La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 837 Culés

1

Pierwsza połowa była fatalna z kilku powodów.
Pierwszym był Semedo, który zapomniał myśleć i generalnie zawsze jest niewidoczny w ofensywie, drugim był Rafinha, który blokował mocno de Jonga, tym że Holender musiał ciągle grać za dwóch w ofensywie i przez to de Jong grał słabo, no i trzecim, co się łączy także z drugim, jest słaba pomoc przez to, że de Jong grał za dwóch, a Roberto grał za wysoko, kiedy potrzebowaliśmy rozgrywać.
No i cóż, podsumowując problemy lewej flanki i prawej flanki spowodowały problem środka pola i przez to pierwsza połowa wyglądała tak jak wyglądała.

Druga połowa została odmieniona za sprawą Ernesto Valverde.
Bardzo przytomna i rozsądna jedna decyzja, która poniosła za sobą następne. Decyzją było wprowadzenie Ansu Fatiego za Nelsona Semedo. Co się wtedy stało?
Barcelona zaczęła grać przez kilka minut w tym zestawieniu:
Ter Stegen; Roberto - Pique - Lenglet - Alba; Busquets - De Jong - Rafinha; Perez - Griezmann - Ansu Fati
Chwilę później, bo jeśli się nie mylę 6 minut, został wprowadzony Arthur za Rafinhię - kolejna świetna decyzja.
Te dwie zmiany tchnęły życie w lewą flankę, środek i prawą flankę.
Semedo został zdjęty, a za niego wszedł znacznie dynamiczniejszy Roberto, o czym pisałem w przerwie meczu.
De Jong stracił Rafinhę obok siebie na skrzydle, który go bardzo blokował nie tylko dzisiaj, ale jeszcze bardziej w meczu z Betisem tydzień temu. Było to pięknie widać różnicę w grze de Jonga z pierwszej połowy i w drugiej, odżył. Arthur, który w ogóle mnie zaskoczył, że w pierwszym jego tak naprawdę meczu w tym sezonie zagrał tak dobrze.
Później jednak po strzeleniu dwóch goli przez Barcelonę, Osasuna zaczęła grać znacznie agresywniej. Szkoda, że było tak dużo przerw w grze i ten karny, bo druga połowa wyglądała świetnie, aż do momentu strzelenia gola przez nas, później troszkę jakbyśmy odpuścili, a w dodatku ta Osasuna, która wprowadziła chaos.
Wracając do Arthura - moim zdaniem to było najlepsze 40 minut jakie widziałem u niego odkąd był w Barcelonie. Było widać to czego od niego oczekiwaliśmy. Był mobilny, dużo rozgrywał, przeciwieństwo de Jonga i Roberto z 1. połowy, rozgrywał, jak trzeba było podejść wyżej to podchodził, podejmował znacznie więcej ryzyka niż nas do tego przyzwyczaił w ostatnim sezonie, no i przy tym wszystkim był bardzo skuteczny, nie tracił jak dryblował (a miał kilka ciekawych), celnie podawał. Te podanie do Pereza - szkoda tej akcji, powinien być gol. No i oczywiście - wisienka na torcie, znakomita bramka. Może być to zwiastun czegoś nowego u Brazylijczyka.
Ansu Fati zaskoczył mnie swoją pewnością w grze, a bramki to ja już w ogóle żem się nie spodziewał. I to jaka bramka, metr i siedemdziesiąt osiem centymetrów, a ten wyskakuje i z jedenastu metrów w trudnej sytuacji pakuje piłkę do bramki po strzale z główki w róg bramkarza po koźle. Dużo do perfekcji nie brakowało. Poza tym kilka dryblingów wiadomo, bardzo odpowiedzialnie grał, celnie podawał, mądrze, a także nie wycofywał zawsze, tylko szukał lepszych opcji. Who needs Dembele?

Bardzo pozytywne wrażenie zostawiła ta druga połowa, no i zobaczymy czy Barcelona zacznie w końcu być pewniejsza na tych wyjazdowych spotkaniach!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: