- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1438 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
Roobo
8
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
pt9
10
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1438 Culés
17
cześć. mam pytanie. czy ktoś z waszych bliskich był chory na raka? dowiedziałem się kilka dni temu, że mój ojciec jest chory na raka, są już przerzuty i niestety jest bardzo źle. gdzieś przeczytałem, że na raka nie choruje tylko osoba chora, ale cała rodzina. I chyba tak jest. czas kompletnie się zatrzymał, nie wiem co robić. wszystko nagle przestało mieć znaczenie. nie wiem co robić. nie potrafię się na niczym skupić, nie wiem co musi czuć mój ojciec. wydaję się być silny, ale to chyba tylko pozory. chce mi się płakać, ale obiecałem sobie, że też będę silny. jak sobie z tym poradzić, jak wziąć się w garść?
2
@kamilos1214 Musisz być silny, wspierac go i wierzyć, że się uda. Mój tata też chorował na raka i narazie jest dobrze i oby tak dalej.
14
@kamilos1214 witaj. Rozumiem Cie doskonale. Byc moze nie jest to przypadek 1:1 ale pamietam jak pewnego dnia moj tata wszedl do kuchni gdzie siedzialem z moja mama i owczesna narzeczona z taka papierowa teczka w reku i oswiadczyl - mam guza w glowie 5x5 cm. Myslalem, ze to jest jakis niesmieszny zart. Bylem przybity, poplakalem sie. Moj tata sie zalamal ale mama stanela na wysokosci zadania, ja tez wzialem sie w garsc. Musialo minac kilka dni a On widzac nasza postawe sam zaczal myslec pozytywnie i zaczelismy dzialac. Wazne by Twoj tata nie uwierzyl pierwszemu lekarzowi do ktorego pojdzie. Zaprowadzcie Go do kilku specjalistow - gwarantuje, ze kazdy powie co innego. Moj tata jest nauczycielem a guz jest za okiem. Pierwszy lekarz powiedzial, ze musi byc operacja, po ktorej na 90% straci to oko i beda musieli wyciac kawalek czaszki. Moj tata ma 50 lat i oznaczaloby to dla niego koniec zycia zawodowego poniewaz dzieci zwyczajnie by sie go baly. Obecnie leczy sie medycyna niekonwencjonalna (co pewnie sie spotka z hejtem niektorych "tradycjonalistow"), po rezonansie magnetycznym guz minimalnie sie zmniejszyl, tata czuje sie swietnie, pracuje, pojawila sie ogolna poprawa w calym organizmie. Proponuje Ci na poczatek wielkie wsparcie dla taty a nastepnie wizyty u kilku specjalistow w celu zasiegniecia fachowej porady. W razie czego mozesz tez do mnie napisac na priv. Wiem jak sie czujesz wiec chetnie pomoge. Trzymaj sie!!!