- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1011 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
7
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
75 odpowiedzi
Arkon
5
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
Roobo
12
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1011 Culés
11
Michał Trela: Przed finałem Ligi Mistrzów warto przytoczyć anegdotę, którą właśnie znalazłem w książce "Die Zeit der Strategen" Tobiasa Eschera. Jak to się stało, że Jürgen Klopp został trenerem?
W latach 90. trenerem Moguncji był Wolfgang Frank, który papiery trenerskie zrobił w Szwajcarii i często przekraczał Alpy, by w Mediolanie podglądać trenera Arrigo Sacchiego. Zdecydował się odejść od krycia indywidualnego i libero, przejść na czwórkę w linii. Setki razy pokazywał zawodnikom filmy z treningami drużyny Sacchiego. Tak jak on, wiązał formacje sznurkiem. Gdy cały czas był napięty, oznaczało to, że zawodnicy zachowują odpowiednie odstępy. II-ligowiec, który był wtedy na miejscu spadkowym, w rundzie rewanżowej stracił w 17 meczach tylko dziesięć goli i w wiosennej tabeli był na pierwszym miejscu. W kolejnym sezonie Frank doprowadził zespół nawet do pierwszego miejsca. Po jednej z porażek zareagował jednak emocjonalnie i podał się do dymisji. Piłkarze chcieli kontynuować granie w ten sposób. Nie chcieli wracać do krycia indywidualnego i libero. Szefostwo nie potrafiło jednak znaleźć odpowiedniego trenera. Zawodnicy sami, na własną rękę, próbowali grać w starym stylu, ale nie trenując w ten sposób, popełniali na boisku błędy. Mieli w cztery lata dziewięciu różnych trenerów, ale żaden nie potrafił z nimi osiągnąć wyników. Znów obsunęli się do strefy spadkowej. W końcu menedżer Christian Heidel doszedł do wniosku, że drużyna poradzi sobie lepiej we własnym gronie, niż z trenerem. Zadzwonił do Juergena Kloppa, obrońcy swojego zespołu, czy nie dałby rady do końca sezonu być grającym trenerem. - Jeśli już, to tylko trenerem - odpowiedział. Następnego dnia wyciągnął z szafy notatki ze starych treningów z Frankiem. Przyniósł na pierwsze zajęcia sznurek. W dziesięciu meczach jego drużyna straciła dziewięć goli i utrzymała się w lidze. Heidel zatrzymał Kloppa na dłużej. [Michał Trela]
5
@BarcaInfo Taka ciekawostka, 30 marca 1997 roku chyba jako jeden z nielicznych polskich piłkarzy miałem możliwość grać przeciwko Jurgenowi Kloppowi. W meczu drugiej Bundesligi VFB Oldenburg Mainz. Oczywiście nie pamiętam Pana trenera z boiska ale pamiętam odprawę przed meczową. Nasz trener w pewnym momencie powiedział że w Mainz gra w obronie Klopp. To taki jak jego nazwisko typowy kloppa z którym można jechać non stop. Ciekawe bo bardzo mi to utkwiło wtedy że do dzisiaj to pamiętam.
0
@Janiama Maciej, to Ty? :D
0
@Deny06 No a kto? Lewy?
2
@Janiama Okej myślałem że jestem sprytny i Cię znalazłem przez fussballdaten przez datę meczu. Było 4 polaków ale przez połączenie nicku sobie obczaiłem że musisz być Maćkiem. A dopiero teraz spojrzałem że masz imię wpisane w profilu :D. Także tak.... he . he.
0
@Deny06 Janek Urban, Wiesiek Cisek, Jacek Janiak żadna rodzina no i Ja
0
@Janiama Jacek Janiak miał obywatelstwo niemieckie? A widzę że jeszcze był Dariusz Szubert. https://www.fussballdaten.de/vereine/vfb-oldenburg/1997/
0
@Deny06 Tak Jacek ze Śląska więc nie miał z tym problemu. Darek był tylko na początku, wypożyczono go. Za dużo było Polaków i jak zawsze kwasy były. Jak robiliśmy awans to był Cisek Ja i Zając obecny prezes Korony. To była optymalna ilość Polaków w zespole.