- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1171 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
7
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
75 odpowiedzi
Arkon
5
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
Roobo
12
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1171 Culés
2
No więc rozpaliłem dyskusję odnośnie firmy, która mi rodzinę prześladuję cytując klasyka Stonogę, to teraz nieco pojazd na Kolej, żeby ktoś nie napisał, że idealizuje swoje miejsce pracy, bo bardziej podchodzę do niego jak po prostu do zwykłej pracy, ale bez większego sentymentu, tzn. na siłę nie bronie Kolei, nie czuję jakiejś więzi - jestem kolejarzem wyłącznie w pracy bym powiedział.
1. Alkoholizm
Nie jest stereotypem, że alkoholizm na Kolei jest dość powszechny i tak, NIE WSZYSCY kolejarze to alkoholicy, ale nie będę w każdym punkcie pisać, że NIE WSZYSCY, bo jest to logiczne i oczywiste.
Szczególnie osoby +50 mają tendencje do regularnego picia, w skrajnych przypadkach zdarzało się, że już po skończonej służbie, ale mimo to w mundurze... i na pociągu spożywali alkohol, no karygodne, niesmaczne, wręcz nie przystoi pracownikowi.
Są pociągi robocze, gdzie zawsze jeździ grupka tych samych Kolejarzy i dosłownie ZAWSZE, ale to ZAWSZE piją w pociągu piwo po robocie, nie było w dnia, w którym by tego piwa zabrakło.
Wielu kolejarzy pracuje nadal mimo emerytury, bo uwaga... boją się, że się... zapiją.
Sam alkoholizm w czasie pracy jest już mniej powszechny z racji częstych wykryć i wiadome od razu zwolnienie. Bywały przypadki, że kolejarz przychodził naprany do roboty, ale kończyło się to dość szybko bo np. wyczaił go pasażer albo drugi pracownik i policja potrafiła czekać już przystanek dalej.
Nie wiem jaka jest definicja "okazyjnego picia", ale jeśli dla kogoś x piw dziennie lub minimum czteropak po robocie to normalna rzecz, no to ok, dla mnie już można mówić o alkoholiźmie.
2. Gnojenie młodszych stażowo pracowników / dyskryminacja.
Nie ma tutaj typowej dyskryminacji płci, bo proporcje są prawie 50/50, a może i więcej kobiet pracuje, natomiast najbardziej dyskryminowaną grupą są m. in. młodzi pracownicy po szkole, którzy są gnojeni przez "elytę", która stara się jak może dowartościowywać na wszelkich błędach od młodego, poza tym wszelka dyskusja - nawet jak młody ma racje kończy się punktowaniem, że jest gówniarzem i najczęsciej argumentem "ja mam więcej lat pracy niż ty życia"... jakby to urwa miało jakieś znaczenie xD
Oczywiście młody pracownik na Kolei musi się dopasować do poszczególnego planu gdzie pracuje, bo inaczej będzie obgadywany/wytykany palcem jako służbista lub znowu skrajny leń w zależności od porządku w danym planie.
Tak jest w każdym miejscu pracy? Pewnie tak, na Kolei wygląda to najczęściej tak.
3. Faworyzacja 'elyt'
Elyta to dla mnie pogardliwe okreslenie osób, które maja na kolei staż i czują się po prostu lepsi od innych, czyli dajmy na to taki typowy +50 z 30 lub więcej latami na Kolei, któremu się wszystko należy i nierzadko się zdarza, że jest faktycznie faworyzowany.
W jaki sposób? No np. lepsze grafiki, bo "elyta" ma często dużo luźniejsze zmiany, a teraz także związkowcy wywalczyli, że elyta wyciąga 1000 brutto wiecej do wypłaty nazywając go "Starszym kierownikiem". Czym się różni starszy od normalnego? Zarobkami... i tym, że może "szkolić" konduktora" czyt. traktować go na pociągu jak parobka, który zwolni go z części obowiązków, podczas gdy zakres obejmuje bardziej naukę i pracę pod nadzorem. Elyty też mają fory przy różnych kontrolach, młodego pracownika chętniej udupiają za coś, co inny pracownik łamie praktycznie od zawsze. słabi wobec silnych... czy jakoś tak.
Ogólnie praca na Kolei ma swoje plusy i minusy - jak KAŻDA firma;
Nie brakuje tutaj ludzi faworyzowanych, gnojonych czy po prostu złych - jak WSZĘDZIE;
A i jeszcze nie każdy kolejarz = alkoholik/elyta/co najgorsze, bo też zaraz ktoś wyskoczy, że skrytykowałem Koleje Japońskie xD
6
@okiemtypera_lucaxx95 Całe szczęście, że przypomniałeś nam, że pracujesz na kolei bo już zapomnieliśmy. Dzięki.
1
@Stinger_ całe szczęście, że nie przeczytałeś więcej niż jednego zdania, sugerując jakobym woził się na tym, że jestem Kolejarzem, a tymczasem obnażam głupie zachowania, gratulacje - łap plusy atencyjne!
Komentarz usunięty
0
@okiemtypera_lucaxx95 W innym wątku napisałeś, że plusy Cię nie interesują, a jednak wciąż o nich piszesz.
1
@Lucyfffer jeśli ktoś skupia się wyłącznie na tym, by zripostować coś bez argumentu - co siłą rzeczy da mu poklask bo "hy hy beka!" to tak - plusy atencyjne to idealne określenie.
Picie piwka w mundurze po pracy, ale w miejscu pracy jest patologiczne i niesmaczne.
Regularne picie piwka 'po pracy' niekoniecznie w mundurze to alkoholizm i to czy jest to złe czy nie - to oceniać może np. rodzina tej osoby, ja nazywam to po imieniu.
0
@okiemtypera_lucaxx95 Ile w sumie już pracujesz na kolei?
0
@Stinger_ oczywiście, jeśli ktoś ma wywalone w to co ktoś piszę i napiszę jakąś ripostę, to logiczne jest to, że robi to dla atencji i pociśnięcie beczki - wystarczy sobie przejrzeć losowe dyskusje, gdzie ktoś pociśnie po autorowi dyskusji i np. zgarnia 30 plusów, bo hehe beka!
Mnie plusy nie interesują, ale wiem że innych już mogą i tak jak oni lubią podgryzać mnie w komentarzach, tak jak lubię obnażyć ich pazerność na z pozoru nic nie znaczący znaczek.
0
@okiemtypera_lucaxx95 ale kim ty jesteś żeby mówić że ktoś jest alkoholikiem. Może lubi pic piwo. 2 piwka dziennie to nie alkoholizm. Alkoholik upija się do nie przytomności żeby wstać i robić to samo
0
@FcPortoFan1999 4 lata
1
@okiemtypera_lucaxx95 Wrzuć na luz - to miał być żart bo dosyć często dajesz wszystkim do zrozumienia, że pracujesz na kolei. Myślę, że nie ma w tym kraju osoby, która tego nie wie.
0
@okiemtypera_lucaxx95 To już cuś tam Poznałeś.Nie ma u was problemów z tym że ktoś się spóźnia notorycznie do roboty? Bo u mnie taki kłopot jest.
0
@Lucyfffer jeśli ktoś nie widzi dnia poza alkoholem i reaguje złością, gdyby mu się to w jakikolwiek sposób ukróciło to można mówić o alkoholiźmie - po prostu nie normalizuje regularnego spożywania alkoholu do tytułu okazji, bo granica miedzy typowym nawaleniem się, a pozornym 1-2 piwkami tuż po pracy jest bardzo cieniutka.
Inna sprawa, że alkoholikiem jest się całe życie i nawet osoba, która po odwyku nie pije 10 lat - nadal jest alkoholikiem.
1
@Lucyfffer Ja powiem inaczej - nie chce oczywiście nikogo wyzywać od alkoholików ale w pewnym sensie codzienne picie alkoholu nawet w małej ilości prowadzi jednak do alkoholizmu - może dana osoba nie jest typowym alkoholikiem i lubi napić się po prostu piwa ale mimo wszystko jest to pewien nałóg i przyzwyczajenie, że codziennie jest alkohol bez, którego już nie potrafi normalnie funkcjonować albo po prostu nie chce.
0
@Stinger_ pierwsze wątki o kolei cieszyły się tutaj sporym zainteresowaniem, więc od czasu do czasu lubię o tym wspomnieć, gdyby tego nikt nie czytał, to dla samego siebie bym nie pisał coś, co wiem.
Inaczej by to też wyglądało, gdybym miał jakiś profil w mediach społecznościowych "Kolejarz Luca" i nachalnie go promował, a tutaj moją jedyną nie wiem "korzyścią" jest możliwość najzwyklejszego w świecie wygadania się/podzieleniem się doświadczeniem/wiedzą, kończy się dyskusja i tak naprawdę temat zamknięty.
0
@FcPortoFan1999 spóźnienia na kolei się niezbyt kalkulują, bo spóźnienie pracownika może opóźnić pociąg, a opóźnienie pociągu to ogromne koszta dla Kolei i działa to łańcuchowo, bo jeden pociag potrafi opóźnić... np. 10 innych pociągów, bo np. ten z naprzeciwka, ten co jedzie za nim + te, które będą musiały czekać na danych stacjach w celu skomunikowania.
W przypadku gdy pracownik się spóźnia, to zazwyczaj ciachają mu z premii procent zależny od skali.
0
@okiemtypera_lucaxx95 alkoholik zawsze będzie alkoholikiem ale dwa piwka a niszczenie psychiczne rodziny piciem na umór to różnica. Granicą nie jest cienka bo można lubić wypić piwo a możesz być podatny na używki. Jest różnica i to wielka
0
@Stinger_ tak samo możesz powiedzieć o kimś kto pije codzień kawę czy herbatę że jest od tego uzależniony. Jest różnica w piciu 2 piwek codzień a w byciu alkoholikiem.
0
@okiemtypera_lucaxx95 Co do alkoholizmu, to wbrew pozorom najbardziej przerąbane mają kanarzy.Jak trafią na jakiegoś agresywniejszego pijanego to mogą mieć limo pod okiem...
0
@Lucyfffer dwa piwa dziennie, to jak najbardziej alkoholizm. Nawet jedno piwo dziennie to alkoholizm. Spytaj jakiegokolwiek terapeutę.
I nie porównuj tego do picia kawy, czy herbaty, bo te nie są substancjami psychoaktywnymi.
Wbrew temu co myślisz alkoholik nie musi się codziennie upijać.
Generalnie Twoja wiedza na ten temat jest znikoma, a wręcz błędna.
0
@FcPortoFan1999 tak i niestety coraz częściej można poczytać o pobiciach konduktorów/kontrolerów, są nawet często filmiki, a powody są naprawdę błahę, jeden kierownik został opluty w twarz, bo... wydał patusowi zbyt drobne pieniądze.
1
@Lucyfffer Ja jednak widzę różnicę między kawą i herbatą, a alkoholem.
Oczywiście też uważam, że jeśli ktoś przesada z kawą to także jest od niej w pewnym sensie uzależniony jednak wygląda to wszystko trochę inaczej.
Codzienne picie jakiegokolwiek alkoholu nawet w małych ilościach prowadzi do alkoholizmu. Ja nie mówię, że od razu dana osoba jest jakimś wielkim alkoholikiem i nikomu nie bronię napić się piwa czy wódki ale picie codzienne jasno wskazuje, że dana osoba ma już jakimś problem.
0
@okiemtypera_lucaxx95 Dlatego ten zawód tak jak z komornikiem, nie należy do zbyt bezpiecznych.
0
@Stinger_ @Lucyfffer łatka osoby uzależnionej każdemu ciąży w jakiś sposób i każdy reaguje negatywnie, gdy ktoś go będzie punktował, że jest np. od czegoś uzależniony, bo ma to niefajny wydźwięk, wręcz sugeruje problem, z którym nie potrafimy sobie poradzić, a przecież my sami wiemy "najlepiej", że problemu nie mamy :p
1
@Lucyfffer Jeśli ktoś codziennie, dzień w dzień pije po 2 piwa to jest to alkoholizm.
0
@Safrani terapeuta powie wszystko żebyś tylko wracał na sesję:)
0
@Stinger_ ja nie widzę różnicy. Są ludzie którzy po prostu lubią sobie wypić piwko lub 2 po pracy. Nie moja sprawa i jeśli nie robi krzywdy nikomu to mam to w dupie
0
@okiemtypera_lucaxx95 ale Ty mi wytykasz te błędy? Ja pije lampkę winę raz w tygodniu więc chybione
1
@Lucyfffer nic nie zasugerowałem, po prostu alkoholizm to alkoholizm i może mieć różny wymiar i skalę, ale jednak nazwa jest zarezerwowana jedna ta sama, w przeciwnym razie termin by nie miał sensu, bo każdy alkoholik burzyłby się, że w sumie on to pije 5 piw dziennie, ale jest super ojcem i w ogóle dobrym człowiekiem, a jeszcze inny, że i 8 piw jest tok, bo od razu idzie spać potem... :p
0
@okiemtypera_lucaxx95 po 2 piwkach nie jesteś pijany. Po 5 to już raczej ciężko być a co dopiero ojcem. Też uważam że każda ilość alkoholu codziennie to zło ale widzę też różnice
0
@Lucyfffer Ja także nikomu tego nie wypominam tylko po prostu zwróciłem uwagę na to, że takie coś prowadzi do alkoholizmu. Nic więcej.
@okiemtypera_lucaxx95 Wiem o tym. Jeden uzależniony jest od alkoholu, drugi od papierosów, trzeci od kawy, a czwarty jeszcze od czegoś innego. Pisałem o alkoholu bo taki był temat co nie zmienia faktu, że praktycznie każdy człowiek ma jakieś uzależnienie tylko po prostu są to mniejsze lub większe uzależnienia.
0
@Lucyfffer to poczytaj mądre książki na temat uzależnień, jeśli terapeutom nie wierzysz. Albo porozmawiaj z jakimś trzeźwym alkoholikiem.
Picie codziennie alkoholu, w obojętnie jakiej dawce to alkoholizm.
0
@Lucyfffer Tylko, że tutaj nie chodzi o dwa piwa tylko o picie codzienne. W tym tkwi problem.
0
@Lucyfffer 2 piwka dziennie to alkoholizm właśnie, alkoholizmem jest nawet jedno piwo dziennie, jeśli bez tego nie potrafisz funkcjonować i nie potrafisz się powstrzymać, musisz pić to piwo - jesteś alkoholikiem i nie musisz się upijać do nieprzytomności żeby nim być. Idąc twoją logiką - kim jestem żeby mówić że ktoś jest ćpunem, może po prostu lubi sobie przywalić kreseczkę dziennie. Tu nie chodzi o to czy ktoś robi komuś krzywdę piciem piwka, nie wiem czy pijesz lampkę wina raz na tydzień czy te 2 piwka dziennie o których tak wspominasz, nie to jest obiektem dyskusji, chodzi o regularność, nawet mniejsza o ilość, ale jeśli musisz dziennie pić nawet to jedno piwo i nie potrafisz bez tego wytrzymać, jesteś alkoholikiem. Jeśli pijesz kawę codziennie to też jesteś uzależniony, to samo z herbatą, ale to nie jest tak szkodliwe jak alkohol, nie degraduje umysłu, ciała, nie jest pronowotworowe w każdej ilości, nie wpływa na zachowanie człowieka.
0
@Donnie_Darko ,,jeśli bez tego nie potrafisz funkcjonować i nie potrafisz się powstrzymać, musisz pić to piwo - jesteś alkoholikiem" a jeżeli ktoś pije te 2 piwka bo lubi a nie bo musi? Może ktoś po prostu lubi pic piwo. Jeden lubi pic piwo a jeden lubi pic kawę. Znam człowieka co pije 2 piwka dziennie od 20 lat. Liczba piwek nigdy się nie zmienia. Były dni w których nie miał ochoty na piwko to nie pił. Jest przykładnym mężem, ojcem. Przez 20 lat nie opuścił dnia w pracy. Nie jest dla mnie alkoholikiem. Dziadek mój przez 50 lat codziennie do herbaty dolewał sobie 50 rumu. Też nie pił nic więcej. Jest różnica dla mnie
Już mi się pisać nie chce tego samego wiec może @Luciano99 wam wytłumaczy
0
@Lucyfffer A na klatce mówił dzień dobry, zapomniałeś dodać.
0
@usztafik koło dzyndzla mi lata czy wierzysz ;)
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty