La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1640 Culés

1

Ostatnio znów zacząłem się zagłębiać bardziej w fizykę kwantową jak i całą astrofizykę. Traf chciał, że trafiłem na bardzo ciekawy post portalu Cafe Nauka, który mówi, że Ziemia kilka miliardów lat temu miała... towarzyszkę o wielkości mniejszej niż Mars, którą w zasadzie wchłonęła :)

Wstawiam w odpowiedzi, bo byłby to za długi post, a moim zdaniem warty zamieszczenia dla ludzi, których interesują podobne rzeczy. Enjoy!

2

@macio_944 4,5 miliarda lat temu powstające planety naszego Układu Słonecznego wciąż jeszcze rywalizowały ze sobą o odpowiednią przestrzeń orbitalną. To był niezwykle intensywny okres, pełen młodzieńczych burz i naporów, planetarnych przepychanek i bardzo niepewnej przyszłości. Ziemia i Teja przez długi czas krążyły po tej samej orbicie w bezpiecznej od siebie odległości. Ziemia, wyraźnie większa dominowała na tym kilometrze. Teja, trochę mniejsza, trzymała się na bezpieczny dystans.

W pewnym momencie doszło jednak do spięcia. Obie planety były niezmiernie młode, niezmiernie wybuchowe. I obie wciąż rosły, powoli i konsekwentnie zbliżając się do swoich ostatecznych kształtów. W tym wzroście jednak tkwiło nieuniknione - zwiększająca się masa drobniejszej Tei nie była w stanie dłużej utrzymać stabilnego położenia względem swojej siostry. Grawitacja to siła, która nie znosi żadnego sprzeciwu i która nie bawi się w żadne sentymenty. Ma swoje zasady. Jedną z nich jest reguła, że dwie planety nie mogą wspólnie dzielić tej samej orbity. Odległość kątowa między Ziemią i Teją zaczęła dramatycznie topnieć.

Nikt jeszcze wtedy nie podziwiał świtającego Słońca na powierzchni naszej planety. Nikt nie spoglądał w niebo. Gdyby jednak miał szansę, wówczas zastany tam widok byłby czymś absolutnie spektakularnym. Wystarczy tylko wyobrazić sobie ogromną, zbliżającą się każdego dnia kulę wielkości Marsa, która wciąż prze do przodu, w konsekwentnie przez siebie obranym kursie. Zbliża się coraz bardziej i bardziej, jest porażająca, większa niż zawieszona na nieboskłonie słoneczna tarcza.

W pewnym momencie staje się nieuniknione. Teja wpada na Ziemię. To dla niej śmiertelny cios. Energia tego uderzenia dosłownie rozrywa ją na strzępy. Jej przeważająca część wyparowuje w rozżarzonych materialnych spazmach.

Fragmenty rozparcelowanej Tei częściowo wpadają z powrotem do oceanu wzburzonej magmy rozlewającej się po Ziemi. To również musi być niezwykły, demoniczny wręcz widok - deszcz płomienistych i skwierczących kropel, lądujący w czerwonej, kipiącej zupie. Prawdziwa inspiracja dla Boscha i Dantego, choć dziś już na szczęście tak trudna do wyobrażenia.

Pozostała część Tei wyrzucona zostaje na orbitę jedynej istniejącej już w tym obszarze planety. Teja, w mitologii greckiej, to matka bogini Selene. Bogini, inaczej zwanej Księżycem.

Powstanie Księżyca łączy się z jedną z najdramatyczniejszych historii w istnieniu Ziemi. To jednak właśnie jemu zawdzięczamy tak wiele. Czy gdyby Ziemia nigdy nie musiała konkurować z Teją, i w wyniku tej rywalizacji - przyjąć do siebie Księżyca, wówczas nasza historia, historia gatunku, który jest w stanie opowiadać o tych wydarzeniach, potoczyłaby się inaczej? Tak. Niezwykłe scenariusze wymagają wyjątkowej oprawy i wielu licznych bohaterów. Księżyc jest tu paradoksalnie największą gwiazdą tego spektaklu. Jednak nie tylko on jaśnieje na scenie. W tej historii istnieje bardzo wiele aktów. I wszystkie one tworzą z Ziemi absolutnie wyjątkową planetę w skali kosmosu.

Źródło: Cafe Nauka

2

@macio_944 zgadza się. Pozostałość po Teji znajduje się na przykład pod Poznaniem, dlatego Poznaniacy w co drugim zdaniu wplatają "tej".

1

@macio_944 Post prawie jak @kubix05 albo @FCBparasiempre :)

0

@FcPortoFan1999 Kiedyś więcej tego wstawiałem. Teraz znowu wróciłem do podobnych tematów naukowych, więc jak będzie coś ciekawego to będę się dzielić :)

0

@macio_944 Lepsze to niż polityka i te wałkowanie tego przewałkowanego ciasta pod nazwą "Polityka po Polsku.

0

@macio_944 Ale to chyba tylko hipoteza
czy naukowo udowodniony fakt?
Bardzo lubię takie tematy.
Oznaczaj następnym razem.


« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: