0

@constantine16
Też nie przepadam za pisaniem IceMana - zresztą już nie raz o tym pisałem. Nie chodzi mi oczywiście o aspekty polonistyczne, a o treść i przekaz. Jego artykuły nacechowane są skrajnymi opiniami , co w subiektywnym felietonie jak najbardziej dozwolone. Niemniej jednak uważam, że IceMan często przesadza w swojej retoryce. Najbardziej pamiętam jeden z artykułów dotyczących Realu - strasznie nienawistny i pełen jadu. Ok, wiadomo: La Guerra Santa, ale są granice między klubowym kontrastem: cule/madritista, a szerzeniem "polaczkowego hejterstwa", z którym niestety IceMan od tamtego felietonu mi się kojarzy.

0

Xavi nie gra tak jak rok temu, ten sezon jest dla niego bardzo nierówny. Z początku grał wzorowo, a z kolei ostatnie miesiące to w jego wykonaniu odrobinę kiszka - spowalnianie akcji, gra na tył, trochę widać brak pomysłu na grę - a przecież to u playmakera najważniejsze. Może to zabrzmi hiperbolicznie, ale to jeden ze słabszych jeżeli nie najsłabszy okres w grze Generała (oczywiście przyrównując do jego standardów).

0

Jak najbardziej zgadzam się co do tezy o "suchych faktach" - wg. nich liga francuska i turecka są lepsze od angielskiej (bazując na składzie ćwierćfinałów tegorocznej LM). Co do samej Premiership - uważam, że nie straciła ona na jakości w ogóle :) Przede wszystkim moje ukochane LFC zaczęło coś grać z kanibalem - Suarezem (którego zresztą wielbię).

0

NekroBarca - dziękować! Mimo wszystko nie zgodzę się co do Pereza - tu jednak mówimy o grubej forsie, która Madryt ma, a my nie - kwestia prezesury idzie tu na drugi plan. Spotkałem się dzisiaj na onecie z pewną ciekawą wypowiedzią - użytkownik "123: porównywał sytuacje ManU i Realu pod względem transferowo-finansowym. Z góry przepraszam za rozjechanego posta. Cytat:
"4 sezony CR 7 w Realu:

Mistrzostwo Hiszpanii: 2012
Puchar Hiszpanii: 2011, 2013? (są w finale)
Superpuchar Hiszpanii: 2012

Wydany hajs na transfery przez Real odliczając zyski ze sprzedaży piłkarzy : 320 mln euro

Manchester Utd po odejściu CR7 tym samym czasie :
Mistrzostwo Anglii : 2011, 2013
Puchar Ligi : 2010
Superpuchar Anglii : 2010, 2011

wydany hajs na transfery odliczając zyski ze sprzedaży piłkarzy : 19 mln euro !!!"

W Manchesterze to masz zarządzanie - tam jednak ogromne znaczenie ma zdanie menedżera - SAF'a. Model angielski (bo nie tylko w United pozycja menedżera jest tak silna) nie mógłby niestety zaistnieć w Barcelonie przy obecnych strukturach - tu władza w klubie ma dużo szersze znaczenie niż na wyspach :)

0

Barca ma straszny niefart jeżeli chodzi o priorytety prezesów: dla jednego klub to drabinka do pozycji politycznej, dla kolejnego najważniejsze są aspekty wizerunkowe i biznesowe - gdzie tu wartość sportowa? Wszyscy fachowcy (choć akurat ten kogo mam na myśli jest postrzegany dwojako) porozłazili się po jakichś 'Londynach' i innych 'Monachiach', a w Barcelonie brakuje kogoś kto umiałby zarządzać i przy okazji dysponował obecnością jąder.

0

Pedro jest bez formy, a samo alexisowe szarpanie też za wiele przeciwko Bayernowi nie wniesie - ja jestem za Tello.

0

70min*

0

c.de.f.b. - jakie 70%? BVB dominowało przez 20 minut w drugiej połowie.

0

Z Benzemą na boisku od pierwszej minuty Real byłby w finale.

0

Jak BVB nie przejdzie to Lewy zaliczy solidne medialne lądowanie :)

0

Bardziej niż przeciwko Realowi, jestem za Hiszpanią. I mam dość srania nad BVB. Niech dołożą jeszcze gola

0

W LM nie ma żadnych reguł - dowodów jest masę: od Stambułu po wyczyny BVB w tym sezonie (1/4 finału)

0

Nie rozumiem czemu Jose ciągle stawia na Igłę, gdy ma Benzemę, który jest 2 klasy lepszy (przynajmniej w tym sezonie).

0

Messini, byłbyś mi też łaskaw podesłać? :)

0

Tito ten czas ktoóy miał (tego w NY nie liczę) wykorzystał najlepiej jak potrafił. Większość zespołów takich okolicznościach nie zdobyłaby niczego, my mamy najtrudniejsze i najcenniejsze trofeum. Porównywania, jak już wcześniej wspomniałem, są bezsensowne, bo porównując Tito do Pepa, należałoby pokusić się o analizę wielu innych czynników: od stanu zdrowia i obecności trenera, przez motywację i stan kadrowy drużyny, aż po ogólny obraz europejskiego futbolu, który od 2008 znacznie się poprawił.

0

fidelcule,
zgadzam się, że na ocenianie Tito jest jakoś o sezon za wcześnie, ale kierują mną kompletnie inne motywy. Nie rób z Barcelony absolutu, a z jej trenera papieża. Każdy ma prawo do krytyki (o ile popiera ją argumentacją).

0

SevFCB, obrażony może poczuć się ten, kto pasuję do opisanego przeze mnie schematu - bo dokładnie taki efekt chciałem uzyskać. Jeżeli ktoś bez analizowania wyrzuca z siebie frazesy w postaci "wywalić Tito", "sprzedać tego, owego" to jest moim zdaniem idiotą i chce go obrazić. Co innego, gdyby podał argumenty, bo wtedy z pustosłowia rodzi się opinia, a akurat opinię (również odmienną) szanuję. Nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi, więc proszę Cię - przeczytaj ją jeszcze raz. Mamy również inną definicję kryzysu, stąd Twoje obelgi :) "ahahahahaha" - ok.

0

Barcelona nie bez przyczyny ma taką, a nie inną politykę kadrową. Moim zdaniem oczernianie Tito po ostatnich tygodniach jest wysoce niesprawiedliwe. Moim zdaniem Tito nie mógł w efektywny sposób przenieść swojej myśli trenerskiej na grę zespołu podczas obecnego sezonu - wszystko przez jego chorobę. Tak ogromnej machiny jak klub piłkarski przez telefon się nie poprowadzi. I nie jest to wina Vilanovy, który walczył o swoje życie. Absolutną głupotą jest wg. mnie porównywanie pierwszych sezonów Mistera i Tito - lepszego sezonu od 08/09 nie będzie przez dobrą dekadę, gdyż była to rzecz unikatowa, a więc z definicji nie powinno się oczekiwać takich wyników co sezon. Poza tym nie zapominajmy o kwestiach personalnych - kryzys kadrowy jeżeli chodzi o formację obronną, sytuacja Abidala, wielki progres innych gigantów europejskiej piłki - te czynniki plus choroba Tito decydują o postawie Barcy w tym sezonie. Uważam, że wielkim sukcesem jest już samo osiągnięcie mistrzostwa kraju w takich okolicznościach. Chcecie porównywać Tito i Pepa? To proponuję poczekać, aż wszelkie inne składowe wpływające na drużynę będą wyrównane, bo myślę, że gdyby Pep w sezonie 08/09 leczył raka w Nowym Yorku oraz miał takie problemy ze składem to tryplet byłby nieosiągalny. Tito jest dobrym trenerem, namaszczonym ie bez powodów przez Pepa. Chcecie go teraz(!) oceniać - śmiało, choć wg. mnie to bez sensu. Ja ze swoją opinią poczekam na koniec sezonu 13/14 - zakładając, że Barca będzie miała trochę więcej szczęścia niż teraz. Bo umówmy się, choć brzmi to jak śmieszna wymówka, przyczyną niepowodzeń w tym sezonie jest po prostu niewyobrażalny pech.

0

Niech już się skończy ta "era Barcy", przynajmniej mniej 'sezonowców' będzie.

0

Ogarnijcie się, pajace, ze sprzedażą połowy składu i zwalnianiem trenera, który nawet nie miał jak tego zespołu do końca ułożyć i przygotować pod swoją myśl trenerską. Mecze nie zawsze kończą się manitą, a sezon szafą pucharów - nie rozumiecie tego to odłóżcie bravo sport i postarajcie się zrozumieć, że wszelkie rozgrywki sportowe na poziomie są zróżnicowane. Większość ludzi tu po hipotetycznym sezonie, w którym Barca nie zdobywa niczego, przestałaby oglądać piłkę nożną, bo nie widziałaby w tym sensu - i bardzo dobrze by się stało. Zazdroszczę fanom innych zespołów, np. ManU, którzy mimo, że ich drużyna nie doszła nigdzie w tej edycji LM, nie muszą użerać się z bandą transferowych i taktycznych ekspertów. Normalnie nie piszę takich postów, ale jak widzę, że jakiś moron jeden z drugim chce sprowadzać Heynckesa (przykład), to mnie szlag trafia. Porażki to część futbolu, jest daleko za wcześnie, żeby na kimkolwiek wieszać psy. Liga praktycznie wygrana, a ci mówią o kryzysie. Kryzys to by był jakby Barca do fazy grupowej LM się dostała i skończyła sezon w połowie tabeli La Liga.

0

Ja bym jeszcze zbudował nowy stadion, to może być kluczem do sukcesów. Ponadto, należy sprzedać Albę, Ville, Cesca, Alexisa, Songa, który się nie sprawdził i jeszcze połowę składu. W zamian kupmy pół ligi niemieckiej, która już od tysiąclecia jest hegemonem interplanetarnego futbolu - najlepszym dowodem tej bezspornej dominacji są dwa mecze.
Niemożliwą porażką jest wygranie wyłącznie ligi hiszpańskiej. Niedopuszczalnym jest, aby jakikolwiek inny zespół grał wybitnie w piłkę nożną, a w szczególności rasa aryjska. Sezon bez trypletu to sezon stracony - kto się nie zgadza nie jest prawdziwym cule, prawdziwi barceloniści to ludzie czynu! Ludzie, którzy nie widzą w swojej drużynie miejsca dla takich amatorów jak Vilanova - wszelkie wymówki dotyczące jego nowotworu i półrocznej absencji są przejawem słabości i nieprofesjonalizmu, gdyż zaistniała sytuacja nie ma prawa mieć jakiegokolwiek wpływu na zespół.

0

Bardzo dobrze, że padł ten gol w 90 minucie, bo Barca absolutnie nie zasłużyła na wygraną. Grała mdło, ospale i bez pomysłu. występ Xaviego wczoraj to jakaś pomyłka, Pique to samo. Zero kreatywności. Najlepiej, patrząc na cały mecz, zaprezentował się Song. Alexis też szarpał - nie było źle. Reszta co najwyżej średnio. Dopiero jak wszedł Messi to zaczęło się coś dziać. Dlaczego? Z powodu tego, że jest geniuszem? Też. Zwróćcie jednak uwagę na postawę całej drużyny, która nagle sobie przypomniała jak grać w piłkę - dowodzi to tego, że Barca nie potrafi grać bez Messiego. I to nie dlatego, że poza Leo nie mamy klasowych graczy - my po prostu nie mamy taktyki, która zakładałaby jego nieobecność. Zawsze Barca gra na niego, co jest przecież powodem ostatnich blamaży - 3 obrońców (dobrych, klasy Bayernu) kryje Messiego i mecz już ułożony. Reszta drużyny w tym samym czasie mogłaby wykorzystać ten fakt i albo odciągnąć rajdem przeciwników od Leo, albo samemu wykorzystać okazję - czemu tak się nie dzieje? Cholernie lubię Tito i śmieję się z ekspertów, którzy chcą go wywalać i zatrudniać już chyba nawet Engela. Mimo to uważam, że nasz sposób gry jest przestarzały i skostniały - sam Messi nie wystarczy.

0

Będzie śmiesznie jak będzie Gran Derbi w finale :) nie takie cuda się zdarzały.

0

rezerwowych nie trenerska ofc*
nerwy szarpią :)

0

Pierwszy raz będę narzekał na Tito - bo do tej pory nie popełnił on wg mnie większych trenerskich błędów. I nie mam na myśli taktyki - ta była powiedzmy sobie... dostateczna. Ale zmiany... Po coś je wymyślili, po coś ta ławka trenerska jest.
Po pierwszej połowie byłem pewny, że zejdzie Bartra i Alexis (którego nadal mam za dobrego grajka). Mamy Songa, mamy Ville, Cesc też siedzi - wykorzystać ich! Jestem pewny, że ze zmianami byłoby max 2:0.
I mały apel, a w zasadzie dwa:
1. Nie narzekać na sędziów, bo dla Bayernu też 2 karniaki nie były odgwizdane.
2. Sezonowcom dziękujemy.
Bayern był kosmiczny, a Robben naprawił swoją renomę - mistrzowska forma. Mecz obiektywnie genialny, subiektywnie - rwałem sobie włosy z głowy.

0

To jest Niemiec - jakiej wypowiedzi się spodziewaliście? :)

0

Smartfon, facebook i konto google - tyle wystarczy, żeby być w pełni inwigilowanym. Teraz jeszcze jest ta cała usługa My Wallet - żeby jeszcze prościej było :)

0

Najcięższy z możliwych przeciwników.

0

I skończcie z tekstami "trudne dzieciństwo", "przewaliło mu się w głowie od pieniędzy" - to zwyczajnie żałosne i dowodzi braku zrozumienia realiów.

0

Ancelotii to po prostu profesor trenerstwa. Przede wszystkim staje za drużyną i zawodnikami. Myślę, że doskonale zdaje sobie on sprawę z słuszności decyzji o karnym za faul na Alexisie, ale takimi wypowiedziami broni swojej drużyny i zawodników przed chociażby poczuciem winy. Poza tym porównując Ibrę do Messiego i CR daję mu wielkiego motywacyjnego kopa. Z kolei ostatnia wypowiedź to już klasa sama w sobie. Broni szatni piętnując swojego szefa - trzeba mieć jaja.
Wszystkie cytaty w powyższym artykule są dowodem jak świetnie Carlo czuje się w medialnej grze.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: