szybko piszę ;) gdzieś w porównywalnym tempie do tego jak czytam (a czytam w normalnym, średnim tempie). Wydaje mi się tylko że na fcbarca.com broni się drużynę złymi argumentami przez co nie zwracamy uwagi na źródło problemu a także czasem atakuje się drużynę bezpodstawnie, przesadnie bądź mówiąc kolokwialnie "wyciągając argumenty z dupy" zupełnie nie odzwierciedlajace rzeczywistości. I lubię z takimi argumentami polemizować by zaproponować inny punkt widzenia :)
Nie grali słabo. To że się przegrywa nie znaczy że gra się słabo. Coś zauważyłem że jak drużyna z topu przegrywa z teoretycznie słabszą drużyną to gra słabo, słabo to my graliśmy z Atletico w drugim meczu słabo graliśmy w drugiej połowie z Betisem, Atleti miało dziś bardzo dużo sytuacji i grali mega szybką piłkę, pierwsze kontakty, świetne doskakiwanie do zawodników.
Widzę że Ty mnie kolego nie rozumiesz po prostu a to wynika z tego zdania "A skoro Celta tak gra pięknie to czemu jest tak nisko w tabeli?"
Mówię tylko i wyłącznie o tym meczu. Nie skrytykowałem w tamtym zdaniu Barcy, nie wychwalałem Celty. Napisałem to co napisałem. Że to nie jest prawda że nie sposób grać ładnie bo gramy co 3 dni, jedyna wymówka na złą grę która mnie wkurza to właśnie ta. Wiele drużyn potwierdza że można zagrać ładny mecz grają co trzy dni. I dlatego że Barcelona jest drużyną od której wymaga się więcej od Celty to oczekuję też tej ładnej gry. Nie brońmy się meczem z Alaves który wygrywamy 6:0. Jedni kibicują dlatego że wygrywamy trofea a inni dlatego że chcą oglądać ładną piłkę. Dlaczego większość z nas zaczęła kibicować Barcelonie? Bo grali w przeszłości piękna piłkę i też grali co 3 dni.
Mamy szeroką ławkę a trener rotuje składem bardzo rozsądnie. Nie jesteśmy na skraju wyczerpania, jest luty, przed nami najtrudniejszy etap rozgrywek. Gramy najgorszą piłkę za kadencji Enrique (i to kazdy kibic, nie kibic, fan, czy zwolennik powie to samo) i należy dążyć do poprawy stylu jaki prezentujemy.
"Barca czy AM nie może sobie grać co mecz wesołego futbolu,bo walczą na trzech frontach i każda strata punktów to praktycznie koniec marzeń o czymkolwiek". Co za bzdura. Tu nie chodzi o granie wesołego futbolu. Atletico gra piłkę lepszą od Barcelony w tej chwili. Wiem, spojrzy sobie taki na pozycje w tabeli, na liczbę goli, na wynik dwumeczu z Atleti i mnie wyśmieje, w najgorszym wypadku obrazi i powie że nie znam się kompletnie na piłce. Zastanówmy się skąd te gole, skąd te wyniki z Atleti, skąd nasza pozycja w tabeli głównie się bierze? Skąd wynik dwumeczu z Atleti? Strzeliliśmy po prostu więcej goli, byliśmy skuteczni. MSN jest najlepsze na świecie i niemożliwe jest z tym konkurować. Ale DRUŻYNA nie gra dobrze. Mam na prawdę gdzieś czy wygramy 3 puchary, 2 czy 1, nie robi mi to różnicy. Futbol ma przede wszystkim cieszyć, i futbol Barcelony cieszy mnie z sezonu na sezon, nawet za Martino który miał mega pecha pod koniec sezonu że nic nie wygrał (choć za Martino przyznaję że średnio z ta radością było). Ale nie bądźmy chciwi sukcesów, bądźmy spragnieni spektaklu, ładnej gry naszych zawodników, szybkiej, dynamicznej gry i to nie chodzi o to że mają grać tak w każdym meczu. Chodzi o to że ostatnio drużyna wygrywa w złym stylu. W stylu który nie przyciąga uwagi (problemy w pomocy zauważa chyba każdy).
Żeby nie było, daleko od pesymisty, zwalaniania zawodników itp. Właściwie w tym poście który napisałem nie chodzi o grę naszych ale o wymówki naszych kibiców. Obecnie mamy 7 punktów straty do lidera (zły nawyk doliczania punktów Realowi przed meczem ale chyba każdy tak postrzega sytuację) i musimy grać na najwyższych obrotach. Musimy grać po prostu lepiej. MSN jest najlepsze na świecie, Barca jest drużyną którą kocham, dobrze mi się ogląda wiekszość ich meczy, i zgadzam się że nie zawsze się wygrywa. Nie zgadzam się tylko z POWODEM dla którego przegrywamy czasem czy też remisujemy. Bo się gra co 3 dni. Nie dlatego, a dlatego że się gra słabo. Jak drużyna gra świetnie to wygrywamy trofea i przejeżdżamy się po kolejnych rywalach. Mimo że grają tyle samo spotkań co roku.
Celta i Atletico pokazały (obydwie, bo post o tym że Atletico zaczęło dopiero grać na końcu to rozśmieszyło mnie prawdę mówiąc ;D) pokazały że grając bardzo dużo spotkań można zagrać mecz na pełnych obrotach przez całe 90 minut.
I nie ma że się oszczędzasz. Gdyby Atletico się dziś oszczędzało to by straciło dziś punkty. A na co Ci punkt w następnym meczu (który wygrywasz bo np. dziś grałeś bardzo ekonomicznie) jeśli dziś tracisz punkty?
Co do argumentu że czemu Celta czy Atletico są w tabeli za nami. To mi przypomina argument fanów Ronaldo o tym że Ronaldo jest najlepszy bo "jest królem szczelców ligi miszczów" xd Czy dlatego Ronaldo jest najlepszy? Nie, najlepszy jest Messi bo najlepiej gra w piłkę. Ale samo najlepsze granie w piłkę nie równa się najlepszym wynikom/statystykom. Jesteśmy wyżej bo mamy super efektywne MSN. Ale drużyna nie najlepiej. Nie gra tragicznie, ale nie gra swojego futbolu sprzed choćby ostatnich dwóch sezonów. Co nie znaczy że przegramy wszystkie puchary bo równie dobrze możemy wygrać potrójną koronę. Ale to nie będzie równoznaczne z tym że jesteśmy najlepsi. To jak Real wygrał 3 lata temu LM, z całą powagą napisałem wtedy na jakimś portalu że Real w pełni zasłużył bo był najlepiej grającą drużyną w tej edycji. I mamy porównanie z LM Realu z zeszłego roku w której przepchnęli się na słabych rywalach i bardzo średniej grze (o cholernie słabym finale nie wspomnę). Nie grali najlepszej piłki ze wszystkich drużyn, ale wygrali. Tak samo Portugalia na euro. I teraz pytanie - czy chcecie wygrywać czy ładnie grać? Moim zdaniem JEDNO NIE WYKLUCZA DRUGIEGO czego idealnym przykładem jest nasz przebieg Ligi Mistrzówsprzed 2 lat w którympokonaliśmy mistrzów wszystkich krajów. Graliśmy wtedy pięknie i efektywnie, graliśmy co 3 dni. I takiej Barcelony mi najzwyczajniej w świecie brakuje :)
to że takie tłumaczenia słyszałem kilka dni temu po naszym słabym drugim meczu z Atleti.
Można grać pięknie jeśli dajesz z siebie 100%. Jak dziś pięknie to pokazali piłkarze Atletico oraz Celty. Takich meczy w wykonaniu Barcelony mi w tym sezonie brakuje, ale to tylko moje osobiste zdanie na ten temat.
Dla tych co mówią że "nie sposób aby Barcelona grała teraz dobrze bo gramy co 3 dni" polecam dzisiejsze WIDOWISKO w postaci meczu Celty z Atletico. Football na najwyższym światowym poziomie.
"Nie interesowała mnie gra w wielkim klubie bez możliwości występowania w pierwszym zespole. Wolałem się rozwijać i zostać w domu. Łatwiej było przebić się do pierwszej drużyny Bazylei niż Chelsea. Chciałem iść krok po kroku,..."
Takie rozumienie rzeczy przydałoby się wielu młodym supergwiazdom które w wieku 18-20 lat przechodzą do wielkich drużyn walczących o mistrzostwo kraju/europy i często pomimo umiejętności podejmują zbyt dużo krok na raz, dostają zbyt mała liczbę minut i nie mogą się rozwijać. Bądź ciąży na nich zbyt duża presja związana z takich transferem w takim młodym wieku. Mam 23 lat, jak pomyślę że 2-3 lata temu usłyszałbym że trafiłem do Bayernu czy City to chybabym zbzikował. Co prawda są tacy którym się udaje, ale są tacy którzy marnują rok i kończą na marnych wypożyczeniach.
Rakitic to mega mądry facet i pokierował swoją karierą tak że teraz może się cieszyć w miejsca w Barcelonie :) Zawsze będę go podziwiał za determinacje, rozsądek, skromność, znajomość swoje miejsca w hierarchii. Posłuszeństwo wobec trenera. Oddanie na boisku. Rakitic to jest mega spoko facet :)
Żaden dobry prawy obrońca nie przyjdzie do drużyny teraz bo żadna drużyna nie będzie chciała się w ten sposób osłabić sprzedając swojego najlepszego PO.
Na pewno skończy się na pomocy szkołki jeden w perspektywie meczów takich jak ewentualny półfinał czy finał ligi mistrzów to wygląda to bardzo słabo.
Każda drużyna będzie wiedzieć że na tej stronie będziemy podatni na zranienie więc tą stroną będzie przechodzić teraz większość ataków rywala.
I z tego powodu przypuszczam że dosyć często zobaczymy tam Mascherano jako że jest to doświadczony i dobry obrońca, który nie pierwszy raz będzie grał na nie swojej nominalnej pozycji ;)
Sergio Roberto nie zagra już w pomocy bo chwilę potem tej kontuzji doznał Vidal. Próba ogrania Roberto ponownie w pomocy byłaby dobra zważywszy na zwyżkową formę Vidala i nasz delikatny marazm w ofensywnej strony pomocników. Roberto gra tam na prawdę dobrze jak udowodnił to kilkoma meczami gdy był w formie. Z resztą jego rajdy z pozycji obrony mowią same za siebie, gdyby przenieść te zagrania do 2 linii byłoby to istnie genialne rozwiązanie ale niestety - Vidal doznał okropnej kontuzji.
Alba nie ma tak dużo minut w tym sezonie, nie pamiętam ile ale była jakaś rozpiska niedawno. Rakitic na ŚO - hmm.... myślę że nie po to mamy pomocników by grali na ŚO, mogą takie zmiany zachodzić w konieczności ale pod względem taktycznym chyba nie jest to najlepsze rozwiązanie.
Jest zajechany. Gdy z ogonów grasz NAGLE prawie cały sezon (bo Aleix był pomijany) to nie możesz prezentować się dobrze, organizm musi powoli wchodzić na większe obroty, a Roberto został puszczony na głęboką wodę grając bardzo wiele minut. Co, może Rakitic też jest do dupy, zagrał tylko 1 sezon dobry? Nie, to są zawodnicy zajechani, potrzebują odpocząć. A Roberto teraz nie ma zmiennika i to jest duży problem.
najpierw pechowy Rafinha
Teraz Vidal...
strasznie mi szkoda Vidala w tej sytuacji, bo akurat wywalczył sobie miejsce w składzie i jebut... ;/
Z punktu widzenia drużyny również jest to koszmarna wiadomość bo zostaje nam jeden PO który w sumie nominalnym prawym obrońcą nie jest. Troszkę szkoda, Roberto się zajedzie, no chyba że Masherano będzie tam grywał, ale tak czy siak chłopak będzie oddychał rękawami pod koniec sezonu. Nie mówiąc już o tym że Roberto trochę obniżył loty ostatnio i właśnie teraz przydałby mu się odpoczynek.
nic z tego.
wpuszcza Iniestę bo musi złapać rytm meczowy przed Atletico i PSG
wpuszcza Sergio bo jest to próba przetestowania jego mobilności w pomocy w tym sezonie odkąd Vidal zaczął grać na zadowalającym poziomie.
wpuszcza Albę bo.... nie wiem :)
Uwielbiam takie artykuły pełne ciekawych informacji.
Alaves to mega interesujaca drużyna, fajnie że udało im się wyjsc na prostą i grac w najwyższej klasie rozgrywkowej po tylu problemach spowodowanych widzimisiem jakiegos bogacza-kretyna.
Ostatnia statystyka pokazuje jak trudnym spotkaniem będzie jutrzejszy mecz. Nie mogę się osobiscie doczekac spotkania.
I moze to zabrzmi dziwnie, ale jeśli Alaves jakimś cudem uda się pokonać nas w finale Copa to będę się cieszył z ich szczęścia, coś jak Irlandia na Euro która pokonywała takie potęgi jak Anglia. Każdy gol, każde zwycięstwo tej drużyny strasznie cieszyło :)
Co prawda grają z Barceloną i oczywiście z całych sił będę kibicował naszej drużynie, ale to pierwszy finał (chyba) Alaves pucharu króla w historii i na prawdę uśmiechnę się szczerze gdy zobaczę wiwatujących piłkarzy (i przede wszystkim kibiców) tego ciekawego klubu :) Ale nic nie przyjdzie samo, będą musieli powalczyć o zwycięstwo z najlepszą drużyną na świecie - FC Barceloną! :-)
szansa zawsze jest :) Przecież nie tak dawno roztrwoniliśmy 10 czy 12 punktów przewagi by bić się w ostatnich meczach o majstra. Dlatego co najmniej do klasyku zachowuję pewien optymizm :)
wszystko zależy od wyników Realu i tego czy zaczną w końcu tracić masowo punkty. Ale zgadzam się że jeśli stracimy punkty a Real zgarnie komplet to sytuacja się skomplikuje w sposób znaczący.
Nie chciałbym się wypowiadać o mistrzostwie aż do meczu na Bernabeu. Myślę że to będzie moment w którym brak 3 punktów będzie oznaczało koniec ligi (w zależności oczywiście czy przewaga punktowa Realu się utrzyma do tego czasu).
"-Atlético Madryt grało przeciwko wam wysokim pressingiem, co utrudniało wyprowadzanie piłki. Pracowaliście nad tym w ostatnich dniach?
-Nie. Ostatnio bez przerwy gramy i nie mamy czasu na treningi. Jedyne, jakie się odbywają, to ten przed i pomeczowy. Nie są to momenty, w których pracuje się nad taktyką."
To w sumie mam już odpowiedź na temat tego iż niczym nie zaskakujemy naszych rywali. Wynika to z faktu że na treningach jedynie pracujemy nad formą fizyczną, zachowanie rytmu i ewentualnie parę słów o rywalu. Taktyka Enrique opiera się w takich sytuacjach na doborze składu z uwzględnieniem charakterystyki poszczególnych piłkarzy rywala jak i stylu drużyny przeciwnej. Na jakieś ciekawe rozwiązania taktyczne musimy poczekać do przyszłego roku :P
Jest to troszkę zabawne, bo gdy już drużyna ma te 4 dni przerwy między meczami, to wtedy zawodnicy dostają 2 dni wolnego i tak kończy się na 1 treningu. Nie kwestionuję tego że odpoczynek jest ważny jednak od czasu do czasu fajnie byłoby zagrać coś innego :) Albo przynajmniej poćwiczyć skuteczne wychodzenie spod pressingu a najlepiej - podłączanie się pomocników pod akcje ofensywne. Kiedyś futbol totalny z Xavim i Iniestą których w polu karnym obserwowaliśmy na prawdę często jak się tak spojrzy na powtórki naszych najlepszych El Classico. Dziś gramy dwoma formacjami - atak i defensywna. Myślę że pomocnicy nie realizują zadań ofensywnych w stopniu w którym powinni, choćby na takim poziomie jaki możemy zaobserwować w Realu Madryt.
Żeby nie było - kompletnie rozumiem Enrique, nie ma zbytnio czasu na poprawianie takich rzeczy. Jednak jeśli coś szwankuje w grze zespołu przydałoby się ten element wyeliminować.
fantastyczny wywiad, fajnie było dowiedzieć się trochę więcej na temat życia osobistego Rakitica z jego wczesnych lat kariery :) Taki artykuły lubię czytać na tej stronie najbardziej
to jest takie wbijanie szpili, stawianie największego rywala w niezręcznej sytuacji.
Znając odpowiedź i prawo odnośnie tego, że Real może odmówić użyczenia swojego stadionu BEZ PODANIA jakiejkolwiek przyczyny i próba zmuszenia ich do szukania wymówek jest równie godna pożałowania jak same szukanie wymówek :)
już widzę jak jesteś w zarządzie Alaves i prosisz komisję aby finał był rozegrany na Estadio Mendizorrotza :D
Wiem że chodziło Ci o zarząd Barcelony :) chodzi tu o to że rozgrywanie finału na znanym stadionie, murawie jest z pewnością czynnikiem faworyzującym drużynę grającą "u siebie". Dlatego finał powinien być rozgrywany na neutralnym gruncie :)
On nie narzeka, on jedynie stwierdził pewien niezaprzeczalny fakt.
"To jest najsłabszy sezon pod wodzą LE jeśli chodzi o grę"
Po to mamy oczy by nimi patrzeć, a mózg by analizować spotkania. Gramy najgorszy futbol za Enrique co NIE znaczy że sprzedaję zawodników, zwalniam trenera.
pewnie dlatego że pula stadionów w przypadku rozgrywek europejskich jest nieco większa, poza tym dochodzą w grę totalnie neutralne obiekty takie jak np. Wembley. Często finały rozgrywane są dokładnie na takich neutralnych obiektach (oczywiście nie zawsze, choćby Bernabeu w 2010 czy Alianz Arena w 2012) jednak często są to stadiony olimpijskie lub narodowe. Poza tym obstawiając drużynę która dojdzie do finału Copa Del Rey masz niemal 100% pewność że jedną z drużyn będzie Real bądź Barcelona. O triumfatorze rozgrywek europejskich nie można wypowiadać się tak jednoznacznie choć ostatnie lata są wyjątkowo obfite dla hiszpańskich teamów :)
Pomimo iż liczę że Real nie będzie grał w żadnym finale (chyba że Barcelona się tam znajdzie) to w sytuacji którą wyżej opisujesz powinniśmy zachować się własnie w taki sposób :) Pokazać klasę. I nie szukać głupich wymówek.
0
szybko piszę ;) gdzieś w porównywalnym tempie do tego jak czytam (a czytam w normalnym, średnim tempie). Wydaje mi się tylko że na fcbarca.com broni się drużynę złymi argumentami przez co nie zwracamy uwagi na źródło problemu a także czasem atakuje się drużynę bezpodstawnie, przesadnie bądź mówiąc kolokwialnie "wyciągając argumenty z dupy" zupełnie nie odzwierciedlajace rzeczywistości. I lubię z takimi argumentami polemizować by zaproponować inny punkt widzenia :)
1
Nie grali słabo. To że się przegrywa nie znaczy że gra się słabo. Coś zauważyłem że jak drużyna z topu przegrywa z teoretycznie słabszą drużyną to gra słabo, słabo to my graliśmy z Atletico w drugim meczu słabo graliśmy w drugiej połowie z Betisem, Atleti miało dziś bardzo dużo sytuacji i grali mega szybką piłkę, pierwsze kontakty, świetne doskakiwanie do zawodników.
Widzę że Ty mnie kolego nie rozumiesz po prostu a to wynika z tego zdania "A skoro Celta tak gra pięknie to czemu jest tak nisko w tabeli?"
Mówię tylko i wyłącznie o tym meczu. Nie skrytykowałem w tamtym zdaniu Barcy, nie wychwalałem Celty. Napisałem to co napisałem. Że to nie jest prawda że nie sposób grać ładnie bo gramy co 3 dni, jedyna wymówka na złą grę która mnie wkurza to właśnie ta. Wiele drużyn potwierdza że można zagrać ładny mecz grają co trzy dni. I dlatego że Barcelona jest drużyną od której wymaga się więcej od Celty to oczekuję też tej ładnej gry. Nie brońmy się meczem z Alaves który wygrywamy 6:0. Jedni kibicują dlatego że wygrywamy trofea a inni dlatego że chcą oglądać ładną piłkę. Dlaczego większość z nas zaczęła kibicować Barcelonie? Bo grali w przeszłości piękna piłkę i też grali co 3 dni.
Mamy szeroką ławkę a trener rotuje składem bardzo rozsądnie. Nie jesteśmy na skraju wyczerpania, jest luty, przed nami najtrudniejszy etap rozgrywek. Gramy najgorszą piłkę za kadencji Enrique (i to kazdy kibic, nie kibic, fan, czy zwolennik powie to samo) i należy dążyć do poprawy stylu jaki prezentujemy.
"Barca czy AM nie może sobie grać co mecz wesołego futbolu,bo walczą na trzech frontach i każda strata punktów to praktycznie koniec marzeń o czymkolwiek". Co za bzdura. Tu nie chodzi o granie wesołego futbolu. Atletico gra piłkę lepszą od Barcelony w tej chwili. Wiem, spojrzy sobie taki na pozycje w tabeli, na liczbę goli, na wynik dwumeczu z Atleti i mnie wyśmieje, w najgorszym wypadku obrazi i powie że nie znam się kompletnie na piłce. Zastanówmy się skąd te gole, skąd te wyniki z Atleti, skąd nasza pozycja w tabeli głównie się bierze? Skąd wynik dwumeczu z Atleti? Strzeliliśmy po prostu więcej goli, byliśmy skuteczni. MSN jest najlepsze na świecie i niemożliwe jest z tym konkurować. Ale DRUŻYNA nie gra dobrze. Mam na prawdę gdzieś czy wygramy 3 puchary, 2 czy 1, nie robi mi to różnicy. Futbol ma przede wszystkim cieszyć, i futbol Barcelony cieszy mnie z sezonu na sezon, nawet za Martino który miał mega pecha pod koniec sezonu że nic nie wygrał (choć za Martino przyznaję że średnio z ta radością było). Ale nie bądźmy chciwi sukcesów, bądźmy spragnieni spektaklu, ładnej gry naszych zawodników, szybkiej, dynamicznej gry i to nie chodzi o to że mają grać tak w każdym meczu. Chodzi o to że ostatnio drużyna wygrywa w złym stylu. W stylu który nie przyciąga uwagi (problemy w pomocy zauważa chyba każdy).
Żeby nie było, daleko od pesymisty, zwalaniania zawodników itp. Właściwie w tym poście który napisałem nie chodzi o grę naszych ale o wymówki naszych kibiców. Obecnie mamy 7 punktów straty do lidera (zły nawyk doliczania punktów Realowi przed meczem ale chyba każdy tak postrzega sytuację) i musimy grać na najwyższych obrotach. Musimy grać po prostu lepiej. MSN jest najlepsze na świecie, Barca jest drużyną którą kocham, dobrze mi się ogląda wiekszość ich meczy, i zgadzam się że nie zawsze się wygrywa. Nie zgadzam się tylko z POWODEM dla którego przegrywamy czasem czy też remisujemy. Bo się gra co 3 dni. Nie dlatego, a dlatego że się gra słabo. Jak drużyna gra świetnie to wygrywamy trofea i przejeżdżamy się po kolejnych rywalach. Mimo że grają tyle samo spotkań co roku.
Celta i Atletico pokazały (obydwie, bo post o tym że Atletico zaczęło dopiero grać na końcu to rozśmieszyło mnie prawdę mówiąc ;D) pokazały że grając bardzo dużo spotkań można zagrać mecz na pełnych obrotach przez całe 90 minut.
I nie ma że się oszczędzasz. Gdyby Atletico się dziś oszczędzało to by straciło dziś punkty. A na co Ci punkt w następnym meczu (który wygrywasz bo np. dziś grałeś bardzo ekonomicznie) jeśli dziś tracisz punkty?
Co do argumentu że czemu Celta czy Atletico są w tabeli za nami. To mi przypomina argument fanów Ronaldo o tym że Ronaldo jest najlepszy bo "jest królem szczelców ligi miszczów" xd Czy dlatego Ronaldo jest najlepszy? Nie, najlepszy jest Messi bo najlepiej gra w piłkę. Ale samo najlepsze granie w piłkę nie równa się najlepszym wynikom/statystykom. Jesteśmy wyżej bo mamy super efektywne MSN. Ale drużyna nie najlepiej. Nie gra tragicznie, ale nie gra swojego futbolu sprzed choćby ostatnich dwóch sezonów. Co nie znaczy że przegramy wszystkie puchary bo równie dobrze możemy wygrać potrójną koronę. Ale to nie będzie równoznaczne z tym że jesteśmy najlepsi. To jak Real wygrał 3 lata temu LM, z całą powagą napisałem wtedy na jakimś portalu że Real w pełni zasłużył bo był najlepiej grającą drużyną w tej edycji. I mamy porównanie z LM Realu z zeszłego roku w której przepchnęli się na słabych rywalach i bardzo średniej grze (o cholernie słabym finale nie wspomnę). Nie grali najlepszej piłki ze wszystkich drużyn, ale wygrali. Tak samo Portugalia na euro. I teraz pytanie - czy chcecie wygrywać czy ładnie grać? Moim zdaniem JEDNO NIE WYKLUCZA DRUGIEGO czego idealnym przykładem jest nasz przebieg Ligi Mistrzówsprzed 2 lat w którympokonaliśmy mistrzów wszystkich krajów. Graliśmy wtedy pięknie i efektywnie, graliśmy co 3 dni. I takiej Barcelony mi najzwyczajniej w świecie brakuje :)
Pozdrawiam :)
0
to że takie tłumaczenia słyszałem kilka dni temu po naszym słabym drugim meczu z Atleti.
Można grać pięknie jeśli dajesz z siebie 100%. Jak dziś pięknie to pokazali piłkarze Atletico oraz Celty. Takich meczy w wykonaniu Barcelony mi w tym sezonie brakuje, ale to tylko moje osobiste zdanie na ten temat.
26
Najlepszy mecz ligowy (z hiszpańskiej ligi) jaki oglądałem w tym sezonie - Atletico vs Celta Vigo. Que partidazo!
1
Dla tych co mówią że "nie sposób aby Barcelona grała teraz dobrze bo gramy co 3 dni" polecam dzisiejsze WIDOWISKO w postaci meczu Celty z Atletico. Football na najwyższym światowym poziomie.
8
Oglądam chyba 5 mecz Atleti z rzędu i Griezmann nic wielkiego nie pokazał.
Gdybym w taki sposób oceniał piłkarzy to bym pomyślał że Legia Warszawa powinna zainteresować się tym... jak mu tak... Cristiano Ronaldo.
19
"Nie interesowała mnie gra w wielkim klubie bez możliwości występowania w pierwszym zespole. Wolałem się rozwijać i zostać w domu. Łatwiej było przebić się do pierwszej drużyny Bazylei niż Chelsea. Chciałem iść krok po kroku,..."
Takie rozumienie rzeczy przydałoby się wielu młodym supergwiazdom które w wieku 18-20 lat przechodzą do wielkich drużyn walczących o mistrzostwo kraju/europy i często pomimo umiejętności podejmują zbyt dużo krok na raz, dostają zbyt mała liczbę minut i nie mogą się rozwijać. Bądź ciąży na nich zbyt duża presja związana z takich transferem w takim młodym wieku. Mam 23 lat, jak pomyślę że 2-3 lata temu usłyszałbym że trafiłem do Bayernu czy City to chybabym zbzikował. Co prawda są tacy którym się udaje, ale są tacy którzy marnują rok i kończą na marnych wypożyczeniach.
Rakitic to mega mądry facet i pokierował swoją karierą tak że teraz może się cieszyć w miejsca w Barcelonie :) Zawsze będę go podziwiał za determinacje, rozsądek, skromność, znajomość swoje miejsca w hierarchii. Posłuszeństwo wobec trenera. Oddanie na boisku. Rakitic to jest mega spoko facet :)
0
Żaden dobry prawy obrońca nie przyjdzie do drużyny teraz bo żadna drużyna nie będzie chciała się w ten sposób osłabić sprzedając swojego najlepszego PO.
Na pewno skończy się na pomocy szkołki jeden w perspektywie meczów takich jak ewentualny półfinał czy finał ligi mistrzów to wygląda to bardzo słabo.
Każda drużyna będzie wiedzieć że na tej stronie będziemy podatni na zranienie więc tą stroną będzie przechodzić teraz większość ataków rywala.
I z tego powodu przypuszczam że dosyć często zobaczymy tam Mascherano jako że jest to doświadczony i dobry obrońca, który nie pierwszy raz będzie grał na nie swojej nominalnej pozycji ;)
0
Sergio Roberto nie zagra już w pomocy bo chwilę potem tej kontuzji doznał Vidal. Próba ogrania Roberto ponownie w pomocy byłaby dobra zważywszy na zwyżkową formę Vidala i nasz delikatny marazm w ofensywnej strony pomocników. Roberto gra tam na prawdę dobrze jak udowodnił to kilkoma meczami gdy był w formie. Z resztą jego rajdy z pozycji obrony mowią same za siebie, gdyby przenieść te zagrania do 2 linii byłoby to istnie genialne rozwiązanie ale niestety - Vidal doznał okropnej kontuzji.
Alba nie ma tak dużo minut w tym sezonie, nie pamiętam ile ale była jakaś rozpiska niedawno. Rakitic na ŚO - hmm.... myślę że nie po to mamy pomocników by grali na ŚO, mogą takie zmiany zachodzić w konieczności ale pod względem taktycznym chyba nie jest to najlepsze rozwiązanie.
2
Jest zajechany. Gdy z ogonów grasz NAGLE prawie cały sezon (bo Aleix był pomijany) to nie możesz prezentować się dobrze, organizm musi powoli wchodzić na większe obroty, a Roberto został puszczony na głęboką wodę grając bardzo wiele minut. Co, może Rakitic też jest do dupy, zagrał tylko 1 sezon dobry? Nie, to są zawodnicy zajechani, potrzebują odpocząć. A Roberto teraz nie ma zmiennika i to jest duży problem.
0
najpierw pechowy Rafinha
Teraz Vidal...
strasznie mi szkoda Vidala w tej sytuacji, bo akurat wywalczył sobie miejsce w składzie i jebut... ;/
Z punktu widzenia drużyny również jest to koszmarna wiadomość bo zostaje nam jeden PO który w sumie nominalnym prawym obrońcą nie jest. Troszkę szkoda, Roberto się zajedzie, no chyba że Masherano będzie tam grywał, ale tak czy siak chłopak będzie oddychał rękawami pod koniec sezonu. Nie mówiąc już o tym że Roberto trochę obniżył loty ostatnio i właśnie teraz przydałby mu się odpoczynek.
nic z tego.
2
Podoba mi się taka postawa. Aduriz nie miał tyle odwagi w sobie.
Grunt że ktoś szczerze przeprasza i czuje się odpowiedzialny za swoje działania.
Pozostaje nam trzymać kciuki za Vidala.
0
Nie wydaje Ci sie że może to być próba gry w ustawieniu uwzględniającym Vidala w obronie i Roberto w pomocy?
0
a więc wszystko wyjaśnione :)
0
albo próba przetestowania formacji z Vidalem w obronie i Sergio w pomocy?
0
wpuszcza Iniestę bo musi złapać rytm meczowy przed Atletico i PSG
wpuszcza Sergio bo jest to próba przetestowania jego mobilności w pomocy w tym sezonie odkąd Vidal zaczął grać na zadowalającym poziomie.
wpuszcza Albę bo.... nie wiem :)
0
Uwielbiam takie artykuły pełne ciekawych informacji.
Alaves to mega interesujaca drużyna, fajnie że udało im się wyjsc na prostą i grac w najwyższej klasie rozgrywkowej po tylu problemach spowodowanych widzimisiem jakiegos bogacza-kretyna.
Ostatnia statystyka pokazuje jak trudnym spotkaniem będzie jutrzejszy mecz. Nie mogę się osobiscie doczekac spotkania.
I moze to zabrzmi dziwnie, ale jeśli Alaves jakimś cudem uda się pokonać nas w finale Copa to będę się cieszył z ich szczęścia, coś jak Irlandia na Euro która pokonywała takie potęgi jak Anglia. Każdy gol, każde zwycięstwo tej drużyny strasznie cieszyło :)
Co prawda grają z Barceloną i oczywiście z całych sił będę kibicował naszej drużynie, ale to pierwszy finał (chyba) Alaves pucharu króla w historii i na prawdę uśmiechnę się szczerze gdy zobaczę wiwatujących piłkarzy (i przede wszystkim kibiców) tego ciekawego klubu :) Ale nic nie przyjdzie samo, będą musieli powalczyć o zwycięstwo z najlepszą drużyną na świecie - FC Barceloną! :-)
1
szansa zawsze jest :) Przecież nie tak dawno roztrwoniliśmy 10 czy 12 punktów przewagi by bić się w ostatnich meczach o majstra. Dlatego co najmniej do klasyku zachowuję pewien optymizm :)
0
wszystko zależy od wyników Realu i tego czy zaczną w końcu tracić masowo punkty. Ale zgadzam się że jeśli stracimy punkty a Real zgarnie komplet to sytuacja się skomplikuje w sposób znaczący.
Nie chciałbym się wypowiadać o mistrzostwie aż do meczu na Bernabeu. Myślę że to będzie moment w którym brak 3 punktów będzie oznaczało koniec ligi (w zależności oczywiście czy przewaga punktowa Realu się utrzyma do tego czasu).
2
"-Atlético Madryt grało przeciwko wam wysokim pressingiem, co utrudniało wyprowadzanie piłki. Pracowaliście nad tym w ostatnich dniach?
-Nie. Ostatnio bez przerwy gramy i nie mamy czasu na treningi. Jedyne, jakie się odbywają, to ten przed i pomeczowy. Nie są to momenty, w których pracuje się nad taktyką."
To w sumie mam już odpowiedź na temat tego iż niczym nie zaskakujemy naszych rywali. Wynika to z faktu że na treningach jedynie pracujemy nad formą fizyczną, zachowanie rytmu i ewentualnie parę słów o rywalu. Taktyka Enrique opiera się w takich sytuacjach na doborze składu z uwzględnieniem charakterystyki poszczególnych piłkarzy rywala jak i stylu drużyny przeciwnej. Na jakieś ciekawe rozwiązania taktyczne musimy poczekać do przyszłego roku :P
Jest to troszkę zabawne, bo gdy już drużyna ma te 4 dni przerwy między meczami, to wtedy zawodnicy dostają 2 dni wolnego i tak kończy się na 1 treningu. Nie kwestionuję tego że odpoczynek jest ważny jednak od czasu do czasu fajnie byłoby zagrać coś innego :) Albo przynajmniej poćwiczyć skuteczne wychodzenie spod pressingu a najlepiej - podłączanie się pomocników pod akcje ofensywne. Kiedyś futbol totalny z Xavim i Iniestą których w polu karnym obserwowaliśmy na prawdę często jak się tak spojrzy na powtórki naszych najlepszych El Classico. Dziś gramy dwoma formacjami - atak i defensywna. Myślę że pomocnicy nie realizują zadań ofensywnych w stopniu w którym powinni, choćby na takim poziomie jaki możemy zaobserwować w Realu Madryt.
Żeby nie było - kompletnie rozumiem Enrique, nie ma zbytnio czasu na poprawianie takich rzeczy. Jednak jeśli coś szwankuje w grze zespołu przydałoby się ten element wyeliminować.
0
fantastyczny wywiad, fajnie było dowiedzieć się trochę więcej na temat życia osobistego Rakitica z jego wczesnych lat kariery :) Taki artykuły lubię czytać na tej stronie najbardziej
0
Wszystko jedno, i tak w pierwszym meczu nowej edycji zagramy z jakimś 2-3 ligowcem, więc pełen luz Panowie i Panie :)
W finale damy radę.
0
Cóż, chyba nieco się pomyliłem pisząc że kibiców Celty będzie mnóstwo na finale :)
0
chciałem mniej więcej to samo przekazać tylko w sumie zapomniałem zaznaczyć w pierwszym zdaniu że gardzę tym sposobem myślenia :P
1
napiszę tylko że w pełni się zgadzam :)
0
to jest takie wbijanie szpili, stawianie największego rywala w niezręcznej sytuacji.
Znając odpowiedź i prawo odnośnie tego, że Real może odmówić użyczenia swojego stadionu BEZ PODANIA jakiejkolwiek przyczyny i próba zmuszenia ich do szukania wymówek jest równie godna pożałowania jak same szukanie wymówek :)
0
już widzę jak jesteś w zarządzie Alaves i prosisz komisję aby finał był rozegrany na Estadio Mendizorrotza :D
Wiem że chodziło Ci o zarząd Barcelony :) chodzi tu o to że rozgrywanie finału na znanym stadionie, murawie jest z pewnością czynnikiem faworyzującym drużynę grającą "u siebie". Dlatego finał powinien być rozgrywany na neutralnym gruncie :)
39
On nie narzeka, on jedynie stwierdził pewien niezaprzeczalny fakt.
"To jest najsłabszy sezon pod wodzą LE jeśli chodzi o grę"
Po to mamy oczy by nimi patrzeć, a mózg by analizować spotkania. Gramy najgorszy futbol za Enrique co NIE znaczy że sprzedaję zawodników, zwalniam trenera.
2
pewnie dlatego że pula stadionów w przypadku rozgrywek europejskich jest nieco większa, poza tym dochodzą w grę totalnie neutralne obiekty takie jak np. Wembley. Często finały rozgrywane są dokładnie na takich neutralnych obiektach (oczywiście nie zawsze, choćby Bernabeu w 2010 czy Alianz Arena w 2012) jednak często są to stadiony olimpijskie lub narodowe. Poza tym obstawiając drużynę która dojdzie do finału Copa Del Rey masz niemal 100% pewność że jedną z drużyn będzie Real bądź Barcelona. O triumfatorze rozgrywek europejskich nie można wypowiadać się tak jednoznacznie choć ostatnie lata są wyjątkowo obfite dla hiszpańskich teamów :)
0
Pomimo iż liczę że Real nie będzie grał w żadnym finale (chyba że Barcelona się tam znajdzie) to w sytuacji którą wyżej opisujesz powinniśmy zachować się własnie w taki sposób :) Pokazać klasę. I nie szukać głupich wymówek.