronić. Musimy mieć piłkę przy nodze i kontrolować mecz, tworząc przy tym wiele okazji i rozweselając kibiców. Oni są przyzwyczajeni do drużyny, która walczy, która cieszy się futbolem i dobrze czuje się na murawie. To wszystko jest owocem ciężkiej pracy i zaangażowania. Celem było odzyskanie ducha zespołu.
Co sądzisz o Pedrim? Jak traktuje go Camp Nou? Widziałeś kiedyś coś podobnego?
Tak się składa, że miałem okazję grać już z piłkarzami na takim poziomie (śmiech). Grając z nimi, mogłem cieszyć się futbolem, a teraz w kwestii Pedriego widzę coś podobnego. (Pojawia się Memphis: Dlaczego jesteś taki poważny?! Dani: Daj mi chwilkę!) To coś pięknego, że mogę znów to wszystko przeżyć. Kibice na Camp Nou sprawiają, że możemy cieszyć się grą, a my dajemy radość kibicom.
Komentarze (5)