W rozgrywkach 2019/2020 po raz pierwszy od dekady przychody europejskiego futbolu się zmniejszyły, sięgając 25,2 miliarda, czyli o 13% mniej niż we wcześniejszej kampanii. Pięć największych lig europejskich uzyskało 15 miliardów, co jest o 11% gorszym wynikiem niż w sezonie 2018/2019. Finansowym liderem wciąż pozostaje Premier League (5,134 mld), mimo historycznego spadku przychodów o 13%. Straty LaLigi i Bundesligi były stosunkowo mniejsze (odpowiednio 8% i 4%), ale to niemieckie rozgrywki uzyskały większe wpływy (3,208 do 3,117 mld). Znacznie gorzej wyglądają pod tym względem Serie A (2,1 mld - 18% mniej niż w rozgrywkach 2018/2019), a także Ligue 1 (1,6 mld – 16%), która w ogóle nie dokończyła zmagań.
– Wciąż jest za wcześnie, aby w pełni i szczegółowo poznać wpływ finansowy kryzysu spowodowanego przez Covid-19 na europejską piłkę, chociaż w klubach jego zasięg zaczyna już być dostrzegany. W szczególności można zobaczyć, jaki wpływ pociągnęła za sobą pandemia w dni meczowe, biorąc pod uwagę, że łączne przychody drużyn LaLigi w dni rozgrywania spotkań spadły o 19%, z powodu zamknięcia stadionów i zakazu wstępu dla kibiców – stwierdził Javier Moncada z Deloitte.
Specjalista zachowuje jednak optymizm co do przyszłości futbolu. – Mimo ogólnej niepewności, jaką wywołała pandemia, futbol pokazał wielką odporność, dlatego warto z optymizmem patrzeć na sezon 2021/2022, który może stać się definitywnym krokiem ku normalności i odzyskaniu solidności w zakresie przychodów w kolejnych rozgrywkach. Bezpieczny powrót do aktywności, nie tylko sportowców, ale również kibiców, jest kluczowym aspektem, aby ograniczyć całkowity wpływ finansowy, jaki wyniknął z tej sytuacji.
Poparciem tej tezy ma być względne utrzymanie przychodów z transmisji telewizyjnych. Premier League przedłużyła porozumienie ze swoimi partnerami na takich samych warunkach, a Serie A straciła tylko 5%. Deloitte przypomina, że za 51% przychodów klubów odpowiadają właśnie wpływy z transmisji telewizyjnych. Inna sprawa, że problemem wciąż pozostaje temat dostępności stadionów dla kibiców, zwłaszcza w Katalonii, gdzie lokalne władze wykazują się daleko posuniętą ostrożnością w tym zakresie.
Komentarze (13)