La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 930 Culés

11

Quo vadis Barcelono??? Niech lepiej Lucho coś wykombinuje, wyczaruje czy cokolwiek innego bo z taką grą to w tym sezonie nic nie osiągniemy. Pierwsza połowa jeszcze jak Cię mogę. Wpadły nam 2 ładne gole, ale 2 połowa wolałbym o niej zapomnieć. Najgorsze jest to, że w tym sezonie było już wiele takich połów a nawet całych spotkań, których wolałbym nie pamiętać. Atletico pokazało nam w II połowie jak grała Barcelona za czasów Xaviego. Wyssali z nas całą krew, a przy tym zamknęlii męczyli nas na naszej połowie. Trzeba sobie to jasno powiedzieć to był gwałt!!! Niby wygraliśmy na trudnym terenie, ale pozostało wrażenie, że wcale nie musieliśmy tego spotkania wygrać czy nawet zremisować :/

0

@kamzar Jesteśmy 1 mecz od finału CdR i 2 od triumfu w tych rozgrywkach... także ten.

Ale dla niektórych Copa się w ogóle nie liczy, co sezon trzeba zdobywać ligę i LM bo inaczej sezon stracony.

0

@Jacob94 Ty tak poważnie?? Od Barcelony zawsze wymaga się zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach. A dlaczego ??? A dlatego, że to najlepszy klub na świecie, że ma olbrzymi budżet i możliwości sportowe. Każdy piłkarz i kibic powie Ci, że najbardziej liczy się La Liga i LM a Puchar Króla to nagroda pocieszenia. Pewnie, że najlepsze z wczorajszego meczu było to, że jakimś cudem udało się nie przegrać!!! A to mimo obrazu gry daje nadzieję, jednak w tym sezonie Barcelona zbyt wiele rzeczy opiera o nadzieję zamiast brać sprawy we własne ręce.

0

@kamzar Tak, ja tak poważnie.

Może dlatego że kibicuję Barcelonie trochę dłużej niż zanim zaczęła wygrywać wszystko rok w rok. A może dlatego że kibicuje jej nie dlatego że wygrywa te trofea. A może dlatego że ligę mistrzów wygrywa tylko jedna drużyna na świecie a kandydatów z pewnością jest dużo więcej i nigdy nie powiem że LM jest czymś obligatoryjnym. Najbardziej utytułowana drużyna ma ich zaledwie 11 i zdobyła je na przestrzeni około 120 lat...a my mamy 2 tryplety w XXI wieku i 4 LM w przeciągu ostatnich 11 lat. Ligę wygrywamy ostatnio za każdym razem, ostatnie 8 sezonów raz wygrał Real, raz Atletico i 6 razy my. więc nie utnę sobie głowy jeśli jej nie wygramy. (piszę to kompletnie z pamięci, nie wiem ile mamy lig w ciągu ostatnich 8 lat)

Puchar Króla jest nagrodą pocieszenia dla tych którzy kibicują od niedawna i liczą rok w rok na tryplet. Ten puchar sam się nie wygrywa i z pewnością nie jest łatwo go wygrać w najlepszej pod względem technicznym lidze świata. Ale ich wagi nie doceniają tylko dwie odmiany kibiców:
1) kibice Realu Madryt (bo bardzo rzadko w nich triumfują i dodatkowo dzieciaki mają manię ligi mistrzów)
2) kibice zachłanni którzy urodzili się w czasach Messiego i za 10 lat gdy Barcelona znów będzie klubem silnym ale być może nie najlepszym i nie będzie wygrywała wszystkiego to tacy kibice odejdą. I bardzo mnie to cieszy osobiście.

Więc pieprzenie że nic nie wygramy jak jesteśmy krok od finału Copa Del Rey i w dalszej grze o lidze mistrzów i wciąż walczymy w lidze i gdyby sędziowie sędziowali lepiej to moglibyśmy mieć mniejszą stratę do Realu to mam ochotę takie osoby tylko palnąć w łeb by im się poprzestawiało i przestali wymagać od tej drużyny 3 pucharów co roku bo to jest po prostu niemożliwe.

0

@kamzar Jak Cię kompletnie Copa Del Rey nie interesuje to nie oglądaj tych rozgrywek. W końcu to nic nie warte trofeum, mecze niczym towarzyskie tylko rozgrywane w środku sezonu. Bo przecież gramy o nic, Copa Del Rey jest nieważne.

I jestem pewien że nie każdy piłkarz Ci powie że Copa Del Rey to nagroda pocieszenia. Alba ostatnio w wywiadzie powiedzial że umniejsza się rangę tych rozgrywek gdy tylko się odpada. A dla niego to ważne rozgrywki. Liga i LM są ważne ale jak ich nie wygramy to co, sezon na dwójkę? Bo jak wygraliśmy 5 trofeów to jacyś idioci w ankiecie zaznaczali ocenę 5 zamiast 6, jak przecież 5 trofeów to jest coś niesłychanego! Raptem 2 razy w całej historii FCB wygrała tryplet i powtórzyła to z Enrique a jakiś dzieciak śmie wystawiać drużynie ocenę 5 zamiast oczywistej 6.

0

@Jacob94 Zafundowałeś mi niezłą lawinę słowotoku, w którym wyraźnie nieco się pogubiłeś i pododawałaś sobie pewne fakty. Jestem nieco starszy od Ciebie i kibicuję naszemu klubowi dłużej, a to już burzy Twoją układankę i teorię dotyczącą Copa del Rey. Nie zgodzę się, bo zwycięstwo w Copa del Rey dopiero od niedawna daje bonifikatę w postaci uczestnictwa w Lidze Europy. Większość klubów traktuje po macoszemu te rozgrywki wystawiając 2 garnitur. Nic dziwnego więc, że Barcelona zawsze zachodzi w tych rozgrywkach daleko, bo to niejako obowiązek (nie będę CI tego tłumaczył bo to raczej oczywiste). Nigdzie nie napisałem, że Copa del Rey mnie nie interesuje i, że to puchar o pietruszkę, ale widocznie lubisz sobie dodawać pewne fakty. W hierarchii zawsze wyżej będą stały La Liga i Liga Mistrzów i ze względu na wyższy poziom sportowy, ale również finansowy (oczywiście w tym oglądalność). Jestem prawdziwym kibicem już długie lata również te dawniejsze mniej tłuste. Uważam, że taki klub jak Barcelona musi stawiać sobie zawsze za cel Tryplet. Zwycięstwo w pucharze króla ma mocny podtekst polityczny i dlatego Katalończykom zwycięstwo w tych rozgrywkach smakuje lepiej.

1

@kamzar Absolutnie nie piłem tymi wiadomościami do Ciebie, mówiłem ogólnie. Ciesze się że jesteś starszy itd. i że kibicujesz dłużej. Więc pewnie pamiętasz jak kończyliśmy ligę na 3 miejscu, jak kończyliśmy bez żadnych pucharów, jak musieliśmy się kwalifikować do LM grając choćby z Wisłą Kraków w sezonie 08/09.

Nie mówię absolutnie że wiem lepiej. Po prostu pamiętam że nie zawsze byliśmy niepokonaną Barceloną i nie zawsze nią będziemy. Nie można grać Barcelony Guardiolii wystawiając w pomocy Gomesa, Rakitica i Rafinhe zamiast Xaviego, Inieste i Busquetsa. Kiedyś mieliśmy 3 Messich w drużynie. Dziś z pewnej nostalgii oglądałem powtórki jednych z najlepszych klasyków wygranych przez Barcę. I tam graliśmy 3 Messimi. Xavi, Iniesta i Messi. Z całym szacunkiem do Neymara i Suareza których uważam za genialnych piłkarzy a Suarez jest moim zdaniem najlepszym środkowym napastnikiem ostatnich lat (jeszcze gdy grał w Liverpoolu), ale to nie są Messi. A mając Xaviego i Iniestę (bo teraz niestety nasza blada twarz bardzo często kontuzjowana, mimo to jak gra jest najlepszym naszym pomocnikiem bez dwóch zdań ale też nie jest to poziom Adreasa z tamtych lat). Nie możemy miażdżyć rywali tak jak niegdyś dysponując znacznie gorszą pomocą. Gdybyśmy za Guardioli grali Rakiticem (w obecnej formie), Gomesem i kimś innym to nie widzieliśmy manity ani innych wspaniałych wyników jak 3-2 w Superpucharze Hiszpanii, jak wygrana w lidze mistrzów, jak wiele wiele meczy.

Zgadzam się z ostatnim zdaniem. Dlatego zawsze wygrana Pucharu Króla będzie dla mnie ważna. Nie jestem Katalończykiem z krwi i kości ale siedzę z tym głębokim kibicowaniu większość mojego życia i czuję wielkie emocje. Poza tym nie wydaje mi się by Atletico czy Real wystawiało drugi garnitur w meczach w takimi drużynami jak Bilbao, Valencia, Sevilla, Sociedad itp. Tak samo jak te zespoły. Natomiast zespoły takie jak Alaves i mniejsze teamy wystawiają jak najsilniejszy skład by się wykazać bo to jedyne na co mogą liczyć bo ligi nie wygrają. Taka Celta nawet chce mecz z Realem przełożyć by dostać się do finału, Alaves chce przełożenia swojego meczu ligowego bo im zależy aby rywalizacja w rewanżu z Celtą była równa. Wszystkim mocno zalezy na tym pucharze, choć w ostatecznym rachunku jedynie przegrany uważa że jest niczym.

Poza tym dziś oglądałem mecz Barcy z Realem z roku 2015 bodajże jeszcze z Benitezem na ławce wygrany 0:4 na Bernabeu. Rany boskie, ile Real tworzył sobie okazji, mnóstwo groźnych strzałów w światło bramki, Bravo zagał mecz życia, ale nikt nie powiedział że zagraliśmy źle! A jak wygrywamy ważny mecz z Bilbao i mecz z Atletico (jedną z najlepszych drużyn na świecie) i jest wielka smuta, pesymizm i że nic nie wygramy to mi troszkę smutno się robi. Barcelona bardzo rozpieściła nas i czekam po prostu na dzień (może nie czekam, ale wiem że nadejdzie) gdy Messi nie będzie już grał w Barcelonie i nie będziemy mogli go zastąpić, nie da się tego jednego gracza zastąpić, i Barca będzie przegrywać częściej i może nastąpić ciężki czas dla kibiców Blaugrany. Ciekaw jestem ilu kibiców odejdzie a ilu się po prostu w pewnym sensie dostosuje do tych nowych realiów.

Na pewno widziałeś w takim razie gorzej grającą Barcę niż teraz, nie raz nie dwa i to nie jest jakaś tragedia. Powtórzę w skrócie najważniejsze: wygrywamy ligę w ostatnim razie bardzo często i to jest niesamowite że pomimo że rywalizujemy z taką potęgą jak Real udaje nam się rok w rok tą ligę wygrywać i im odbierać. A LM to jest dla mnie niesamowita nagroda i dla mnie celem minimum jest półfinał a każda kolejna wygrana jest miłą niespodzianką. Liga mistrzów to niesamowicie trudne rozgrywki, gdzie na etapie półfinału grają już same najlepsze drużyny na świecie. A wszystko rozstrzyga się w przeciągu 2 meczów półfinałowych (dla Barcy) i jednego finału. Zdarzyć może się wszystko, to futbol. Najlepszy przykład to finał Atletico z Reale gdzie 1 minuta dzieliła graczy Simeone od przejścia do historii ale szyki pokrzyżował Sergio Ramos. Na tym etapie wszystko moze się zdarzyć i samo uczestnictwo w półfinale LM jest dla mnie jako kibica tego wspaniałego klubu niesamowitym wyróżnieniem. Bo inni kibice takich klubów nie z najwyższego TOPu (a takich jest mnóstwo) nie mogą nawet o tym pomarzyć aby ich drużyna sięgnęła takiego wyróżnienia. O awansie do finału już nie wspomnę.

Pozdrawiam :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: