Byli trenerzy Ronalda Araujo wspominają jego grę w Urugwaju

Maciej Łoś

31 stycznia 2022, 15:15

Sport

2 komentarze

Fot. Getty Images

Ronald Araujo stał się jednym z liderów Barcelony. Sport skontaktował się z trenerami Urugwajczyka z lat młodzieńczych i przybliżył kibicom jego sylwetkę.

Ronald Araujo urodził się 7 marca 1999 roku po urugwajskiej stronie tzw. Frontera de la Paz, łączącej granice tego kraju z Brazylią. Już jako małe dziecko zaczął kopać piłkę i bardzo wcześnie rozpoczął swoją przygodę z futbolem. Gdy Ronald miał sześć lat, jego rodzice zaczęli zawozić go na treningi lokalnego klubu Huracanu. Trenerem tego zespołu był wówczas Danilo Poschi, który w rozmowie ze Sportem opowiedział o byłym podopiecznym.

- Zawsze się wyróżniał, był goleadorem i najlepszym zawodnikiem w wielu meczach. Huracan to skromna drużyna, która pracuje z najmłodszymi. Rodzina Ronalda często przychodziła go oglądać, pojawiali się jego rodzice, babcia oraz wujkowie. Ronald zawsze pojawiał się pierwszy na treningach, nigdy nie opuszczał zajęć. Piłka była jego pasją - powiedział Poschi.

- Dziewięcioletni Ronald dostał ofertę z Danubio, które chciało, by zagrał w tym zespole na turnieju w Argentynie. Pojechałem tam z nim i jego ojcem. Na boisku bardzo się wyróżniał, dlatego zainteresowali się nim wysłannicy Boca Juniors, którzy chcieli, żeby przeniósł się do ich klubu - dodał trener - Grał we wszystkich kategoriach wiekowych w Huracanie. W wieku 13 lat był członkiem drużyny U-18 i tam również się wyróżniał. Prowadziłem pierwszy zespół i spytałem, czy czuje się na siłach, żeby zadebiutować. Dałem mu szansę w meczu z Peñarolem, przegrywaliśmy do przerwy 0:1 i wprowadziłem go w drugiej połowie. Już w swojej pierwszej strzelił gola, a potem dał asystę, dzięki czemu wygraliśmy.

Araujo przeniósł się po pewnym czasie do zespołu Rentistas, a tam spotkał się z trenerem Sergio Cabrerą. Szkoleniowiec również bardzo dobrze wspomina obrońcę Barcelony - Pamiętam, że od samego początku zwróciłem uwagę, że jest osobą bardzo ciekawską. Zawsze słuchał rad i chciał się poprawiać. Wchłaniał wszystko jak gąbka. Cały czas taki jest - stwierdził Cabrera.

- W swojej miejscowości grał jako napastnik lub pomocnik. Ja widziałem w nim dobrego stopera. Czasem ustawiałem go też w ataku, ponieważ tam również sobie radził. Ale powiedziałem mu, że musi zadecydować, gdzie woli grać na stałe - dodał były trener Rentistas. Araujo przeszedł następnie z tego klubu do Boston River, a potem do Barcelony. Kibice widzą w nim lidera defensywy Blaugrany na wiele lat.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze