Wyniki uzyskiwane przez Ronalda Koemana nie mogły mu pomóc w utrzymaniu posady

Dariusz Maruszczak

29 października 2021, 14:30

Marca, Sport

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Powodów zwolnienia Ronalda Koemana można wymieniać sporo, ale główną przyczyną pozostaje brak dobrych wyników sportowych, które mogłyby zasłonić ocenę decyzji samego trenera. Jak zauważają hiszpańskie media, statystyki nie sprzyjały holenderskiemu szkoleniowcowi.

Koeman poprowadził Barcelonę w 67 meczach. Wygrał zaledwie 39 z nich (58,2%). Ponadto zaliczył 12 remisów i 16 porażek. Bilans bramkowy jego zespołu to 138:75. Nie są to najlepsze liczby jak na klub pokroju Blaugrany, choć należy oczywiście pamiętać, że drużyna znalazła się w najtrudniejszej sytuacji od wielu lat. Koeman średnio zdobywał 1,96 punktu na mecz, co jest gorszym wynikiem od jego poprzedników Quique Setiena (2,08) czy Ernesto Valverde (2,23), którzy też zostali w pewnym momencie zwolnieni.

LaLiga

W rozgrywkach ligowych Barcelona zwyciężyła 28 spotkań (58,3%), z czego 15 u siebie, zaliczyła 10 remisów (20,83%) i poniosła 10 porażek (20,83%). Katalończycy strzelili 100 goli, a stracili ich 49. Barça tylko w 16 z 48 starć zdołała zachować czyste konto. Mimo to w poprzednim sezonie zespół Koemana był w walce o mistrzostwo, ale fatalna końcówka sezonu spowodowała, że tytuł trafił w inne ręce, a Barcelona po raz pierwszy od lat wypadła z pierwszej dwójki Primera División. Koeman zostawił ekipę na dziewiątym miejscu w tabeli z dziewięcioma punktami straty do lidera, mając jedno spotkanie zaległe. Od sezonu 2002/2003 Barça nie miała tak niskiej pozycji w tabeli po pierwszych 10 kolejkach zmagań.

Liga Mistrzów

W europejskich pucharach Barcelona była jeszcze bardziej niezrównoważona. Wygrała 6 z 11 meczów (54,5%), zremisowała jedno spotkanie (9,1%), ale aż cztery przegrała (36,4%). Bilans 19:16 wygląda bardzo przeciętnie. Porażka z Juventusem w ostatniej kolejce fazie grupowej poprzedniego sezonu sprawiła, że Barça musiała mierzyć się w 1/8 finału z PSG, które doprowadziło do kolejnej klęski Blaugrany na Camp Nou. Sytuacja nie zmieniła się w obecnym sezonie, gdy Katalończycy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji po dotkliwych porażkach z Bayernem i Benficą. Minimalna wygrana z Dynamem na Camp Nou nie mogła wymazać negatywnego wrażenia.

Puchar Króla

Koemana być może uratował wygrany Puchar Króla. Barcelona zwyciężyła w tych rozgrywkach 5 z 6 spotkań (83,3%), a jej bilans bramkowy to 16:6. Oprócz finału z Athletikiem każda runda była jednak bardzo trudna dla Blaugrany, a niektóre zwycięstwa były wywalczane w dramatycznych okolicznościach. Barça potrzebowała dogrywki do pokonania Sevilli, Granady i Cornelli, a i w konfrontacji z Rayo musiała odrabiać straty.

Superpuchar Hiszpanii

Nawet w tych rozgrywkach Barcelona nie mogła pochwalić się dobrymi wynikami. W półfinale Duma Katalonii co prawda wymęczyła wygraną z Realem Sociedad po rzutach karnych, ale w finale musiała uznać wyższość Athleticu po remontadzie Basków w samej końcówce.

Koeman nie był w stanie utrzymać wyników Barcelony na oczekiwanym poziomie w trakcie kryzysu klubu w wielu obszarach. Teraz przed takim wyzwaniem stanie kolejny szkoleniowiec.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze