Aaaa, właśnie, wiedziałem że o czymś zapomniałem :D Nie no, mecz z Realem oczywiście najcięższy, pomimo że u nas ;) Jeszcze nigdy nie typowałem manity dla kogokolwiek w klasyku, ja nie z tych co są z Barcą, kiedy ta wygrywa.
Ale masz rację, widziałem już duuuużo komentarzy o manitach, pogromach, itd. Jeśli będziemy wygrywali te mecze, co powinniśmy wygrać, to z Realem możemy nawet przegrać, a i tak złapiemy majstra - jak w 12/13 :D
Tak naprawdę jeśli wygramy 3 najbliższe mecze, to w meczu z Villareal byłbym zadowolony nawet z remisu (choć i tak liczę na zwycięstwo). Według mnie to będzie najtrudniejszy z meczów, jakie nam zostały, wszystkie najlepsze drużyny mamy już za sobą, z mocnych to jeszcze tylko będąca w dołku Valencia. Choć Eibaru też nie można lekce sobie go ważyć, 8 miejsce nie jest dziełem przydatku ;)
Ale dłużył mi się ten ban... Dzięki niemu uświadomiłem sobie, że ten serwis jest chyba jedymy w Polsce, na który się chętnie wchodzi i jest wszysto znakomicie poukładane. Inne pozostawiają wieeeele do życzenia.
Di Stefano to piłkarz, od którego zaczął się wielki Real, od jego przyjścia Real grał to co, grał. TO widzimy również dziś - bo bez di Stefano to być może Barca byłaby potęgą nie tylko w latach powojennych ale też i w 50, 60? Najgorsze w tym wszystkim jest to, że transfer sami sobie zawaliliśmy... A wracając do tematu: Pele w życiu nie wygrałby ZP, a w Europie byłby co najwyżej solidny albo jeden z lepszych średniaków. Takie jest moje zdanie.
Ale w jednym się chyba zgadzamy: stawiać Pele na równi z Messim, Maradoną, Ronaldo, Cruyffem, di Stefano, CR7 (i jeszcze paroma legendami) to spore nadużycie, żeby nie powiedzieć nieporozumienie :D
Sorry, ale nie można porównywać tak słabych rozgrywek, to już nawet nie jest na zasadzie Nikolić-Ronaldo, tylko Król strzelców Arabii Saudyskiej-Ronaldo.
I nie wydaje mi się, że mógłbyś stwierdzić, jak on grał - no chyba że jesteś bardzo stary i mieszkałeś kiedyś w Brazylii ;) Trudno ocenić piłkarza po jakiś tam komplikacjach z yt, a mając do jego wglądu statystyki, można stwierdzić, że dupy nie urywa ;) A już mówienie o nim jako o jednym z najlepszych w historii to nonsens i kompletna bzdura.
I wg. mnie łatwiej jest strzelać w słabej lidze (nawet ze SFG) niż w mocnej :)
A co do Benzemy w tym sezonie to chyba najlepszy zawodnik Realu i wcale drewnem nie jest - nie pamiętasz już ile nam razy strzelił?
Pele to najbardziej przereklamowany piłkarz wszech czasów, który ma opinię taką a nie innom dzięki sobie, swojej kasie, brazylijczykom i jego sponsorom. Nastrzelał w pizdu goli jakimś pół-amatorom i robi z siebie nie wiadomo kogo, po za tym jeszcze dopisał sobie kilkaset bramek. Z 3 wygranych mundialach tylko na jednym był kluczowy (strzelił wtedy 4 czy 5 goli), na pozostałych jego rola była marginalna (na jednym był kontuzjowany i zagrał tylko w 1 meczu). Także Pele bym się nie podniecał, jak znajdę taki ciekawy artykuł go dotyczący, to go zamieszczę ;)
Wg. Pele to zawodnik, którego bym porównał do obecnych napastników pokroju Benzemy - bardzo dobry, mający przebłyski geniuszu, ale... na pewno nie "poziom wyżej" od innych.
I obstawiam, że gdyby się przeniósł do mocnej europejskiej ligi, za wiele by nie zdziałał. Po za tym nigdy by tego nie zrobił. Wolał trzepać hajs na jakiś bzdurnych turniejach towarzyskich grając zawodnikami pokroju naszej A-klasy.
Z całym szacunkiem do Neya (i innych piłkarzy), ale nie da się wejść na poziom Messiego. Po prostu się NIE DA. Leo to fenomen na skalę historyczną i globalną, to zupełny ewenement. Oprócz tego, że potrafi być lata świetle przed innymi napastnikami, skrzydłowymi, pomocnikami, rozgrywającymi, i tak dalej i tak dalej, to jest bezsprzecznie najlepszy od sezonu 08/09. To prawie 8(!) lat. Żaden piłkarz nigdy tak długo nie trzymał takiej wysokiej formy. Do tego jeszcze dochodzą jego niesamowite zdolności regeneracyjne, szybkość leczenia kontuzji, ilość rozegranych spotkań, wykonanych sprintów, itd.
Leo Messi to piłkarz, który kiedy straci piłkę przy mijaniu 5 zawodnika, to zawalił. To zawodnik, który kiedy nie strzela 2-3 lub więcej goli ma słabszy dzień. To zawodnik, który kiedy nie strzela bramki z wolnego czujemy rozczarowanie. To zawodnik, który kiedy nie zrobi czegoś niesamowitego i wykraczającego poza schematy, czujemy zawód. To zawodnik, który przez wielu uważany jest za bezsprzecznie najlepszego zawodnika wszech czasów, z którym można porównać jedynie Maradonę czy Pele, tak żeby mu znacząco nie umniejszać. Wreszcie to zawodnik, któremu nie stawia się pytania "czy" tylko "ile".
Cieszmy się i radujmy, że żyjemy w czasach tego małego piłkarskiego boga. Doceńmy go. Nawet kiedy coś, za przeproszeniem spie***li. Bo takiej gry jaką prezentuje nam już tyle lat, i pewnie jeszcze przez kilka będzie, być może nie zobaczymy do końca życia. Ta nasza mała Atomowa Pchła to będzie coś, czymś się będziemy chwalić przed tymi, którzy nie dostąpili tego szczęścia by móc go oglądać.
No muszę przyznać, że nie lubiłem Bartomeu i życzyłem Laporcie wygranej w wyborach. Ale patrząc na to gdzie jesteśmy, na to, że prowadzą negocjacje i być może wyciśniemy dużo kasy, to się cieszę, że jest on tam gdzie jest. Teraz bym tego w życiu nie zmienił.
Wolę Ozila od przereklamowanego Pogby, co do Verratiego wydaje się nie do wyciągnięcia, jak na nasze możliwości. Dodatkowym plusem byłby pstryczek w stronę Madrytu ;)
No dokładnie. Nie ukrywam, że ciesze się z porażek Reali, itd. ale kiedy grają ładnie, wygrywają zasłużenie, Ronaldo gra dobrze (wszystko z silnym przeciwnikiem) to potrafię to przyznać. A nie mówić, że na farcie, że sędzia pomógł, itd. No chyba, żeby Real naprawdę dostał karnego z kapelusza czy coś. Ale tak jak teraz, to nigdy.
Też to rozumiem, i cieszę się kiedy Real przegrywa, to jasne :) Tylko irytuje mnie fakt, że bardzo dużo osób tutaj wylewa swoje żale i piszą naprawdę żałosne rzeczy (przed chwilą widziałem gościa, który pisał, że Iraizoz specjalnie puścił strzał Ronaldo. No litości, huknoł po długim rogu w okno z paru metrów, nikt by tego nie obronił), obniżając poziom tej strony.
Aha, i kolejna sprawa bezsensowna sprawa to z tą walką o polecenia. Dużo widziałem różnych odpowiedzi do komentarzy "komentujesz po polecenia". Też mnie to śmieszy. Dlaczego zawsze muszą znaleźć się ludzie robiący problem tam gdzie ma? Jak ktoś komentuje pod polecenia - proszę bardzo, może je zyska, może nie. Dlaczego niektórzy się takich osób czepiają? Co może powinniśmy wprowadzić przepis, że jeśli jakiś komentarz ma 50+ poleceń to go usuwamy? Ja zawsze piszę to co myślę, nigdy pod publiczkę. Ale przyznać muszę, że cieszy mnie, kiedy mam dużo poleceń. Albo kiedy mój komentarz poleci jakiś "sławny" użytkownik. To coś złego?
Co tu niektórzy odwalają... Zawsze jak tu się wejdzie, a już zwłaszcza podczas meczu Realu, tyle osób ma taki ból dupy, jakby właśnie z nami wygrywali 5:0 i mieli 20 punktów przewagi w tabeli. Real gra fajnie, dobry mecz i mi się super ogląda, ale niektórzy chyba zapomnieli, że kibicują FC Barcelonie a nie przeciwko Realowi. Bo takie odnoszę wrażenie - bardziej cieszy niektórych nie to, że Barca wygrała, tylko że Real nie wygrał. To chore.
Napiszę to, co napisałem kiedyś : ""Ronaldo to ciężka praca i lata wyrzeczeń, a Messi ma tylko talent".
Nasz Leo dobitnie udowadnia, że gdyby nie jego wieloletnia ciężka praca, wcale nie mniejsza (a może nawet większa?) od CR7, to by sobie co najwyżej mógł gdzieś tam w Argentynie grać.
Kolejny przykład - Balotelli. Jeszcze 4 lata temu uchodził za talent na skalę Messiego i Ronaldo. A teraz? Grzeje ławe w najsłabszym Milanie od lat, zespołu środka tabeli Serie A.
12
"Odtąd każdy mecz traktujemy jak finał"
~ źle mi się to kojarzy.
0
Kolejny, który strzela lepiej od Ronaldo :D
0
Patrząc z tego punktu widzenia... jak najbardziej :D Choć nie wydaje mi się, żeby do końca sezonu Villareal był taki dobry, a Real taki słaby :/
0
Dlatego można sobie tylko gdybać :D
2
Aaaa, właśnie, wiedziałem że o czymś zapomniałem :D Nie no, mecz z Realem oczywiście najcięższy, pomimo że u nas ;) Jeszcze nigdy nie typowałem manity dla kogokolwiek w klasyku, ja nie z tych co są z Barcą, kiedy ta wygrywa.
Ale masz rację, widziałem już duuuużo komentarzy o manitach, pogromach, itd. Jeśli będziemy wygrywali te mecze, co powinniśmy wygrać, to z Realem możemy nawet przegrać, a i tak złapiemy majstra - jak w 12/13 :D
0
Tak naprawdę jeśli wygramy 3 najbliższe mecze, to w meczu z Villareal byłbym zadowolony nawet z remisu (choć i tak liczę na zwycięstwo). Według mnie to będzie najtrudniejszy z meczów, jakie nam zostały, wszystkie najlepsze drużyny mamy już za sobą, z mocnych to jeszcze tylko będąca w dołku Valencia. Choć Eibaru też nie można lekce sobie go ważyć, 8 miejsce nie jest dziełem przydatku ;)
5
Ale dłużył mi się ten ban... Dzięki niemu uświadomiłem sobie, że ten serwis jest chyba jedymy w Polsce, na który się chętnie wchodzi i jest wszysto znakomicie poukładane. Inne pozostawiają wieeeele do życzenia.
0
0
Di Stefano to piłkarz, od którego zaczął się wielki Real, od jego przyjścia Real grał to co, grał. TO widzimy również dziś - bo bez di Stefano to być może Barca byłaby potęgą nie tylko w latach powojennych ale też i w 50, 60? Najgorsze w tym wszystkim jest to, że transfer sami sobie zawaliliśmy... A wracając do tematu: Pele w życiu nie wygrałby ZP, a w Europie byłby co najwyżej solidny albo jeden z lepszych średniaków. Takie jest moje zdanie.
0
Ale w jednym się chyba zgadzamy: stawiać Pele na równi z Messim, Maradoną, Ronaldo, Cruyffem, di Stefano, CR7 (i jeszcze paroma legendami) to spore nadużycie, żeby nie powiedzieć nieporozumienie :D
2
Tu masz ten link
http://polones.bloog.pl/id,6522123,title,Tysiak-Pelego,index.html?smoybbtticaid=61682f
Sorry, ale nie można porównywać tak słabych rozgrywek, to już nawet nie jest na zasadzie Nikolić-Ronaldo, tylko Król strzelców Arabii Saudyskiej-Ronaldo.
I nie wydaje mi się, że mógłbyś stwierdzić, jak on grał - no chyba że jesteś bardzo stary i mieszkałeś kiedyś w Brazylii ;) Trudno ocenić piłkarza po jakiś tam komplikacjach z yt, a mając do jego wglądu statystyki, można stwierdzić, że dupy nie urywa ;) A już mówienie o nim jako o jednym z najlepszych w historii to nonsens i kompletna bzdura.
I wg. mnie łatwiej jest strzelać w słabej lidze (nawet ze SFG) niż w mocnej :)
A co do Benzemy w tym sezonie to chyba najlepszy zawodnik Realu i wcale drewnem nie jest - nie pamiętasz już ile nam razy strzelił?
5
Pele to najbardziej przereklamowany piłkarz wszech czasów, który ma opinię taką a nie innom dzięki sobie, swojej kasie, brazylijczykom i jego sponsorom. Nastrzelał w pizdu goli jakimś pół-amatorom i robi z siebie nie wiadomo kogo, po za tym jeszcze dopisał sobie kilkaset bramek. Z 3 wygranych mundialach tylko na jednym był kluczowy (strzelił wtedy 4 czy 5 goli), na pozostałych jego rola była marginalna (na jednym był kontuzjowany i zagrał tylko w 1 meczu). Także Pele bym się nie podniecał, jak znajdę taki ciekawy artykuł go dotyczący, to go zamieszczę ;)
Wg. Pele to zawodnik, którego bym porównał do obecnych napastników pokroju Benzemy - bardzo dobry, mający przebłyski geniuszu, ale... na pewno nie "poziom wyżej" od innych.
I obstawiam, że gdyby się przeniósł do mocnej europejskiej ligi, za wiele by nie zdziałał. Po za tym nigdy by tego nie zrobił. Wolał trzepać hajs na jakiś bzdurnych turniejach towarzyskich grając zawodnikami pokroju naszej A-klasy.
0
Też mam taką nadzieję :D
51
Z całym szacunkiem do Neya (i innych piłkarzy), ale nie da się wejść na poziom Messiego. Po prostu się NIE DA. Leo to fenomen na skalę historyczną i globalną, to zupełny ewenement. Oprócz tego, że potrafi być lata świetle przed innymi napastnikami, skrzydłowymi, pomocnikami, rozgrywającymi, i tak dalej i tak dalej, to jest bezsprzecznie najlepszy od sezonu 08/09. To prawie 8(!) lat. Żaden piłkarz nigdy tak długo nie trzymał takiej wysokiej formy. Do tego jeszcze dochodzą jego niesamowite zdolności regeneracyjne, szybkość leczenia kontuzji, ilość rozegranych spotkań, wykonanych sprintów, itd.
Leo Messi to piłkarz, który kiedy straci piłkę przy mijaniu 5 zawodnika, to zawalił. To zawodnik, który kiedy nie strzela 2-3 lub więcej goli ma słabszy dzień. To zawodnik, który kiedy nie strzela bramki z wolnego czujemy rozczarowanie. To zawodnik, który kiedy nie zrobi czegoś niesamowitego i wykraczającego poza schematy, czujemy zawód. To zawodnik, który przez wielu uważany jest za bezsprzecznie najlepszego zawodnika wszech czasów, z którym można porównać jedynie Maradonę czy Pele, tak żeby mu znacząco nie umniejszać. Wreszcie to zawodnik, któremu nie stawia się pytania "czy" tylko "ile".
Cieszmy się i radujmy, że żyjemy w czasach tego małego piłkarskiego boga. Doceńmy go. Nawet kiedy coś, za przeproszeniem spie***li. Bo takiej gry jaką prezentuje nam już tyle lat, i pewnie jeszcze przez kilka będzie, być może nie zobaczymy do końca życia. Ta nasza mała Atomowa Pchła to będzie coś, czymś się będziemy chwalić przed tymi, którzy nie dostąpili tego szczęścia by móc go oglądać.
0
To uczucie, kiedy jakiś komentarz ma dużo poleceń, ale nie dowiesz się dlaczego bo został usunięty :/
0
Nie wykluczone, że za np. 5 lat o sile pomocy będzie stanowić trio Rafinha-Suarez-Halilović ;)
0
Przed chwilą wszedłem i zobaczyłem że strzelił w końcówce na zwycięstwo to się ucieszyłem :D
0
A Denis Suarez strzela na 1:0 dla Villareal w meczu z Napoli!
0
Co tam Messi, Suarez, Neymar czy Busi, oni mają Welbecka, Ozil, Sanchez, Wallcat (czy jak to tam się pisze)... Jesteśmy zgubieni :D
0
No muszę przyznać, że nie lubiłem Bartomeu i życzyłem Laporcie wygranej w wyborach. Ale patrząc na to gdzie jesteśmy, na to, że prowadzą negocjacje i być może wyciśniemy dużo kasy, to się cieszę, że jest on tam gdzie jest. Teraz bym tego w życiu nie zmienił.
0
Mnie w zasadzie też, ale jednak gdyby np. strzelił Realowi, to nie powiem, czułbym niemałą satysfakcję :D
4
Wolę Ozila od przereklamowanego Pogby, co do Verratiego wydaje się nie do wyciągnięcia, jak na nasze możliwości. Dodatkowym plusem byłby pstryczek w stronę Madrytu ;)
0
Chodzi mi o to, że Ronaldo gra dziś dobrze w porównaniu do poprzednich spotkań ;) Bo ogólnie to lipa, z silniejszymi zespołami na ogół nie istnieje.
0
No dokładnie. Nie ukrywam, że ciesze się z porażek Reali, itd. ale kiedy grają ładnie, wygrywają zasłużenie, Ronaldo gra dobrze (wszystko z silnym przeciwnikiem) to potrafię to przyznać. A nie mówić, że na farcie, że sędzia pomógł, itd. No chyba, żeby Real naprawdę dostał karnego z kapelusza czy coś. Ale tak jak teraz, to nigdy.
1
Też to rozumiem, i cieszę się kiedy Real przegrywa, to jasne :) Tylko irytuje mnie fakt, że bardzo dużo osób tutaj wylewa swoje żale i piszą naprawdę żałosne rzeczy (przed chwilą widziałem gościa, który pisał, że Iraizoz specjalnie puścił strzał Ronaldo. No litości, huknoł po długim rogu w okno z paru metrów, nikt by tego nie obronił), obniżając poziom tej strony.
0
Aha, i kolejna sprawa bezsensowna sprawa to z tą walką o polecenia. Dużo widziałem różnych odpowiedzi do komentarzy "komentujesz po polecenia". Też mnie to śmieszy. Dlaczego zawsze muszą znaleźć się ludzie robiący problem tam gdzie ma? Jak ktoś komentuje pod polecenia - proszę bardzo, może je zyska, może nie. Dlaczego niektórzy się takich osób czepiają? Co może powinniśmy wprowadzić przepis, że jeśli jakiś komentarz ma 50+ poleceń to go usuwamy? Ja zawsze piszę to co myślę, nigdy pod publiczkę. Ale przyznać muszę, że cieszy mnie, kiedy mam dużo poleceń. Albo kiedy mój komentarz poleci jakiś "sławny" użytkownik. To coś złego?
22
Co tu niektórzy odwalają... Zawsze jak tu się wejdzie, a już zwłaszcza podczas meczu Realu, tyle osób ma taki ból dupy, jakby właśnie z nami wygrywali 5:0 i mieli 20 punktów przewagi w tabeli. Real gra fajnie, dobry mecz i mi się super ogląda, ale niektórzy chyba zapomnieli, że kibicują FC Barcelonie a nie przeciwko Realowi. Bo takie odnoszę wrażenie - bardziej cieszy niektórych nie to, że Barca wygrała, tylko że Real nie wygrał. To chore.
7
Napiszę to, co napisałem kiedyś : ""Ronaldo to ciężka praca i lata wyrzeczeń, a Messi ma tylko talent".
Nasz Leo dobitnie udowadnia, że gdyby nie jego wieloletnia ciężka praca, wcale nie mniejsza (a może nawet większa?) od CR7, to by sobie co najwyżej mógł gdzieś tam w Argentynie grać.
Kolejny przykład - Balotelli. Jeszcze 4 lata temu uchodził za talent na skalę Messiego i Ronaldo. A teraz? Grzeje ławe w najsłabszym Milanie od lat, zespołu środka tabeli Serie A.
1
Hahahahh ja nie mogę przestać tego oglądać :D
0
Ok, dzięki :D