- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1454 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
pt9
9
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
kocuur
10
Zazdroszczę emerytom i rencistom przez najbliższy czas. Oni mogą obejrzeć wszystkie mecze na... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1454 Culés
17
[wojna na Ukrainie]
Pisze na szybko.
Rosja atakuje potężnymi siłami. Prawdopodobnie odwrót Ukrainy
Mowa o: Sołedar, Krasna Hola, Bachmut północne rejony.
https://mobile.twitter.com/Artur_Micek/status/1612489061393993728
@JimMorrisonFCB @barcelonaLM @adi7adi8 @Comentateiro @tomek8756 @Kgorecki2500 @arasz1819 @Aragorn33 @mekston @Barca1992
4
@michal26 Kacapy nigdy się nie poddadzą. Mają w dupie swoich obywateli , więc będą wysyłać ich na rzeź, a zasób mają ludności spory i do tego głupi naród
5
@tbas I niestety w tym jest ich szansa, oni nie mają żadnych pohamowań.
3
@michal26
Ale jak to, od miesiecy slysze w Polsce deprecjonowanie Rosjan, ze nie maja ludzi, sprzetu, rakiet, sa nieudolni, a Ukraina jest w ciaglej ofensywie. A rzeczywistosc niestety jest taka ze Ukraina ta wojne przegrala.
5
@Koperek01 Daleko im do przegrania.
13
@Koperek01 Rzeczywistość jest taka, że wojna trwa od 2014r. i trwać jeszcze trochę będzie. Nikt jej jeszcze ani nie wygrał ani nie przegrał.
Jeśli popatrzymy na prawdziwy cel wojny dla ruskich, to są oni daleko od zwycięstwa.
4
@Koperek01 Rzeczywistość jest taka,że z każdej strony otacza nas propaganda.
1
@Koperek01 Ruscy dzięki tej wojnie są coraz biedniejsi. A do wygrania jej nie mają szans tym bardziej że Ukraińcy dostają potężne wsparcie.
4
@Koperek01 bo nie mieli ludzi. Powołali 250k pod broń...deprecjonowanie było ich możliwości bojowych.
Bez dostaw broni Ukraina nie wygra i o tym cały czas się akurat mówi. USA pomaga, ale nie na tyle co powinno. Nie zmusza innych krajów. Tutaj powinny zupełnie inne formy pomocy być
1
@hayek @LambiPL @michal26
Wschodnia Ukraina jest zrujowana. Budynki, infrastruktura, straty to setki miliardow USD, odbudowa tego zajmie im dziesieciolecia. Kilka milionow uchodzcow, statry ludzie ciezko ocenic ale wiele zrodel podaje ze faktycznie wynosza 1:1. Rosja wygra ta wojne na wyniszczenie, nie wiemy jakie sa nastroje w Ukrainskim spoleczenstwie i wojsku ale przeciagajacy sie konflikt bedzie dzialal na korzysc Rosjan.
0
@michal26 W tych rejonach też właśnie są złoża więc opanowanie tych terenów też jest kluczowe pod pewnym względem.
1
@Koperek01 jeśli przejdą pod zachodnią strefę wpływów, to będą szybko odbudowywać..
0
@michal26 I tak będzie, zresztą już teraz są pod zachodnią strefą wpływów.
Ja się cały czas łudzę, że nie oddadzą Bachmutu i Soledaru.
1
@JimMorrisonFCB no ja też się łudzę. Ogólnie Rosja zaatakowała serio potężnymi siłami. Nie wiem, czy jak na tak mały odcinek, nie największymi w tej wojnie. Jak to nie przełamie frontu i UA wytrzyma, to będą mogli skontaktować, co spowoduje kolosalne straty Rosjan. Najbliższe godziny decydujące..
2
@hayek no Rosja jest bardzo daleko od wygranej. Zasadniczo przegrała wojnę, ale cały czas mówię. To jest wojna z NATO. Proxy war.
Typowa wręcz. Wojna niczym w Wietnamie, tylko BEZ udziału wojsk amerykańskich (bezpośrednich).
Prawda jest taka, że jedno kiwnięcie palcem i NATO może skończyć zabawę. Wystarczy wysłać najlepszy sprzęt i całe zapasy starszego sprzętu co mają. Wyposażyć mogą i 500 brygad ukraińskich. Realnie wyposażyli może...nie wiem...30? Co to jest...
UA potrzebuje, by pokonać Rosję jakieś 100-120 brygad na zachodnim sprzęcie. Wtedy bez obaw pokonają Rosję.
Ale komuś tu zależy, by wojna trwała..
0
@negreanu dokładnie. Ropa, węgiel, gaz i chyba jakieś złoża inne
0
@michal26 100-120 brygad to jakieś 550.000-700.000 żołnierzy. Dodając do tego już walczące brygady na ukraińskim sprzęcie i uzupełnione zachodnim wyjdzie nam grubo ponad milion żołnierzy w jednostkach zmechanizowanych i pancernych. Bez przesady... Wystarczy im 30-40 nowych brygad na zachodnim sprzęcie ciężkim + sprzęt lekki do wyposażenia WOT, Gwardii Narodowej i innych jednostek lekkiej piechoty.
Prawda jest taka że mamy do czynienia z wojną na wyniszczenie po prostu... Co pierwsze pęknie? Rosyjska gospodarka i społeczeństwo, czy chęć Zachodu do pomocy Ukrainie.
A koledze który coś tam pisał o stratach 1:1 w tej wojnie i tym że Ukraina już przegrała polecam wyłączyć Russia Today i zdjąć onuce :)
0
@osa91 no dobrze, ale w trakcie wojny ludzie będą ginąć a sprzęt będzie się niszczył.
Logicznym jest, że UA postsowieckiego sprzętu za dużo już nie dostanie i mowa raczej o sprzęcie NATOWSKIM. Dobrze też by to był sprzęt max z lat 90.
30 brygad to za mało. Rosja planuje kolejne powołania. Jest spora szansa, że na froncie będzie ich ok. 1,5 miliona w tym roku. Ukraińców jest 800k (w tym ci szkoleni od marca) + ci co dodatkowo się szkolą. Może 1,2kk ich będzie. Sprzętu postsowieckiego nie zostanie na tyle, by ich obdarować.
Brygad walczących musi być ok. 100, by w ogóle myśleć o pokonaniu Rosji, a im więcej, tym lepiej.
1
@michal26 Tak, kwestia jest tego komu ten sprzęt skończy się szybciej. Podpowiem... Rosji. Pytanie tylko czy NATO będzie go dawać tyle i tak długo żeby ruscy przegrali materiałowo. Miejmy nadzieję, że tak.
A Ukrainie lepiej dawać ten sprzęt postsowiecki tak prawdę mówiąc. Robi swoją robotę, jest lepszy niż cokolwiek co mają ruscy bo modernizowany przez państwa NATO, a nie ma ryzyka że coś nowoczesnego technologicznie wpadnie w lepkie, ruskie rączki. Natomiast ten sprzęt się kończy i trzeba ich zaopatrywać w starszy sprzęt NATO. F-35, czy najnowszych wersji F-16 nie dostaną, ale takie F-16 z lat 90tych albo pierwszej dekady tego wieku? Powinni. Tak samo starsze Leopardy, czy Abramsy.
Ruscy ponieśli już takie straty w sprzęcie i wykorzystali tyle amunicji, że naprawdę wiecznie nie dadzą rady. Wyciągają z magazynów jakieś stare czołgi, ale ile jeszcze tak pociągną? Na ile starczy im części i rezerw finansowych? Jak bardzo kolejne mobilizacje uderzą w ich gospodarkę? Kiedy naprawdę kopną sankcje (wg Duke albo Yale gdzieś w okolicach połowy tego roku)? Ukraina wygra tą wojnę na luzie, ale jest jeden warunek... Z zachodu musi płynąć nieprzerwany strumień sprzętu i przede wszystkim amunicji.
0
@osa91 oj nie prawda, że Rosji! Bandury opowiadasz!
Poczytaj sobie niedawną nitkę Wolskiego (znajdziesz bez problemu). Rosjanie są w stanie produkować we wszystkich zakładach do 1000 czołgów rocznie.
Oczywiście w trybie przyspieszonym, wojennym.
Także nie. Sprzęt Rosji się nie kończy wbrew pozorom. Sporo trafia do regeneracji i wraca na front. To zdecydowanie Ukrainie skończy się pierwszej sprzęt i ludzie. Niestety.
Powoli mamy dowody na to, że jest to wojna na wyniszczenie i to jest JEDYNA szansa Rosji na jakiekolwiek zwycięstwo w tej wojnie...
Problemy są 2. O jednym wspomniałeś.
1. Dostawy z zachodu muszą płynąć nieustannie i co gorsza - w coraz to większej ilości...
2. Nie znamy tak naprawdę stanu gospodarki Rosji. Nie wiemy, co jest prawdą, a co jest propagandą. Tutaj naprawdę trzeba być ostrożnym w osądach.
Ukraina wygrywa bezapelacyjnie w tej wojnie, ale! Wygrywanie nie oznacza zwycięstwa.
Ich kraj jest w ruinie. Walczą tak naprawdę od 2014 roku, a pełno wymiarowo od roku praktycznie...
Cały wschód kraju potwornie zniszczony...
Jeszcze to się może zakończyć zgniłym remisem i to naprawdę będzie katastrofalne dla wszystkich...
NATO sprawia wrażenie jakby kontrolowało wszystko.
I nie zgadzam się. Lepiej by dostali CAŁY postsowiecki sprzęt już teraz, ale to NATOwski sprzęt pwooduje przewagę na polu bitwy
1
@michal26 Nie są w stanie produkować, a są w stanie remontować to co stoi w składach. Pytanie ile tego mają, na ile im wystarczy i jaka część tego nadaje się w ogóle do remontu, bo jak coś stało 20lat "pod chmurką" to nadaje się na złom albo ewentualnie jako dawca części. Poza tym na ile im wystarczy części i mocy gospodarczych jak uderzą w końcu efekty sankcji, a rezerwy walutowe się skończą? Raczej nie będzie kolorowo.
Nie no... Jakby nie NATO to Ukrainie już by się kończył sprzęt. To oczywiste, że Rosja ma go więcej niż Ukraina, ale Ukraina nie jest w tym sama. Kwestia tego jak długo będzie trwać to wsparcie... Oby do momentu aż ostaniu ruski opuści Ukrainę. Ludzi też Rosja ma więcej, ale ludzi którzy wcale nie chcą iść walczyć i nie wiedzą za co walczą. Mogą powołać 5mln pod broń pewnie na luzie... Mosiny z II wojny się dla nich znajdą. Mundury pewnie nie, ale bywa. Tylko to by doprowadziło w Rosji do paniki i sporych niepokojów społecznych, a przede wszystkim kolejnych fal migracji ludzi wykształconych, których na wyjazd stać.
Jeśli chodzi natomiast o stan gospodarki ruskiej to nikt tak naprawdę tego nie wie, więc nie warto słuchać mediów. Zakładam jednak że naukowcy z Duke czy Yale trochę mają większą wiedzą od naszej i nie uprawiają propagandy, więc w sporym stopniu wierzę w ich oceny.
Wiesz... W perspektywie 20lat Ukraina wyjdzie gospodarczo na plus i tak. Integracja z zachodem i wojna opłaca się długofalowo bardziej niż integracja z Rosją i brak wojny. Także o gospodarkę Ukrainy bym się nie martwił. Staną na nogi, chociaż to nie będzie kwestia roku i kilku mln dolarów. Politycznie wojnę już wygrali, bo świat odwrócił się od Rosji, Finlandia i Szwecja dołączają do NATO, a przede wszystkim... Ukraina nie upadła i raczej już nie upadnie. Obronili niezależność i niepodległość. Zgadzam się natomiast, ze "remis" będzie najgorszym co może się stać, bo to powrót do sytuacji z lat 2014-2022, ale na znacznie większą skalę. A do tego z perspektywą "powtórki z rozrywki" w perspektywie 10-15lat.
Oczywiście że cały taki sprzęt powinien być już na Ukrainie, ale ewidentnie nadal NATO boi się eskalacji i tego, że Putin postawiony pod ścianą posunie się... o krok za daleko. Ewentualnie po prostu ich celem jest powolne wykrwawianie ruskiej armii oraz mordowanie ich gospodarki. Ukraińskimi rękami oczywiście. Innego wytłumaczenia takiej opieszałości nie widzę.
Jasne... Sprzęt NATO jest o niebo lepszy i robi ogromną różnicę, ale wymaga przeszkolenia na nim, wysłania instruktorów, infrastruktury remontowej... Ukraina tego nie ma, a dla postsowieckiego ma takie możliwości. A sprzęt postsowiecki robi taką samą różnicę, bo jest wyposażony w NATOwskie zabawki (systemy kierowania ogniem, termo i noktowizję, łączność itd). T-72 z Polski nie jest gorszy niż starsze wersje Leoparda z Niemiec. S-300 są nawet lepsze od systemów OPL, które NATO może zaoferować Ukrainie (najnowszego sprzętu nigdy nie dostaną... nikt nie zaryzykuje, że to wpadnie w ręce ruskich). Oczywiście są rodzaje uzbrojenia, które nie mają postsowieckiego odpowiednika dostępnego w krajach zachodu jak HIMARS, Javelin, czy pociski przeciwradarowe i tu musi iść sprzęt zachodni. Do tego musi iść zachodni sprzęt tam gdzie kończy się Ukraińcom amunicja, bo NATO im nie ogarnie z kosmosu setek tysięcy pocisków w kalibrze, którego nie produkują, więc muszą dawać artylerię w natowskim kalibrze. No i główny problem z takim sprzętem... Jest go za mało. Dlatego teraz musi zacząć płynąć starszy (ale nadal bardzo skuteczny i lepszy niż większość tego co mają ruscy) sprzęt natowski, bo postsowieckiego po prostu nie wystarczy. 1000 Leopardów? Ja jestem za. Kilka eskadr F-16? Rewelacja. Miejmy nadzieję, że to nastąpi, bo inaczej Rosja wygra to materiałowo.