SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Nawet niewiadomo czy śmiać się czy wściekać - gość odwalił szopkę i musi odpocząć psychicznie... Luzik, a kto w tym czasie ma grać bo drugi stoper ma permanentny rozstrój żołądka? Ktoś ma poważnie ten klub traktować przy takich newsach?!
0
Ktoś wcześniej trafnie wskazał nazwiska Upamecano, Konate, Guehi, Vlahovic. Do tego obrońca BVB i Sportingu powołani w artykule też są spoko opcjami. Myślę, że wyciągnięcie Schlottenberga czy Guehi zimą nie jest opcją nierealną - kończą im się kontrakty, można za niewielką kwotę wytransferować, może nawet obydwóch. Vlahovic moim marzeniem nie jest ale przy ilości podań to on może naprawdę tu ładować bramek. Jeśli jednak mógłbym marzyć zapominając o kasie to nie żaden Haaland tylko pomyślałbym nad wyciągnięciem Bastoniego i Martineza z Interu - obydwaj do naszego grania idealnie pasujący.
3
Chciałem żeby odszedł zimą jak była szopka z Juve. Nie udało się i nie wyszło też latem. Trudno - na dziś nie ma wyjścia. Jeśli krytyka nie zadziałała to może po kolejnym wyskoku pomoże odmienna postawa zespołu i trenerów. Choć dalej w typa nie wierzę to mamy patową sytuację tzn. my potrzebujemy jednego dodatkowego stopera a nie skreślenia jednego z tych co mamy. Ogólnie to zimą przydałby się transfer lub wypożyczenie, nawet jakiegoś weterana co by uspokoił grę obronną. Liczyłem na Duńczyka ale on co poważniejszy mecz to sraczki dostaje, Araujo palą się zwoje i zostajemy z Ericiem i Cubarsim. Ogólnie spoko, ale musi być alternatywa. Pytanie kogo dałoby się zimą tu ściągnąć, szczególnie z operujących lewą nogą i potrafiących wyprowadzić piłkę. Idealny dla mnie Bastoni ale to opcja na zimę nierealna. A dopiero jak będzie ze dwóch nowych stoperów to można kombinować nad pozbyciem się Urugwajczyka. Inna sprawa, że w sytuacji gdy młodzi go mocno cenią to może lepiej niech siedzi nawet na ławce ale zostanie.
8
Wychodzi na wierzch dokładnie to co było wiadomo w chwili dogadywania kontraktu - Alonso to trener uporządkowany, który wdraża określony system. Real najlepiej gra jak trener daje zawodnikom wolną rękę. Co prawda wtopy też wtedy najbardziej spektakularne ale nie ma przypadku w tym, że LM z nimi 3x wygrał Zizou a nie np. Benitez.
No i czekam na reakcję Pereza jak powie, że te trzy remisy to skutek tego, że Barca płaciła Negreidzie, kara za niepodpisanie CVC i sędziów co grożą Realowi przed meczami... A tak na poważnie to o ligę niech się nie boją - z tym czy innym trenerem i tak mają miejsce w TOP3 - raz że skład zawsze będą mieli mocny, dwa, że jak już będzie opornie szło to dostaną karnego
5
"Bronić LaLigi to także, na mój sposób, bronić Realu Madryt." - to jest idealne podsumowanie jego działalności w LaLiga
0
Uważam, żeby byłby to świetny ruch - zawodnik doświadczony, podnoszący poziom, o nieco innym profilu niż Balde a jednocześnie nadający się z nim do rywalizacji. I pewnie cena też nie byłaby kosmiczna
0
W tej Hiszpanii to ciągły dylemat co gorsze - poziom sędziowania czy poziom dziennikarstwa. I żadna z grup nie chce ustąpić miejsca na podium dokonując coraz gorszego samozaorania...
2
Conte i słabe wyniki w pucharach? Szok i niedowierzanie... Czy to z Chelsea, czy z Juve czy z Interem - za każdym razem było to samo. Dlaczego zatem nagle z przeciętnym Napoli miałby zwojować europejską scenę?
Co do Xaviego to chyba liczy na wygraną Fonta i powrót do Barcy bo inaczej jego wstrzymywania się od podjęcia pracy nie jestem w stanie wytłumaczyć. Alternatywne dwa wytłumaczenia to rzeczywiście jakaś kwestia osobista albo te propozycje to wyłącznie w rzeczywistości medialnej występują. Każde tłumaczenie z tych trzech równie prawdopodobne - ja Xaviego na trenera powtórnie bym nie zatrudnił po tym co zobaczyłem. To wybitne prowadzenie zespołu o którym pisze @4Fabregas4 to wyłącznie jak dla mnie w świecie fantazji - mistrzostwo było ale patrzeć na grę się nie dało już wtedy, rekord wyników 1:0 z naprawdę w większości przeciętnymi drużynami i do tego konieczność obserwowania przy linii furiackich zachowań trenera, który odpalał się przy pierwszej lepszej okazji. Bardzo lubiłem go przez większość kariery piłkarskiej ale trenerem to dla mnie został wyłącznie ze względu na nazwisko
0
@Baratheon Za Lapcia mieliśmy pół sezonu kiedy rozegraliśmy Real z bramkami Auby, w sezonie mistrzowskim 2x wygrana, w kolejnym przegraliśmy, ale z Hansim 4 na 5 wygranych - generalnie Real bilans z Barcą Lapcia ma kiepski. To nie kwestia dowartościowania się bo to nie ja wygrywam tylko drużyna której kibicuję i moja zasługa w tym żadna. A poza tym, wyniki z Realem to nie clue tej wypowiedzi
1
@4Fabregas4 Po prostu pamiętam czasy Barto, Gasparta i innych tego typu wynalazków.
Sportowo - znacznie podgoniliśmy Real w mistrzostwach Hiszpanii, w meczach bezpośrednich z Realem od czasu powrotu przegraliśmy ostatni mecz i w drugim sezonie Xaviego - poza tym wygrywaliśmy. Jego kadencja to 3 x LM - poza nim łącznie x2 więc niezły bilans jak na tą mierność o której piszesz.
O stadionie tak jak pisałem - wygłupy z kolejnymi terminami to jedno ale w sobotę gramy tam mecz, kolejne etapy to kwestia czasu bo i prace zakontraktowane i finansowanie zabezpieczone. Za jego kadencji była pierwsza koncepcja (240 mln), za jego drugiej kadencji rzeczywiście zabrano się za sprawę i remont trwa. Można się śmiać z deklaracji ale po 70 latach remont częściowo już zrobiono. Chciałeś szybciej? Nie ten kraj, w Hiszpanii tak wyglądają realizacji inwestycji. Ruszy stadion w sobotę to zaraz zaksięgują te loże i będziesz miał zasadę 1:1. Nie zgodził się na kontrakt z CVC i za to szacun - jak pokazuje sytuacja innych klubów w LaLiga żaden na tym nie skorzystał, w komplecie mają problem z FFP, a prawa do tv stracili na dłużej niż my część z nich w ramach tych mitycznych dźwigni. A same finanse to też efekt zasad LaLiga - Tebas zmian dokonuje nawet w trakcie sezonu więc ciężko w tym funkcjonować. Poczekaj na finał kadencji i nagle jednak może to wyglądać inaczej niż dziś bo niestety naprawianie wymaga czasu i nie widać długo efektów. Zwykle po prostu po najgorszej robocie przybywa mądrala który rozdaje pieniądze nie myśląc o konsekwencjach i wtedy uchodzi za "dobrego wujka" tylko z szambem zostawia już innych
20
Ekipa Lapcia ma sporo za uszami - mnie jako kibica najbardziej drażni Deco ze swoją niekompetencją. Ale też jako kibic widzę Lapcia trochę tak, że kolejny raz wszedł do klubu na łopatkach i może czasem populizmem, czasem takimi kanciastymi działaniami ale jednak po raz drugi wprowadza klub na wyżyny, porządkując szereg spraw. Może nie wszyscy pamiętają ale pierwszą kadencję też zaczął w miejscu gdzie Barca ledwo złapała się do pucharów z masą "wynalazków" w składzie. Oddawał stery w klubie po 2 LM, ze składem pełnym wychowanków, uporządkowanymi finansami, projektem przebudowy stadionu za 240 mln, innymi sekcjami w topie w swoich sportach i generalnie chyba w najlepszym momencie swojej historii. Przyszedł Rosell (sporo podobieństw do jego przekazu ma Font) i Barto - chwilę udało się pojechać na tym co stworzył Lapcio ale szybko klub stał się memem, Barto doprowadził do ruiny finansowej, stadionu nie tknięto przez 8 lat, a symbolem zmian w składzie stała się zmiana na pozycji "9" - zamiast Eto czy Suareza mieliśmy Martina Braithwite (przepraszam jeśli coś przekręciłem w nazwisku). Wrócił więc Lapcio, Realem wyciera podłogę, Barca Femeni została w zasadzie najlepsza w Europie, skład wzmocnił, dalej mamy fun z oglądania klubu, a stadion jednak zdaje się zmierzać ku końcowi przebudowy - wiem, że kolejne deklarowane terminy to kabaret ale ogólnie przed wyborami są spore szanse na skończenie przy najmniej części i robienia reszty siłą rozpędu. Finanse jednak poprawie uległy, pensje zjeżdżają do logicznego poziomu. I jak już się trochę stabilizuje to nagle Font na białym koniu będzie mądrości głosił... Lapcio inny nie będzie ale jako kibicowi mnie taki wystarczy - kibicuję od początku lat 90-tych i każda jego alternatywa kończyła się gorzej więc wolę jego z jego wadami
1
Dla mnie bezdyskusyjnych w XXI w. z graczy transferowanych to jednak dwóch Brazylijczyków: Ronadinho (który dla mnie jest najlepszy ever i niezmiennie go uwielbiam) i Dani Alves. R10 zaryzykowałbym że zmienił nasz klub niczym lata temu Cruyff. Dani Alves stał się "wzorcem z Sevres" bocznego obrońcy Barcy. I ten jego last dance po przyjściu Xaviego - trenera był bardzo ważnym impulsem. Na trzecim miejscu chyba umieściłbym Suareza i Eto - obydwaj przyszli i zabetonowali "9" na lata, przy okazji walnie się przyczyniając do sukcesów. Do zamknięcia pierwszej piątki dopiszę jednak Albę i Pique - obydwaj trafili tu w drodze transferów, obydwaj naznaczyli ten zespół, a taki Gery to mam nadzieję, że jeszcze swoją pieczęć tu odciśnie w gabinetach. Reszta już bez rozróżnienia hierarchii. Ale gratuluję fajnego pomysłu na zabawę w przerwie reprezentacyjnej. Aha, czytając komentarze przypominam, że Cocu, de Boer czy Rivaldo to w latatach 90-tych przychodzili.
MAtS (choć to bardziej wynik braku wyboru - najpierw grał VV, później krótko Bravo, a na Garcia jest jeszcze za wcześniej by go tu wpisywać);
Obrońcy: Pique (bo to jednak transfer, chyba 3 czy 5 mln), Marquez, Alves, Alba
pomocnicy: Ronaldinho, Deco, Rakitic
Atak: Suarez, Eto, Giuly (choć Neymar był lepszy to jednak Francuz przyszedł w momencie w którym bardzo pomógł odkręcić klub na drogę sukcesów)
rezerwa: Neymar, Yaya Toure, Mascherano
0
Coś ta metoda średnio skuteczna. Ale z drugiej strony - niech wyzdrowieje i może poszuka jakiegoś klubu bo poza przebłyskami ze średniakami to niewiele z niego pożytku. To jest po prostu gwiazdor średnich klubów, a na najwyższym poziomie znika z pola widzenia
3
Jak już jesteśmy na etapie grilla jednoczącego to mamy po sezonie...
1
Zgoda z tym, że w mocnej drużynie z topowej ligi akurat on czy Leo dalej waliliby po 20-30 bramek na sezon. Ale z mocą tej ligi arabskiej to jednak trochę pojechał - we francuskiej może i PSG jest poza konkurencją ale OM, OL, Racing czy kilka innych klubów to naprawdę nie są przypadkowe zespoły. Wielka trójka portugalska to też klasowe zespoły i nawet jednego takiego w lidze arabskiej nie ma. Niesamowity piłkarz, wielki szacunek za dokonania ale czasem mógłby swoje złote myśli zachować dla siebie bo nawet mnie - jako kibicowi Barcelony - to on już niczego udowadniać nie musi a na siłę próbuje
7
W zasadzie z tekstem się zgadzam i powiedzmy, że mam w głowie drobne uzupełnienia. Joan Garcia może coś by wyciągnął ale pełna zgoda - mogłoby to zmienić wynik ale nie obraz. Odejście Inigo to dla mnie problem w szatni pośrednio przekładający się na boisko. Bo tak jak w tekście - metoda pułapek wysoko zakładanych działała do listopada, później traciliśmy bramek sporo ale strzelaliśmy więcej. Zasadniczo taka wersja mnie się podoba ale również nie przyjmuję gadania, że jakby był Inigo to obrona byłaby monilitem. Nie była w zeszłym sezonie i nie ma podstaw by uznać że byłaby w tym. Co nie zmienia faktu, że doświadczony lewonożny stoper by się przydał - Cubarsi grałby z prawej strony, Eric mógłby zastąpić słabego Kounde dając mu dojść do formy i blok jako całość działałby sprawniej. Brak rotacji to problem który przyniósł żniwo w meczach z Interem ale z drugiej strony gadanie o szkółce trochę na wyrost - ona dostarcza zawodników jakościowych tylko że należy ich mądrze wprowadzać. Nikt też nie panuje nad Yamalem - ja rozumiem, że jest młody i trochę w głowie wiatr może hulać, ale od tego klub zatrudnia armię ludzi, żeby trochę mu tą głowę meblować. Tymczasem na dobę przed klasykiem gość szaleje po jakiś głupkowatych eventach, kozaczy a finalnie piach na boisku. Jak Messi za bardzo szalał z moich ulubieńcem Ronaldinho, to Guardiola pogonił Ronaldinho, a Messiego obudował gośćmi, którzy byli ustatkowani i skoncentrowali go na piłce. Na rodziców Yamala nie ma co liczyć to niech w klubie się tym zajmą. Poprzedni sezon po prostu nieco ponad stan poszedł i trafnie w UTDLR określono, że teraz trochę płacimy za to podatek. Ale nie można rozłożyć rąk tylko modelować co się da, żeby w przyszłości "podatek" był mniej bolesny, stopniowo rozkładać koszty
0
Może i myśl przewodnia o Flicku nie jest prawdziwa - nie wiem, nikt nie potwierdza, w sumie mniej istotne - to sporo tez i argumentów jest dobrą diagnozą zespołu i Lamine'a. Ostatnio była o tym mowa w podcaście - w FCB boją się Yamala tak jak bali się Messi'ego i to niezmiennie jest droga donikąd. Był Inigo to chyba trochę młodzież w szatni temperował - teraz na gwałt kogoś takiego potrzebujemy. Rok temu chyba nie było kibica, który miałby negatywny stosunek do Yamala - po prostu jego gra cieszyła oczy, każdego fana piłki. Od wakacji jest irytujący - wiszą mi jego imprezy urodzinowe czy organizowanie obsługi z osób niskorosłych ale to ewidentnie są fanaberie nad którymi nikt nie panuje. Nie ma co liczyć na rodziców więc w klubie powinien się ktoś znaleźć kto młodego trochę do pionu postawi. Gra w mojej ukochanej drużynie ale przyznam, że drażni - na boisku ma przebłyski ale to jest radość dla oka. Zakładam że częściowo spowodowane jest to dolegliwościami fizycznymi ale latanie do Mediolanu, brak regeneracji czy występy w King's League raczej też nie ułatwiają powrotu do formy. A trener powinien mieć w tym zakresie wsparcie w klubie
0
Dla mnie poziom na jaki weszli dzięki bezpośredniej rywalizacji przez wiele lat był niesamowity i zamiast teraz się złościć na to co powiedział, to cieszę się, że mogłem tą rywalizację przez tyle lat śledzić. I naprawdę - choć uwielbiałem Leo, to CR7 też był niesamowity i dokonał nieprawdopodobnych rzeczy w piłce
5
Ogólnie gość fajnie wygląda i przy cenie 30 mln to raczej nieszczególne ryzyko bo kwota do odzyskania. Inna sprawa, żeby my potrzebujemy napastnika podstawowego, a w tym kontekście przed zakupem to wypadałoby określić jakiego typu. Czy klasyczna "9" jak Robert, umiejąca się szarpać z obrońcami, grać "na ścianę", kończyć akcje skrzydłowych czy też kogoś bardziej mobilnego? W tym drugim typie jest Ferran którego lubię i cenię, ale jak dla mnie to jest świetny zawodnik do rotacji, wartościowy, który sporo spotkań może grać w podstawie (co udowadnia przez cały 2025 r.) ale jednak potrzeba drugiego napastnika, raczej bardziej konkretnego
0
@AxelF w jakiej Barcelonie? To tak jakbyś pisał, że np. Dolcan Ząbki to drużyna z Warszawy albo Boruta Zgierz to klub z Łodzi. No nie, każdy z nich jest dumny z reprezentowania swojego miasta, fajnie spaja lokalną społeczność. A Espanyol spoza Barcelony ale na siłę próbuje się tu wciągnąć
0
@Gall pewnie masz niestety (dla Barcy) rację :(
4
No a w sumie na czym mieli oprzeć gloryfikowanie swojego klubu na tej gali? Przecież sukcesem jest dla nich utrzymanie w lidze to i czym tu się chwalić. Słabe to ale widać na więcej ich nie stać. Czekam na komentarz Pique - to może być "perełka". A tak swoją drogą to czegoś nie rozumiem - nawet polskie amatorskie kluby organizują jubileusze w swoich miastach, a oni z galą aż do Barcelony przyjechali. Czemu nie u siebie?
2
To się Deco szybko zorientował, że Olmo często doznaje kontuzji... Z agentem przegada temat, choć w sumie to nie ma potrzeby bo wraca już do treningu to w sumie problemu nie ma... Deco piłkarz zrobił sporo dla Barcy, Deco działacz jedyne co zrobił dobrego to przekonał Raphinhę, żeby postawił na Barcę a nie Chelsea. Reszta jego działań gabinetowych to jest amatorka i ciągłe osłabianie klubu - od jego przyjścia zaczęły się odejścia Alemanego czy Jordiego, za Olmo dał więcej niż Lipsk chciał, Araujo dostał kontrakt jakiego nawet w Arabii mógłby nie wywalczyć, Inigo zniknął za darmo tydzień przed startem sezonu i jeszcze dwa okienka pod rząd agent Nico zrobił z niego wiatrak... I jeszcze ten tekst o zaskoczeniu ilością kontuzji Olmo
1
Jazda jest po Yamalu bo się wygłupił przez to, że nie dowiózł w meczu - jakby zagrał porządnie to nikt by mu tu nic nie powiedział. Jest młody to i od czasu do czasu będzie mu głowa odjeżdżała - grunt, żeby w klubie był zawsze ktoś kto go na ziemię ściągnie.
Komentarze w Realu, że mecz potwierdził drogę obraną przez Alonso potwierdzają, że dość nisko tam poprzeczkę zawiesili - wygrali i ok ale bez przesady z tym mega poziomem
1
W Arabii czy Katarze to rozważa ten "odpowiedni projekt" ale Juve nie pasuje. Ciekawe w jakich kryteriach ten "projekt" dobiera? Nie mówię, że Juve jest na fali (gdyby było to by trenera nie szukało) ale to jednak jest marka światowa i fajnie chyba byłoby ją odbudować. Musi mieć rzeczywiście ważne powody osobiste bo nie chce mi się wierzyć, że wyłącznie o kasę chodzi
2
Z wnioskiem nr 1 ciężko się nie zgodzić - wygrała wczoraj drużyna lepsza w meczu. Nie demonizujmy jednak jej siły. Lamine jak to 18 latek - trochę przykozaczył, pewnie zejdzie na ziemię, złapie rytm i znów będziemy się nim zachwycali. Obrona była słaba w poprzednim sezonie jak rozszyfrowali rywale taktykę łapania na spalone i niestety nic się nie poprawiło, dalej jest słabo. Na gwałt potrzebujemy ŚO i to lewonożnego, najlepiej takiego w wieku Christensena. Szkoda, że nie można polegać na Duńczyku bo on moim zdaniem i dobrym partnerem dla Cubarsiego jest i fajnym zawodnikiem dla naszego stylu gry. Ale jego od tygodnia brzuch boli i co chwila jakieś takie historie się dzieją. Bez solidnego ŚO, ktory pomoże poprawić grę bloku obronnego i powrotu odpowiedniej kondycji która przywróci odpowiednią pracę defensywną całego zespołu ciężko będzie choć zbliżyć się do wyników z poprzedniego sezonu
7
Komentarze w hiszpańskiej prasie jak zwykle w górne tony, a ja wczoraj jako kibic Barcelony dramy nie przeżywałem. Pamiętam klasyki gdzie rzeczywiście nami wycierał Real podłogę i te były naprawdę dobijające - choćby za Koemana kiedy widziałem jak wiele dzieli nas od nich. A wczoraj? Lamine wrócił po kontuzji i póki co ma wyłącznie formę w gadaniu - to w sumie normalne, chłopak ma 18 lat i skoki formy są naturalne. A niesamowite jest to że nawet jak gra taki piach jak wczoraj to przy lepszej formie kolegów mógł mieć dwie asysty (Kounde i Ferran), a do końca każdy mógł wierzyć, że raz pokaże magię i zrobi wynik. Kounde niech zacznie się odkręcać bo od powrotu po kontuzji to problem z podaniem na 3 metry jest. Pedriemu dobrze zrobi kartka - odpocznie to i forma znów wróci bo widać że jest zajechany. Marcus zaczyna lepiej się rozumieć z kolegami i widać, że chce tu być. Wiedział, że szansą na remis jest bramka w końcówce bo wcześniejsze jej zdobycie zostawiałoby czas Realowi na kolejną ale dominacji to ja nie widziałem. Gratulacje dla Realu ale do końca sezonu jeszcze powalczyć możemy.
Z innej beczki - zaskakuje mnie dramatyczna forma fizyczna Barcy. Kontuzje mięśniowe, monotonne tempo gry, brak zrywów. Mieli być wypoczęci po wakacjach a wyglądają na rozleniwionych
1
Dla niego wiecznie Real jest faworytem. Na szczęście nie zawsze faworyt wygrywa. Z tymi pasującymi graczami to akurat się zgodzę - w większości w obydwu zespołach byli zawodnicy świetni, a tacy odnajdą się w większości drużyn. Problemem mogą być charaktery bo taki Vini czy Ramos to ich za bardzo nie widziałbym w Barcelonie.
0
@Marcinss10 jakiś argument to jest ale chyba zgodzimy się, że mocno naciągany? myślę, że gdyby nie konflikt Flo z Tebasem, to cała akcja dotyczyłaby meczu Realu i w Madrycie nie byłoby podobnego stękania
1
Mecz w Miami (pomijam czy mi się podoba pomysł czy nie) wypaczy wynik rozgrywek, ale karne z kapelusza już im rozgrywek nie wypaczają? I niech mi ktoś wyjaśni w jaki sposób to wypacza rozgrywki bo próbuję pojąć ten argument i nie potrafię