Reprezentacja Polski w końcu stanęła na wysokości zadania i zremisowała z Hiszpanią 1:1, zachowując szanse na awans. Gole strzelali Álvaro Morata i Robert Lewandowski.
Luis Enrique zgodnie z zapowiedzią wystawił od pierwszej minuty krytykowanego za nieskuteczność Álvaro Moratę. Jedyną korektą w składzie było postawienie od początku także na Gerarda Moreno. W zespole Polaków nie oglądaliśmy z kolei Grzegorza Krychowiaka, który w spotkaniu ze Słowacją otrzymał czerwoną kartkę. Podopieczni Paulo Sousy od początku byli bardzo aktywni i widać było, że rzucili do ataku wszystko, co mieli. Gra była ostra, a obie drużyny atakowały. Już w 6. minucie na bramkę uderzył Klich, ale piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką. Później kilka składnych akcji przeprowadzili Hiszpanie, a Szczęsnego do interwencji zmusił Dani Olmo. Niezłą próbę kontry w wykonaniu Lewandowskiego przystopował Jordi Alba.
W miarę upływu czasu Hiszpanie mieli coraz więcej okazji. Wykonali kilka rzutów rożnych, aż w końcu w 25. minucie dopięli swego i wyszli na prowadzenie. Gola strzelił nie kto inny jak broniony przez Enrique Álvaro Morata. Bednarek złamał linie spalonego i po analizie VAR trafienie zostało zaliczone. Kilka minut później szczęścia spróbował Gerard Moreno, ale strzelił obok słupka. W końcówce pierwszej połowy dwie bardzo dobre okazje mieli Polacy, obie za sprawą Lewandowskiego i Świderskiego. Drugi z nich nie opanował piłki i strzelił ponad poprzeczką, a kilka minut później uderzył w słupek z dystansu. Do piłki dobiegł Lewandowski, ale jego próbę powstrzymał Unai Simon. Na koniec odpowiedzieli jeszcze Hiszpanie uderzeniem Moreno w boczną siatkę.
W drugiej połowie bardzo dużo się działo. Polacy grali pressingiem, a Hiszpanie starali utrzymywać się przy piłce. W 54. minucie w końcu się doczekaliśmy! Pod dośrodkowaniu z prawej strony Robert Lewandowski uderzył głową i było już 1:1. VAR nie dopatrzył się faulu i uznał gola. Nasza radość trwała dwie minuty, bowiem po chwili sędzia podyktował rzut karny za nadepnięcie Moreno. Do piłki podszedł sam pokrzywdzony i strzelił w słupek. Dobitka poleciała z kolei obok bramki i mogliśmy na chwilę odetchnąć.
Mecz się zaostrzył i zobaczyliśmy kilka żółtych kartek. Gra nieco się uspokoiła, a na boisko w miejsce Moreno, Koke i Świderskiego weszli Sarabia, Fabian Ruiz i Frankowski. Podopieczni Luisa Enrique naciskali, ale byli bardzo nieskuteczni, a Polacy dobrze bronili i szukali kontrataków. W bramce dobrze spisywał się Szczęsny. W końcowych minutach piłkarze Sousy wyraźnie liczyli już na obronę remisu, a Hiszpanie nie mieli pomysłu na przedarcie się do bramki. Ostatecznie wynik utrzymał się do końca i obie drużyny zachowały szanse na wyjście z grupy. Wszystko wyjaśni się w ostatniej kolejce spotkań.
Hiszpania – Polska 1:1 (Morata 26’ – Lewandowski 54’)
Hiszpania: Unai Simón; Marcos Llorente, Laporte, Pau Torres, Jordi Alba; Rodri, Koke (Sarabia, 61’), Pedri; Gerard Moreno (Fabián, 68’), Dani Olmo (Ferran Torres, 61’) i Morata (Oyarzabal, 86’).
Polska: Szczęsny; Bereszyński, Glik, Bednarek (Dawidowicz, 85’), Puchacz; Świderski (Frankowski, 68’), Moder (Linetty, 85’), Klich (Kozłowski, 56’); Jóźwiak, Zieliński i Lewandowski.
Komentarze (100)