- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1384 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
57 odpowiedzi
pt9
8
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
kocuur
10
Zazdroszczę emerytom i rencistom przez najbliższy czas. Oni mogą obejrzeć wszystkie mecze na... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1384 Culés
17
To 100% racji. Takie są te gwiazdy Lewicy, Staśko, czy inny Kapela.
1
@DonMatteo901 Prawdziwym lewicowcem z krwi i kości jest chyba tylko Ikonowicz w tym całym barachle.
1
@DonMatteo901 Absolutna bzdura. Większość moich znajomych (z resztą ja też) stała się bardziej lewicowa jak zaczęli zarabiać więcej, bo zauważyli w jak bardzo wielu kwestiach są rzeczy cenniejsze niż pieniądze. Do tego w końcu takie osoby stać na podzielenie się, na wyrównanie szans. Prawda jest taka, że przeciwko lewicowym rowiązaniom gospodarczym są dwie grupy społeczne... Absolutnie najbogatsi (mityczny 1%) oraz osoby stosunkowo niezamożne, którym się wydaje, że są okradani przez państwo i boli ich każda złotówka podatku (niestety bez zrozumienia, że na lewicowej gospodarce właśnie oni zyskaliby najwięcej). Oczywiście kosztem takich rozwiązań jest wolniejszy wzrost gospodarczy, ale coś za coś. Wolę żyć w Szwecji z wolniejszym wzrostem, niż w USA i rozwijać się najszybciej na świecie.
4
@osa91
Nie znam osoby, która wchodząc w drugi próg podatkowy cieszyłaby się, że oddaje coraz więcej kasy państwu, w moich kręgach jest dokładnie na odwrót. Im człowiek zarabia więcej tym bardziej kombinuje by jak najmniej złodziejom oddać.
1
@draxidox gość chyba z Nibylandii.
0
@osa91
bzdura, bo Twoi znajomi się tak zmienili? Ja akurat obserwuje zmiany w kierunku światopoglądowym w "lewą" stronę wśród tych bardziej zamożnych, ale jeśli mowa o finansach, to im wyżej, tym mniej chętnie idzie ta pomoc i dzielenie się z innymi. Jednak nadal są to żadne dowody na to, jak wygląda rzeczywistość w szerszym ujęciu.
0
@draxidox Bardzo polskie i bardzo naganne nastawienie. Chociaż pewnie dlatego, że drugi próg podatkowy jest dość nisko. Nikt się z tego nie cieszy, ale niektórzy potrafią zrozumieć, że za tą kasę mają drogi, szpitale, kolej, za to działają urzędy, policja, straż pożarna, wojsko itd. A inni wolą twierdzić, że będą kombinować jak tu najmniej oddać złodziejom, bo dla nich liczą się tylko i wyłącznie ich własne 4litery, a nie państwo, czy społeczeństwo. Egoistyczne, któtkowzroczne i naganne.
0
@JohnNash Cóż... Są różni ludzie. Jedni myślą o własnej kieszeni, a innych obchodzi los słabszych. Oczywiście nikt nie lubi rozdawnictwa i marnotrawienia pieniędzy publicznych. Natomiast ja nie mam problemu z wyższymi podatkami jeśli ta kasa pójdzie na cele faktycznie istotne. Nie mam też nic przeciwko skandynawskim podatkom (takie 75%) od dochodów powyżej miliona PLN rocznie i potraktowania takiej nadwyżki jako "ok, zarobileś milion w tym roku, wystarczy Ci z nawiązką, reszta to Twój wkład w społeczeństwo". Nikomu się to nie spodoba, ale są tacy którzy są w stanie zauważyć, że to jest fair i niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa. Natomiast należy twardo powiedzieć NIE rozdawnictwu i marnotrawieniu pieniędzy.
0
@osa91
Znaczy ja rozumiem, że są ludzie, którzy mają podobne podejście do Ciebie etc. tylko że żeby powiedzieć, że trend jest w stronę x, a nie y, to trochę inna sprawa. Tak, jak autor wątku pewnie nie ma racji, że zawsze się podejście zmienia w zależności od punktu siedzenia, tak pewnie nie jest też tak, że gada bzdury, bo przykładów na to, że wzrost zamożności wpływa na inne podejście, co do tego, jak powinna wyglądać polityka redystrybucji (albo jej brak ;)) jest co niemiara.
0
@osa91
" Nikt się z tego nie cieszy"
I tyle podsumowuje Twoją wypowiedź.
"niektórzy potrafią zrozumieć, że za tą kasę mają drogi, szpitale, kolej, za to działają urzędy, policja, straż pożarna, wojsko"
Jak również przewalane pensje na tysiące urzędników, mnóstwo stanowisk w państwowych spółkach, niewydolną służbę zdrowia bo i tak trzeba chodzić prywatnie by nie umrzeć.
No i tak ludzie kombinują, bo nie godzą się by oddawać grubą kasę na bombelki patusów czy innych nierobów, ZUS gdzie i tak emerytur nie dostaną.
0
@JohnNash Cóż... Może moja opinia jest po prostu oparta na stanowisko "młodych, zamożnych, z wielkich miast", bo naprawdę 90% osób ma takie podejście. Tylko że tu mówimy o zarobkach 10k na rękę minimum, czyli takich że możesz pozwolić sobie na naprawdę wiele i kasa przestaje być problemem. Naprawdę wolę jeździć BMW 3 niż 5, a mieć świadomość, że niepełnosprawni nie dostają głodowych zasiłków i nie muszą się martwić jak w ogóle przeżyć.
0
@osa91
Co z tego, że ktoś ma 10k na rękę. "Kasa przestaje być problemem". Nie nie przestaje, bo może zamiast jechać na wakacje do Chorwacji chce jechać do Tajlandii i Tobie nic do tego jak on chce redystrybuować coś na co sobie zapracował.
Ale to typowo lewicowe by robić bariery gdzie jest granica tego, że komuś już wystarczy.
2
@osa91
Pracuję w Warszawie i pracuję w IT i nie wiem, skąd masz tą statystykę :D Raczej 90% osób zmienia formy zatrudnienia albo korzysta z kosztów uzyskania przychodów etc. żeby w po prostu mieć więcej i ograniczyć opodatkowanie, jak się da.
0
@draxidox Bo nie cieszy się nikt, ale są tacy którzy są w stanie to zrozumieć i zaakceptować. Wiedzą że to dobre i konieczne, mimo że ich kosztem. Tak, płacimy za pensje urzędników, ale większość z nich wykonuje naprawdę potrzebne prace niestety. Służba zdrowia jest niewydolna, bo jest niedofinansowana z uwagi na.... Niskie składki. A państwowe spółki... Cóż... Ja jestem za prywatyzacją wszystkiego co nie jest strategiczne, ale wtedy pewnie byś napisał, że to "wyprzedawanie majątku Polski". A jeśli ktoś kombinuje zarabiając naprawdę dużo to jest zwykłym egoistycznym cwaniakiem bez empatii. Oczywiście rozdawnictwo jest złe, ale mądra polityka socjalna już nie. Może po prostu zaczynijmy głosować na takich co chcą prowadzić taką mądrą politykę socjalną, a nie "mimo wszystko Duda"? :)
0
@draxidox Jak zarabia 10k na rękę to go stać na Tajlandię na luzie, a to nie jest to "na ile sobie zapracował" tylko "ile mu dali". Uważasz że praca prezesa spółki jest warta 10.000 razy tyle co praca sprzątaczki w tej spółce?
0
@osa91
To może zacząć od ograniczania wydatków państwa kosztem ograbiania w podatkach? Redukcja urzędników, posłów, ministerstw. Oczywiście, że jestem za prywatyzacją wszystkiego oprócz strategicznych punktów jak energia, infrastruktura transportowa etc.
"A jeśli ktoś kombinuje zarabiając naprawdę dużo to jest zwykłym egoistycznym cwaniakiem bez empatii"
Tylko co to znaczy dużo? Dla jednego to będzie 5k netto, dla drugiego 10k netto, a trzeci powie, że 20k netto to mało bo ma wydatki.
Skoro ktoś sobie ciężko zapracował na takie zarobki to dlaczego ma oddawać więcej niż leń, który zarabia mniej?
0
@osa91
Uważam po swojej firmie, że praca prezesa jest nawet więcej warta bo dzięki niemu m.in moja firma ma płynność w zdobywaniu przetargów a ja mogę ze spokojną głową realizować kontrakty, które on pozyska.
(Moja mam na myśli tam gdzie pracuje.)
Dzięki niemu to ta sprzątaczka ma prace.
0
@JohnNash Warszawa, duże firmy prawnicze, fundusze inwestycyjne, banki i inne podmioty z jakimi współpracuję. Nie, więszość pracodawców proponuje taką formę zatrudnienia, bo to dla nich bardziej opłacalne. Samozatrudnienie się obecnie przestało opłacać pracownikowi, o ile nie generuje kosztów uzyskania przychodu ogromnych. Akurat możliwość odliczenia kosztów od podatków jest konieczna, by umożliwić inwestowanie w rozwój. Natomiast nadużywanie tego jest naganne. Naprawdę nie rozumiem jak można zarabiać 30k miesięcznie i jeszcze chcieć sobie za wszelką cenę zaoszczędzić kolejny tysiąc, czy dwa. Po co? Przecież to szczyt chciwości.
0
@osa91
Banki odpadają, bo mówię to z perspektywy osoby, która w tak owych pracuje/pracowała. Nie chce się wypowiadać na temat dużych firm prawniczych i funduszy, ale nie kojarzą mi się z miejscami, gdzie ludzie mocno dbają o interesy innych ;) No i pytanie, czy osoby, o których wspominasz mają takie podejście w odniesieniu do % tego, co oddają, czy raczej w kwestii tego, że w sumie to zarabiam więcej, dostaje podwyżki i w sumie to część tego może przejść do kogoś innego, czy jest to kwestia stałego zmniejszania tego, co rzeczywiście mogą za swoje kupić.
0
@draxidox Nie wiem czy da się ograniczyć, a jeśli tak to jak bardzo. Nie jestem ani ja, ani Ty w stanie ocenić ilu z tych urzędników jest potrzebnych i czy cięcia są możliwe. Jeśli tak, to jasne. Państwo powinno być tanie i oszczędne. W sensie aparat państwowy. Po prostu nie mam wiedzy, by ocenić czy to możliwe. A akurat pensje posłów, czy ministrów niestety muszą być wysokie. Bo jak inaczej przekonasz wykształconych ludzi na poziomie do wejścia w politykę? Dając im średnią krajową? No sorry, ale nie... Wtedy do polityki daej będą szli ludzi jak teraz. Zawód poseł, nic innego nie umiem, więc albo polityka albo bieda. To jest patologia, bo dzięki temu rządzą nami debile. Szczerze... Poszedłbyś pracować jako poseł za nawet 10 na rękę jeśli zarabiasz obecnie 40? Wątpię.
Dużo to oczywiście kwestia względna i ja nie jestem od tego żeby to rozstrzygać. Natomiast sądzę że jak kogoś stać na prywatne szkoły dla dzieci, samochód klasy premium z salonu, duży dom i egzotyczne wakacje to zarabia wystarczająco dużo żeby móc nadwyżką dzielić się bardziej.
Naprawdę sądzisz, że jakakolwiek praca jest warta 10.000 razy więcej niż inna? Przecież to szalone. Prezes oczywiście ma większe kwalifikacje i odpowiedzialność niż ta sprzątaczka, ale to nie uzasadnia tego, że on ma 3 Ferrari, a jej nie stać na ogrzewanie. To jest patologia.
0
@JohnNash Serio. Młodzi ludzie na wysokich stanowiskach w bankach też nie mają problemu z dzieleniem się. Mają problem z dawaniem na rozdawnictwo i polityczną korupcję. Czy narzekają? Wszyscy narzekają, bo to nasz sport narodowy. Ale rozumieją też, że mądry socjal to żadne zło. A w funduszach, czy wielkich firmach prawniczych pracują dokładnie tacy sami ludzie. Oczywiście każdy wie, że naszą pracą jest dbanie o to żeby bogaci byli jeszcze bogatsi, ale to tylko praca i nie mówi nic o człowieku. Bardzo wiele osób angażuje się charytatywnie, działa społecznie, prowadzi sprawy pro bono itd.
Wg mnie po prostu bogaci powinni rozumieć, że żyjemy w społeczeństwie i państwie, więc jeśli chcemy żeby było nam lepiej to musi nas to kosztować. Nasza kasa idzie na drogi, szpitale, bezpieczeństwo i inne istotne rzeczy. To nie jest okradanie, ale po prostu dokładanie się do naszego wspólnego dobra. Są ważniejsze rzeczy niż kasa.
0
@osa91
No dobrze, ale dalej to, że są tacy ludzie nie oznacza, że jest ich więcej od takich, którzy mają inne podejście. Druga sprawa, że niektóre rzeczy kłócą mi się z tym, jak wygląda rzeczywistość (ok, są sprawy pro bono etc.) ale skomplikowanie systemu prawnego w taki sposób, że człowiek nic bez prawnika nie zrobi, raczej świadczy o tym, że nie dbamy o to, żeby bliźniemu było lżej etc. Nie będę nawet mówić o tym, kogo mają duże firmy prawnicze w swoich profilach docelowych, bo nie są to na pewno biedni mali ludzie. Pracuję w banku, jestem w miarę młody i raczej tematem jest podnoszenie swojego wynagrodzenia (wśród młodych ludzi z którymi ja rozmawiam, a nie mówienie, że oddałbym to i tamto, żeby innym było lepiej). Może ten bank jest inny, ale jeśli mowa o znajomych (głównie z PW i SGH, więc może ludzie z tych uczelni są dziwni), to po prostu zarobki rosną szybciej, niż obciążenia. I tematem zazwyczaj jest ich dobro, a nie dobro innych. Problem zaczyna się, gdy wynagrodzenie zaczyna wyhamowywać i trzeba się dzielić nie podwyżką, tylko tym, co masz. I oczywiście, że są osoby działające charytatywnie i w ogóle, ale można przecież sprawdzić ile osób w danej firmie udziela się w przypadku organizowania akcji, a nie tylko wpłaca coś od czasu do czasu, żeby mieć czyste sumienie.
"Oczywiście każdy wie, że naszą pracą jest dbanie o to żeby bogaci byli jeszcze bogatsi, ale to tylko praca i nie mówi nic o człowieku." - z tym się nie zgodzę, bo jeśli ktoś serio ma na celu zmianę sytuacji innych, to nie będzie brać udziału w takich działaniach. Wygląda to wtedy tak, że pomóc mogę, ale zaszkodzić w sumie też, bo swoje życie jednak ważniejsze :D
Jakby możemy sobie dywagować, ale mam zgoła odmienne doświadczenia w miejscach o których wspominasz. Do tego zdanie, że sa rzeczy ważniejsze niż kasa w dodatku z tym, co dodałeś tu "A w funduszach, czy wielkich firmach prawniczych pracują dokładnie tacy sami ludzie" pokazuje, że moje dobro często kończy się tam, gdzie zaczyna się moje prawdziwe życie i potencjalne ryzyko obniżenia jego jakości, jeśli nie będę pracować na tego bogatego ;)
0
@osa91 zarabiam teraz około 30 tys miesięcznie , kombinuje jak mogę żeby zaoszczędzić kolejny tysiąc. Dlaczego ? Bo wiem ile pracy muszę włożyć żeby ten tysiąc zarobić. Nic nie spada mi z nieba , sam muszę to wypracować, to że zarabiam teraz dobrze wynika między innymi z tego że kiedyś zacząłem właśnie zbędne koszty ograniczać
0
@Ls0811 daj spokój, 30 tys to moze masz rocznie. Nie idź w te bajeczki swoje.