oglądam Barcę już tyle lat że patrzenie jak Messi strzela 4 bramkę do bezradnego spadkowicza mnie już w ogóle nie jara. Ciesze się natomiast jak pomimo nie perfekcyjnej gry potrafimy wygrać spotkanie a emocje trzymają mnie w fotelu do końcowego gwizdka.
Wygrywamy 2:1 w pierwszym meczu z Atletico, to wynik fantastyczny przed rewanżem a dzięki na prawdę świetnej grze Atletico w drugiej połowie (bo potrafię docenić też dobrą grę rywala, choć nieskuteczną w wykończeniu) odczuwałem do samego końca wielkie emocje :)
Druga połowa znów kiepska ale mecz opiewał w mnóstwo emocji :)
Wolę takie mecze niż wygrane 5:0 z Eibar czy inną słabszą drużyną. Te mecze do jednej bramki już mi się przejadły.
Gra nie napawa zbytnim optymizmem ale to głównie przez brak naszej żelaznej pomocy (i formy Rakitica). Na Gomesa patrzyć już nie chcę, wolę by w każdym meczu grał już taki Rafinha który jest zwinny i ma zmysł do gry kombinacyjnej.
Mecz fajny, a wy przestańcie już narzekać bo chyba nie rozumiecie rangi spotkania. Wygrywamy w 1st leg półfinału pucharu króla! Dziekuję, dobranoc :)
Ps. świetny mecz Umititego, fenomenalny transfer. Messi okazał się ważny, podobało mi się jego poświęcenie w odbiorze. Obrona na plus, to brak pomocy głownie sprawiał że Atletico nas tak cisnęło w drugiej połowie i obrona mogła tylko czekać i kryć. Pomoc musi grać lepiej. i tyle :)
A ja bym wyszedł obydwoma tymi zawodnikami w trochę odmienionej formacji :) Ale niech Enrique zdecyduje, chłop ma łeb, tylko niech się nie boi że dziennikarze go zjadą jak jakiś jego nowy pomysł nie wyjdzie (wątpię by się przejmował ich zdaniem). Trzeba kombinować gdy pomoc nie daje drużynie tego co dawać powinna :) Pozdrawiam
no i od naszej postawy również :) Jeśli w meczach ze słabszymi drużynami potrafimy oddać pierwszy strzał w światło bramki w 30 minucie to z Atletico musimy wrzucić wyższy bieg znacznie wcześniej.
Jak w każdym innym meczu bym się z Tobą zgodził to akurat w tym meczu jestem za Neymarem :) A dlaczego? Szansa na to że obrona Atletico nie nadąży za szybkimi nóżkami Neymara jest spora, no i chłop sam trzyma się na nogach ledwo co, więc wystarczy lekkie szturchnięcie, nadwrażliwy arbiter (szczerze mówiac nie sprawdzałem kto dziś sędziuje) i mamy stały fragment gry bądź karny (byle tylko Neymar nie strzelał). Barca znów będzie chciała wejść do bramki ale to nie będzie takie proste z Atletico... więc im więcej stałych fragmentów gry dla nas tym lepiej. Neymar jest (w ich tworzeniu) bardzo skuteczny :)
Żeby nie było że krytykuję Neymara, po prostu wydaje mi się że trudniej takiemu Neymarowi odebrać piłkę bez faulu i stworzy to nam dodatkowe sytuacje z rzutów wolnych. A Messi jest w tym wyborny :)
zgadzam się że centry Vidala jak i jego mobilność na skrzydle bardzo by się przydała w tym meczu jednak mam wrażenie że Enrique wciąż na tyle nie ufa swojemu podopiecznemu i prawdopodobnie nie zobaczymy go nawet na boisku...
Choć jeśli zdecydowałby się na taką przewrotne ustawienie to mogłoby zaskoczyć drużynę Simeone i otworzyć dodatkowe przestrzenie które będą niepilnowane w takim "troszkę eksperymentalnym" ustawieniu. Ale co ja gadam, grając przeciwko 1-9-1-0 nie można szukać wolnych przestrzeni :P ciekaw jestem czy Atletico pokusi się o wyższy presing przez dłuższą część spotkania, bo to że przez pierwsze 15 minut będą bardzo wysoko i agresywnie atakować to jest pewne, Barcelona praktycznie za każdym razem źle wchodzi w mecz i na pewno będą chcieli to wykorzystać.
Również jestem za taką linią obrony z tych samym powodów. Nasza kreatywna część pomocy jest obecnie kontuzjowana więc musimy wygrać grę box-to-box z Atletico, utrzymywać się przy piłce i nie pozwolić się zbytnio odsłonić.
Cholernie dużo zależy w tym meczu od gry MSN, a w szczególności Messiego, z całym respektem do Neymara ale może i kiwnie sobie jednego ale Messi otwiera przestrzenie i widzi na boisku rzeczy których czasem nawet przed ekranem telewizora nie jestem w stanie dostrzec. No i z uwagi na brak kreatywności w pomocy będzie potrzebny Leo który zagra tą dobra piłkę do Suareza bądź przypieprzy z wolnego :)
oj tak, dobre czasy. To wtedy w każdym meczu wystawiało się Busi, Xavi i Iniesta i nasi zdolni rezerwowi nie grali.
Chyba każdy ma troszkę za złe że wypuściliśmy takiego zawodnika jak Thiago. Mobilny, zwinny, odważny w swoich podaniach, z wizją zawodnik, młody o niesamowitym potencjale rozwojowym. Przecież duża część pomocników osiąga swoją świetność dopiero w wieku 28-30 lat gdy już są na tyle doświadczeni że swoim ustawieniem czynią przewagę :)
Wiem że Thiago sam odczedł, rozumiem. Ale jednak gdyby otrzymywał więcej minut to by został.
już pal licho jego szybkość bo najlepsi zawodnicy pokazują że można mądrze stać a być przydatnym drużynie :) Chodzi o okropną niedokładność w jego zagraniach. Owszem, w poprzednich sezonach był zajeżdżany, ale ten regres jest niesamowicie niepokojący. Myślę że gdyby wrócił Rakitic do swojej formy to pomoc na prawdę mogłaby zaskoczyć, a tak gramy na MSN i liczymy że podziałają cuda.
Pomimo mojej ogromnej sympatii do Rakitica jeśli wyjdzie w podstawowym składzie po tym co wyprawiał w meczu z Betisem to będzie to znaczyło że nasi rezerwowi są do bani albo trener najzwyczajniej w świecie zwariował :P
Tak poważnie to ciekaw jestem tej formacji pomocy, Enrique może to zaskoczyć peronalnie ale raczej nic to nie zmieni w poczynaniach taktycznych.
W ogóle mam wrażenie że wyjątkowo rzadko próbujemy zaskoczyć rywala, wciąż gramy tak samo - pressing i podawać do trójki z przodu. Za Guardolii były mecze że zmienialiśmy taktykę w jakiś sposób, np. w tym rewanżu z Realem w pucharze króla co wyszliśmy z Fabregasem bardzo do przodu i graliśmy dużo bocznymi strefami a nie środkiem jak to zwykle wtedy czyniliśmy. Graliśmy sporo wrzutek na kiepsko pilnowanego Ceska (który strzelił wtedy bramkę na 1:2 bądź 1:3, nie pamiętam ostatecznego wyniku) i często sprintowaliśmy bocznymi sektorami boiska. Skończyło się chyba 1:3 ale zobaczyliśmy wtedy zupełnie inną Barcę niż tą która się oglądało na co dzień. Teraz natomiast oprócz muszę przyznać ciekawych rozwiązań dotyczących stałych fragmentów gry, głównie chodzi mi tu o rzuty rożne, to sama gra wydaje się być strasznie schematyczna z tym graniem na naszą ofensywną trójkę i ewentualnie Messi ze środka do wbiegającego Alby.
Wydaje mi się, że nasza pomoc powinna wziąć większą odpowiedzialność za kreowanie sytuacji podbramkowych na swoje barki (co w sumie chyba nikogo nie dziwi patrząc ostatnio na formę Rakitica i Gomesa).
Szczerze mówiąc ewentualny brak Busquetsa i Iniesty jest wprost okropną wiadomością jeśli chodzi o mecz z takim rywalem jak Atletico. Ale musimy sobie dawać radę w takich sytuacjach, nie mamy zawodników za sto złotych tylko graczy wysokiej jakości. Musimy zagrać ten pierwszy mecz na prawdę dużo lepiej niż mecz z Betisem.
Mimo wszystko nadal mozemy coś ugrać w tej lidze, każdy mecz jest inny i jak widać - nawet z Betisem można się potknąć. Real potraci jeszcze punkty i my też, wszystko może się zmienić. :)
Z resztą mi nie jest obojętne czy zajelibyśmy teoretycznie drugie czy trzecie miejsce za Sevillą czy Atletico. Trzeba grac do końca.
Tak, w dzisiejszym meczu to nasi zawodnicy nie potrafili wygrać meczu.
W dupie z tym że strzelili 2 bramki przeciwko jednej które wystarczyłyby na wyniesienie 3 punktów. To kompletnie bez znaczenia. Ważne że "nie graliśmy pięknie".
strzeliliśmy gola na 2:1.
A Ty nie rozumiesz dlaczego ktoś psioczy na sędziego.
Nawet gdybym meczu nie oglądał intuicja podpowiedziałaby mi jaki problem mam do nieuznanej bramki jak piłka metr przekracza linię bramkową.
Gdyby to był jeszcze jeden mecz w którym "okradziono" nas z punktów, ale to nie jest pierwszy mecz, nie jest nawet drugi!
Mam w dupie ile poprzeczek ile strzałów oddał Betis. Mnie to nie interesuje, 3 punkty zdobywa drużyna która strzela więcej bramek, a w tym meczu to my nią byliśmy. Koniec kropka. Zasłużyliśmy miałem na myśli nie grą. 2 bramki dla nas, 1 dla nich. 3 punkty nasze. Logika prosta jak budowa cepa.
Real nie przeszedł z Celtą bo Ronaldo miał pecha i trafił w słupek? Nie! Dlatego że Real strzelił 1 bramkę mniej w dwumeczu.
Gościu strzeliliśmy 2 bramki, oni jedną, koniec dyskusji! Nie wiem co trzeba więcej pisać.
2:1.
3 punkty.
Nie 1:1.
Gdyby zaliczono bramkę na 1:1 byłaby to historia podobna do Realu. Real gra średnio, Ramos ratuje zespół. Tu graliśmy słabo, Suarez by nas uratował gdyby sędzia zauważył metrowe przekroczenie piłki przez linię bramkowa!
Dokładnie ta wypowiedź pokazuje ton artykułu podsumowującego gdyby bramka na 1:1 została uznana. Zagraliśmy fatalną drugą połowę, ale należało nam się zwycięstwo czy to się komuś podoba czy nie.
mogliśmy zagrać najgorsze 45 minut w tym sezonie. Ale Real gra często okropne 90 minut i Ramos strzela w tej 90 minucie i daje im 3 punkty po fatalnej grze. Dziś graliśmy fatalnie w drugiej połowie ale zasłużyliśmy na 2:1 bez dyskusji.
Nie gadajcie że głównie należy mieć pretensje do siebie bo głównie należy mieć pretensje do sędziego w tym wypadku. Strzeliliśmy 2 bramki, Betis strzelił 1. Uznano nam 1 bramkę. Koniec. To jest tak proste.
Dokładnie, też mi się podoba. Akcje podążają w dwie strony i mogę się tym widowiskiem emocjonować, niektórzy się tylko emocjonują jak Barca strzela bramkę na 5-2.... a mnie bramka na 5-2 obchodzi tyle co bramka na 10-0. Chyba że jest wyjątkowej urody.
Tutaj mamy ciekawy mecz i nie da się mu tego odmówić.
Gramy na prawdę szybką piłkę, niedokładną ale szybką. Jestem optymistycznie nastawiony przed drugą połową.
Ja nie wiem jak można mówić o powolnej grze jak zwykle podajemy do najbliższego a tutaj z pierwszej piłki co druga akcja leci, Vidal z Digne robią wiatr na skrzydłach. Dobrze to wygląda, brakuje dokładności.
1
oglądam Barcę już tyle lat że patrzenie jak Messi strzela 4 bramkę do bezradnego spadkowicza mnie już w ogóle nie jara. Ciesze się natomiast jak pomimo nie perfekcyjnej gry potrafimy wygrać spotkanie a emocje trzymają mnie w fotelu do końcowego gwizdka.
Wygrywamy 2:1 w pierwszym meczu z Atletico, to wynik fantastyczny przed rewanżem a dzięki na prawdę świetnej grze Atletico w drugiej połowie (bo potrafię docenić też dobrą grę rywala, choć nieskuteczną w wykończeniu) odczuwałem do samego końca wielkie emocje :)
22
Ale wy narzekacie....
Wygraliśmy to!!!
2:1, świetny wynik przed rewanżem.
Druga połowa znów kiepska ale mecz opiewał w mnóstwo emocji :)
Wolę takie mecze niż wygrane 5:0 z Eibar czy inną słabszą drużyną. Te mecze do jednej bramki już mi się przejadły.
Gra nie napawa zbytnim optymizmem ale to głównie przez brak naszej żelaznej pomocy (i formy Rakitica). Na Gomesa patrzyć już nie chcę, wolę by w każdym meczu grał już taki Rafinha który jest zwinny i ma zmysł do gry kombinacyjnej.
Mecz fajny, a wy przestańcie już narzekać bo chyba nie rozumiecie rangi spotkania. Wygrywamy w 1st leg półfinału pucharu króla! Dziekuję, dobranoc :)
Ps. świetny mecz Umititego, fenomenalny transfer. Messi okazał się ważny, podobało mi się jego poświęcenie w odbiorze. Obrona na plus, to brak pomocy głownie sprawiał że Atletico nas tak cisnęło w drugiej połowie i obrona mogła tylko czekać i kryć. Pomoc musi grać lepiej. i tyle :)
0
A ja bym wyszedł obydwoma tymi zawodnikami w trochę odmienionej formacji :) Ale niech Enrique zdecyduje, chłop ma łeb, tylko niech się nie boi że dziennikarze go zjadą jak jakiś jego nowy pomysł nie wyjdzie (wątpię by się przejmował ich zdaniem). Trzeba kombinować gdy pomoc nie daje drużynie tego co dawać powinna :) Pozdrawiam
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
no i od naszej postawy również :) Jeśli w meczach ze słabszymi drużynami potrafimy oddać pierwszy strzał w światło bramki w 30 minucie to z Atletico musimy wrzucić wyższy bieg znacznie wcześniej.
1
jestem całkowicie za! :)
Zobaczymy jak to będzie wyglądało
0
Jak w każdym innym meczu bym się z Tobą zgodził to akurat w tym meczu jestem za Neymarem :) A dlaczego? Szansa na to że obrona Atletico nie nadąży za szybkimi nóżkami Neymara jest spora, no i chłop sam trzyma się na nogach ledwo co, więc wystarczy lekkie szturchnięcie, nadwrażliwy arbiter (szczerze mówiac nie sprawdzałem kto dziś sędziuje) i mamy stały fragment gry bądź karny (byle tylko Neymar nie strzelał). Barca znów będzie chciała wejść do bramki ale to nie będzie takie proste z Atletico... więc im więcej stałych fragmentów gry dla nas tym lepiej. Neymar jest (w ich tworzeniu) bardzo skuteczny :)
Żeby nie było że krytykuję Neymara, po prostu wydaje mi się że trudniej takiemu Neymarowi odebrać piłkę bez faulu i stworzy to nam dodatkowe sytuacje z rzutów wolnych. A Messi jest w tym wyborny :)
0
zgadzam się że centry Vidala jak i jego mobilność na skrzydle bardzo by się przydała w tym meczu jednak mam wrażenie że Enrique wciąż na tyle nie ufa swojemu podopiecznemu i prawdopodobnie nie zobaczymy go nawet na boisku...
Choć jeśli zdecydowałby się na taką przewrotne ustawienie to mogłoby zaskoczyć drużynę Simeone i otworzyć dodatkowe przestrzenie które będą niepilnowane w takim "troszkę eksperymentalnym" ustawieniu. Ale co ja gadam, grając przeciwko 1-9-1-0 nie można szukać wolnych przestrzeni :P ciekaw jestem czy Atletico pokusi się o wyższy presing przez dłuższą część spotkania, bo to że przez pierwsze 15 minut będą bardzo wysoko i agresywnie atakować to jest pewne, Barcelona praktycznie za każdym razem źle wchodzi w mecz i na pewno będą chcieli to wykorzystać.
1
Również jestem za taką linią obrony z tych samym powodów. Nasza kreatywna część pomocy jest obecnie kontuzjowana więc musimy wygrać grę box-to-box z Atletico, utrzymywać się przy piłce i nie pozwolić się zbytnio odsłonić.
Cholernie dużo zależy w tym meczu od gry MSN, a w szczególności Messiego, z całym respektem do Neymara ale może i kiwnie sobie jednego ale Messi otwiera przestrzenie i widzi na boisku rzeczy których czasem nawet przed ekranem telewizora nie jestem w stanie dostrzec. No i z uwagi na brak kreatywności w pomocy będzie potrzebny Leo który zagra tą dobra piłkę do Suareza bądź przypieprzy z wolnego :)
0
oj tak, dobre czasy. To wtedy w każdym meczu wystawiało się Busi, Xavi i Iniesta i nasi zdolni rezerwowi nie grali.
Chyba każdy ma troszkę za złe że wypuściliśmy takiego zawodnika jak Thiago. Mobilny, zwinny, odważny w swoich podaniach, z wizją zawodnik, młody o niesamowitym potencjale rozwojowym. Przecież duża część pomocników osiąga swoją świetność dopiero w wieku 28-30 lat gdy już są na tyle doświadczeni że swoim ustawieniem czynią przewagę :)
Wiem że Thiago sam odczedł, rozumiem. Ale jednak gdyby otrzymywał więcej minut to by został.
0
już pal licho jego szybkość bo najlepsi zawodnicy pokazują że można mądrze stać a być przydatnym drużynie :) Chodzi o okropną niedokładność w jego zagraniach. Owszem, w poprzednich sezonach był zajeżdżany, ale ten regres jest niesamowicie niepokojący. Myślę że gdyby wrócił Rakitic do swojej formy to pomoc na prawdę mogłaby zaskoczyć, a tak gramy na MSN i liczymy że podziałają cuda.
6
Pomimo mojej ogromnej sympatii do Rakitica jeśli wyjdzie w podstawowym składzie po tym co wyprawiał w meczu z Betisem to będzie to znaczyło że nasi rezerwowi są do bani albo trener najzwyczajniej w świecie zwariował :P
Tak poważnie to ciekaw jestem tej formacji pomocy, Enrique może to zaskoczyć peronalnie ale raczej nic to nie zmieni w poczynaniach taktycznych.
W ogóle mam wrażenie że wyjątkowo rzadko próbujemy zaskoczyć rywala, wciąż gramy tak samo - pressing i podawać do trójki z przodu. Za Guardolii były mecze że zmienialiśmy taktykę w jakiś sposób, np. w tym rewanżu z Realem w pucharze króla co wyszliśmy z Fabregasem bardzo do przodu i graliśmy dużo bocznymi strefami a nie środkiem jak to zwykle wtedy czyniliśmy. Graliśmy sporo wrzutek na kiepsko pilnowanego Ceska (który strzelił wtedy bramkę na 1:2 bądź 1:3, nie pamiętam ostatecznego wyniku) i często sprintowaliśmy bocznymi sektorami boiska. Skończyło się chyba 1:3 ale zobaczyliśmy wtedy zupełnie inną Barcę niż tą która się oglądało na co dzień. Teraz natomiast oprócz muszę przyznać ciekawych rozwiązań dotyczących stałych fragmentów gry, głównie chodzi mi tu o rzuty rożne, to sama gra wydaje się być strasznie schematyczna z tym graniem na naszą ofensywną trójkę i ewentualnie Messi ze środka do wbiegającego Alby.
Wydaje mi się, że nasza pomoc powinna wziąć większą odpowiedzialność za kreowanie sytuacji podbramkowych na swoje barki (co w sumie chyba nikogo nie dziwi patrząc ostatnio na formę Rakitica i Gomesa).
Nie mniej nie mogę się doczekać spotkania :)
0
Kacperku, idź już spać. Jutro szkoła.
0
Szczerze mówiąc ewentualny brak Busquetsa i Iniesty jest wprost okropną wiadomością jeśli chodzi o mecz z takim rywalem jak Atletico. Ale musimy sobie dawać radę w takich sytuacjach, nie mamy zawodników za sto złotych tylko graczy wysokiej jakości. Musimy zagrać ten pierwszy mecz na prawdę dużo lepiej niż mecz z Betisem.
1
Mimo wszystko nadal mozemy coś ugrać w tej lidze, każdy mecz jest inny i jak widać - nawet z Betisem można się potknąć. Real potraci jeszcze punkty i my też, wszystko może się zmienić. :)
Z resztą mi nie jest obojętne czy zajelibyśmy teoretycznie drugie czy trzecie miejsce za Sevillą czy Atletico. Trzeba grac do końca.
0
Hahahahahha :D Ten tytuł i cudownie szczery śmiech gdy tylko go zobaczyłem - bezcenne uczucie.
13
Nie, jasne że ten co wybijał piłkę metr za linią bramkową nic nie wiedział :)
Bo to że sędzia nie widział to już wiemy :)
0
Albo: gdyby sędziowie dobrze sędziowali (co powinno zaistnieć aby wynik rywalizacji był sprawiedliwy i odzwierciedlał prawidłowo zasługi obu zespołów)
1
Tak, w dzisiejszym meczu to nasi zawodnicy nie potrafili wygrać meczu.
W dupie z tym że strzelili 2 bramki przeciwko jednej które wystarczyłyby na wyniesienie 3 punktów. To kompletnie bez znaczenia. Ważne że "nie graliśmy pięknie".
0
Otóż to. Nie raz nie dwa Mistrz Hiszpanii wygrywa mecze w beznadziejnym stylu. Gorzej jak się wygrywa ale Ci przypisują 1 punkt bo sędzie jest ślepy.
1
strzeliliśmy gola na 2:1.
A Ty nie rozumiesz dlaczego ktoś psioczy na sędziego.
Nawet gdybym meczu nie oglądał intuicja podpowiedziałaby mi jaki problem mam do nieuznanej bramki jak piłka metr przekracza linię bramkową.
0
Gdyby to był jeszcze jeden mecz w którym "okradziono" nas z punktów, ale to nie jest pierwszy mecz, nie jest nawet drugi!
Mam w dupie ile poprzeczek ile strzałów oddał Betis. Mnie to nie interesuje, 3 punkty zdobywa drużyna która strzela więcej bramek, a w tym meczu to my nią byliśmy. Koniec kropka. Zasłużyliśmy miałem na myśli nie grą. 2 bramki dla nas, 1 dla nich. 3 punkty nasze. Logika prosta jak budowa cepa.
Real nie przeszedł z Celtą bo Ronaldo miał pecha i trafił w słupek? Nie! Dlatego że Real strzelił 1 bramkę mniej w dwumeczu.
0
Gościu strzeliliśmy 2 bramki, oni jedną, koniec dyskusji! Nie wiem co trzeba więcej pisać.
2:1.
3 punkty.
Nie 1:1.
Gdyby zaliczono bramkę na 1:1 byłaby to historia podobna do Realu. Real gra średnio, Ramos ratuje zespół. Tu graliśmy słabo, Suarez by nas uratował gdyby sędzia zauważył metrowe przekroczenie piłki przez linię bramkowa!
0
Dokładnie ta wypowiedź pokazuje ton artykułu podsumowującego gdyby bramka na 1:1 została uznana. Zagraliśmy fatalną drugą połowę, ale należało nam się zwycięstwo czy to się komuś podoba czy nie.
19
mogliśmy zagrać najgorsze 45 minut w tym sezonie. Ale Real gra często okropne 90 minut i Ramos strzela w tej 90 minucie i daje im 3 punkty po fatalnej grze. Dziś graliśmy fatalnie w drugiej połowie ale zasłużyliśmy na 2:1 bez dyskusji.
Nie gadajcie że głównie należy mieć pretensje do siebie bo głównie należy mieć pretensje do sędziego w tym wypadku. Strzeliliśmy 2 bramki, Betis strzelił 1. Uznano nam 1 bramkę. Koniec. To jest tak proste.
0
To tak dla ludzi którzy pisali że pierwsza połowa była tragiczna.
Była poprawna.
To jest tragiczna połowa.
1
Dokładnie, też mi się podoba. Akcje podążają w dwie strony i mogę się tym widowiskiem emocjonować, niektórzy się tylko emocjonują jak Barca strzela bramkę na 5-2.... a mnie bramka na 5-2 obchodzi tyle co bramka na 10-0. Chyba że jest wyjątkowej urody.
Tutaj mamy ciekawy mecz i nie da się mu tego odmówić.
0
Betis też się wypalił. nie strzelili żadnej bramki do 45 minuty. Żenada nie?
0
Gramy na prawdę szybką piłkę, niedokładną ale szybką. Jestem optymistycznie nastawiony przed drugą połową.
Ja nie wiem jak można mówić o powolnej grze jak zwykle podajemy do najbliższego a tutaj z pierwszej piłki co druga akcja leci, Vidal z Digne robią wiatr na skrzydłach. Dobrze to wygląda, brakuje dokładności.
0
gdyby każda taka piłka miała wchodzić to mecz kończyły by się wynikiem 12-8, 9-5 itd.