MartinCarsoon
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: styczeń 2018
2 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Jaki polecacie serial na Netflixie?
Obejrzałem jak na razie wszystkie dostępne w internecie odcinki Sherlocka, Wikingów i Supergirl.
Wcześniej oglądałem Grę o Tron, Skazanego na śmierć, Zagubionych i Herosów.
Po obejrzeniu Supergirl zastanawiam się nad Flashem, Green Arrow lub Legends of Tomorrow bowiem serial o kuzynce Supermana bardzo mi się spodobał, a te cztery seriale łączą ze sobą crossovery.
A może coś nowego? Na Narcos i inne tego typu seriale nie mam na razie ochoty. Raczej coś z tematyki sci-fi która dotyczy superbohaterów.
Myślałem też na Punisherem i Dardevilem...
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę. :-)
0
25 sierpnia 2017 roku Ousmane Dembele podpisał kontakt z FC Barceloną.
W stolicy Katalonii przebywa już 172 dni, a rozegrał jak do tej pory zaledwie 290 minut w 8 meczach trzy razy wychodząc w pierwszej jedenastce.
Francuz był kontuzjowany przez 133 dni i opuścił 27 meczów. Niepokojący jest jednak fakt że 20-sto latek w przeciągu ostatnich (niecałych) 6 miesięcy doznał dwóch kontuzji mięśniowych.
Zanim Dembele trafił do Barcelony to był okazem zdrowia. Nie wiadomo czy mówimy tutaj o pechu w kwestii jego kontuzji czy mamy styczność z piłkarzem który ma tendencję do urazów mięśniowych.
Czy Dembele jest podatny na kontuzje i jest transferową wtopą Barcy?
Nie można tego jednoznacznie stwierdzić u piłkarza który w maju skończy dopiero 21 lat.
Barcelonie zostało w tym sezonie 15 spotkań ligowych, finał Pucharu Króla i 2-7 spotkań w Lidze Mistrzów. Zobaczymy jak się będzie prezentował Ousmane do końca sezonu.
2
A po Barcelonie to Sylvinho jeszcze o Manchester City zahaczył. Bogatą karierę miał Brazylijczyk.
Corinthians, Arsenal, Celta, Barcelona, City.
Co ciekawe prawie wszystkie Pucharu w karierze zdobył w barwach Barcelony w której spędził 5 lat bo podczas trzech lat spędzonych w Arsenalu zdobył tylko Tarcze Wspólnoty, dwa lata w Celcie i rok w City nie przyniosły mu żadnych Pucharów, a w Corinthians kiedy został włączony do pierwszej drużyny w wieku 19 lat to nic nie ubrał, a prawie 5 lat w pierwszej ekipie grał.
Barcelona dała mu Puchary, a on ze swojej roli w zespole wywiązał się znakomicie choć był głównie piłkarzem drugiego planu, ale lekko nie miał. Musiał w końcu rywalizować o miejsce w składzie najpierw z Giovannim Van Bronhorstem, a później z Ericiem Abidalem. W sezonie 2005/06 grał najwięcej podczas swego pobytu w Barcelonie i miał duży wkład przy zdobyciu Mistrzostwa Hiszpanii. Później to już jednak tylko zmiennik który grał bo musiał, albo mógł zagrać bo mecz był o przysłowiową pietruszkę. Fajną postacią był Brazylijczyk i w wielkim stylu pożegnał się z Barceloną.
0
Zedytuj i napisz na samej górze - "Tylko dla ludzi o mocnych nerwach".
3
35-letniego Sylvinho w finale Ligi Mistrzów 2008/09 z Manchesterem United też nie zapomnę. :-D
2
Z Realem Madryt na środku obrony Valencii zagrał mierzący 177 cm. Francis Coquelin który piłkarzem Nietoperzy był dopiero o 16 dni i jest nominalnym defensywnym pomocnikiem i na stoperze niegrał praktycznie nigdy, choć mogę się mylić bo jakiś pojedyńczy mecz mógł mu się kiedyś zdarzyć.
W dodatku w tym sezonie na boisku w barwach Arsenalu pojawiał się sporadycznie i Francuz został nawet wypożyczony na miesiąc do TRZECIOLIGOWEGO Chartlon Athletic w którym spędził ponad miesiąc po czym wrócił do Arsenalu i miesiąc później został sprzedany do Valencii za 14 mln. euro pomimo tego że w tym sezonie w Arsenalu w zasadzie nie grał...
A wy się martwcie czy Yerry Mina sobie poradzi z Valencią która przegrała ostatnich 5 meczów, a ich bilans ostatnich 10 spotkań ligowych to 3 zwycięstwa, remis i 6 porażek z bilansem bramkowym 11 strzelonych i 14 straconych...
0
Nazywa się to obiektywizm.
1
To jest właśnie ta różnica o której mówię pomiędzy Neymarem i Dembele.
Neymar był z Barca do końca że tak powiem i trener mógł na niego liczyć w tych wszystkich meczach towarzyskich, a Dembele to i udziału w treningu potrafił odmówić...
To jest właśnie brak szacunku do klubu.
Neymar był piłkarzem Barcy i wielkim profesjonalnalista do samego końca.
Pique swoimi tweetami pt. "zostaje" ze zdjęciem z Neymarem też mu nie pomagał.
0
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
1
Neymar to większy profesjonalista od Dembele.
Nie odstawiał takich cyrków jak Francuz gdy odchodził z Rennes i BVB.
0
Neymar głupi nie jest i wie że ma szansę wygrać z Barceloną w tym starciu.
Można mieć do niego żal że odszedł z Barcelony, ale krytykować go za to że walczy o swoje nie wypada.
Każdy na jego miejscu zrobiłby podobnie.
Brazylijczyk skupia się na piłce, a jego finansami itd. zajmują się ludzie którzy dla niego pracują i są w tych dziedzinach specjalistami.
Skoro Neymar wszedł na wojenną ścieżkę z Barceloną to widocznie tak mu doradzono i jest duże prawdopodobieństwo na to że sprawa pójdzie po myśli otoczenia Neymara.
Jeśli nie sympatyzowałbym z żadną z tych stron to obiektywnie patrząc trzymałbym kciuki za Neymara...
4
Z tych piłkarzy którzy uchodzą za największe talenty w szkółce tylko 1 na 100 zostaje piłkarzem na miarę pierwszej drużyny.
Nie każdy odchodzący wychowanek zostaje nowym Ceskiem Fabregasem. Większość zostaje Franem Meridą lub Bojanem Krikiciem.
Prawdę mówiąc to od czasów Jordiego Alby tylko Thiago Alcantara wyrósł na wielkiego piłkarza który odszedł z Barcelony której był wychowankiem.
Warto też zauważyć że ci wychowankowie którzy coś znaczą w swoich klubach odchodzili z Barcelony będąc raczej członkiem pierwszego zespołu, a nie drugiego.
Trzeba też przyznać że wychowankowie którzy zostali crackami w innych zespołach w większości przypadków wracali do swoich macierzystych klubów. Jestem przekonany że gdyby Barca lub Real w poprzednich latach chcieliby naprawdę odzyskać Thiago czy Matę to by ich odzyskali.
To że w Barcelonie na dzień dzisiejszy jest tak mało wychowanków i są oni już koło 30-stki lub już po 30-stce nie świadczy o tym że Barca nie ma w szkółce zdolnej młodzieży bo ma, ale złote pokolenia rodzą się co kilkanaście lat, a teraz są lata podsłuchy bo i ciężko wskazać wychowanków którzy robią karierę za granicą i mogliby być realnym wzmocnieniem Barcy, a każdy i tak tutaj narzeka że Duma Katalonii pozbywa się lekką ręką co roku tylu utalentowanych i młodych piłkarzy.
Alen Halilovic miał być wielkim crackiem, a tymczasem Chorwat zaraz skończy 22 lata i niczym specjalnym się nie wyróżnia.
Patrząc przy tym na Martina Odegaarda to trzeba chyba przyznać że Real wyszedł lepiej od Barcy na zakontraktowaniu wschodzącej gwiazdy.
W sumie to od lat podoba mi się ta rywalizacia pomiędzy Barcą i Realem na rynku transferowym i w szkółkach.
Deulofeu vs Jese, Halilovic vs Odegaard...
0
Orientuję się ktoś ile może kosztować wymiana/naprawa dysku twardego w laptopie?
0
Wieksza beka była jak odpadali z Alicante, Alcorcon czy zostali wykluczeni z tych rozgrywek po meczu z Cadiz kiedy zagrał u nich Czeryszew który zagrać nie miał prawa.
0
Ja tam uważam że Realowi potrzeba tylko bramkarza i skrzydłowego z absolutnego topu.
De Gea/Courtois i Neymar/Hazard.
Mają 300 mln. euro na letnie transfery, a Keylor, Castilla, Benzema, Mayoral to piłkarze za których znając Pereza jest w stanie jeszcze sporo ugrać.
0
Jakby nie patrzeć to dwa ostatnie mecze ligowe Realu Madryt to 7-1 z Deportivo u siebie i 4-1 z Valencią na wyjeździe.
Porażka z Leganes kompromitująca, ale według mnie nie doszłoby do niej gdyby Zidane nie wystawił jedenastki składającej się z piłkarzy rezerwowych i tych wracających po kontuzji bez rytmu meczowego.
Na pewno Królewscy wyglądają lepiej niż kilka tygodni temu. Mam tutaj na myśli przede wszystkim kluczowych piłkarzy jak Marcelo, Kroos czy Ronaldo.
0
Neymar miał zostać w Barcelonie i przejąć pałeczkę po Messim, a nie odejść do PSG.
Transfer Coutinho zimą był niemożliwy, tak jak i przejście zimą Torresa z Liverpoolu do Chelsea.
Fabregas miał być następca Xaviego w Barcelonie, a tymczasem były kapitan Arsenalu gra w Chelsea.
Przykładów z gatunku - niemożliwe transfery można mnożyć w nieskończoność.
Patrząc na ostatnie lata i wydarzenia na rynku transferowym mnie już nic nie zaskoczy, a sama osoba Neymara pozwala wierzyć w to że nie miałbym on problemu z grą dla Królewskich tak jak i Ronaldo nie miał problemu z grą dla Barcy, Realu, Interu i Milanu.
0
Benzema to jest już w Madrycie skończony.
Według mnie nie ma najmniejszych szans na jego pozostanie na Santiago Bernabeu na kolejny sezon.
W wielką przebudowę BBC też nie wierzę.
Uważam że odejdzie tylko Francuz, Bale zostanie na prawym skrzydle, CR7 przejdzie na środek ataku, a na lewe skrzydło dołączy Neymar lub Hazard.
0
Co jak co, ale Busquetsowi czy Pique wiele brakuje do klasy Puyola.
Dobrym jesteś na boisku, ale wielkim stajesz się poza nim.
Ja tam wolałem czasy w których piłkarze okazywali sobie wielki szacunek i prezentowali wielką klasę.
Jednak czasy Raula i Puyola już minęło i nie zanosi się, aby szybko wróciły.
Teraz to już nie tylko Barca toczy słowne wojenki z Realem Madryt, a i z Espanyolem...
Kiedyś Barcelona swoją wielkość udowodniała na boisku, a teraz choć udowadnia Ja na boisku to piłkarze wdają się w małe wojenki z piłkarzami innych klubów co do niczego dobrego nie prowadzi.
0
Według mnie zbyt wcześnie niektórzy skreślają Portugalczyka. Statystyk nie ma wcale tak tragicznych jak wielu twierdzi, śmiem twierdzić że są one naprawdę dobre biorąc pod uwagę poziom jaki prezentuje w tym sezonie Real Madryt w którym zawodzą niemal wszyscy.
W Lidze Mistrzów CR7 ma aż 9 bramek.
Jeśli zagra w fazie pucharowej tak jak grał w poprzednim sezonie, a Królewscy wygrają Ligę Mistrzów to Ronaldo wciąż będzie wymieniany w gronie najlepszych, jednak o Złotej piłce za rok 2018 zadecyduje przede wszystkim Mundial.
Czasem można spojrzeć na wszystko obiektywnie i samemu pomyśleć, zamiast powtarzać opinie niedzielnych kibiców którzy bardziej nienawidzą Realu Madryt niż kochają Barcelonę, a kibicują bardziej danemu piłkarzowi niż klubowi...
Ja tam wolę podchodzić do wszystkiego z dystansem i pokorą, abym później nie musiał odszczekiwać swoich słów.
Większość tutejszych forumowiczów zachowuje się jakby Barcelona już wygrała tryplet, Real nie załapał się do Top4 w Lidze, a Ronaldo zaczął odcinać kupony.
W ostatnich latach jednak Portugalczyk pokazał że potrafi znaleźć formę na najważniejsze mecze sezonu i znowu może Ją znaleźć w fazie pucharowej LM, a za Beniteza Real też wydawało się że ma już po sezonie, a wygrali LM gdy przejął ich Zidane, tak jak i Chelsea w 2012 za Di Matteo.
Z kulturą i na poziomie to jednak ciężko tutaj z kimś porozmawiać jeśli nie jest się fanboyem Messiego i nie przemawia przez Ciebie nienawiść do Królewskich.
1
Tyle się mówi o nieskuteczności Cristiano Ronaldo, a prawda jest taka że Portugalczyk ma w tym sezonie 20 strzelonych bramek, licząc dzisiejszy dublet z Valencią, zaś Messi ma 26 bramek i rozegrał ponad 500 minut więcej...
Wygląda to wszystko na niezłą propagandę z tym końcem 33-latka.
1
W Ligue1 PSG ma 9 punktów przewagi nad drugim Monaco i jeden mecz mniej rozegrany.
W Bundeslidze Bayern ma 13 punktów przewagi nad drugim Bayerem i jeden mecz mniej rozegrany.
W Premier League City ma 12 punktów przewagi nad drugim United.
W Primera Division Barcelona ma 8 punktów przewagi nad drugim Atletico i jeden mecz mniej rozegrany.
Już połowa sezonu za nami, a znamy mistrzów czterech najmocniejszych lig.
Tak naprawdę to tylko w Serie A o mistrzostwo walczą jak równy z równym Napoli i Juventus.
Każdy topowy rywal z którym będzie się mierzyć Barcelona w Lidze Mistrzów będzie grał o uratowanie swojego sezonu... Chelsea już w 2012 roku pokazała do czego jest zdolna mając nóż na gardle.
Nie mogę się już doczekać fazy pucharowej w Lidze Mistrzów!