Wywiad z Gabrim

Dylu

17 lipca 2005, 14:18

Brak komentarzy
Gabri, który po kontuzji wrócił do niezłej formy, po dobrym meczu w jego wykonaniu, dostał wczoraj na 2 minuty przed końcem czerwoną kartkę. Zawodnik Barcy był zły na siebie, ale i na sędziego, który nie okazał wyrozumiałości, a wg Gabriego nawet się pomylił w swej ocenie. Obrońca podszedł do kolegów i przeprosił za to iż osłabił zespół, jednak nikt nie miał do niego żalu, nawet trener. Po spotkaniu Hiszpan udzielił wywiadu dla Libredirecto. Oto on:

Co się stało w 90 minucie, kiedy mecz był już rozstrzygnięty ?

To był najbardziej idiotyczny moment meczu, w którym wierzyłem że nie może się wydarzyć już nic. Zakwestionowałem decyzję arbitra, która skończyła się drugą żółtą kartką i wykluczeniem mnie. Muszę się jeszcze nauczyć powściągliwości w boiskowych reakcjach. Co prawda jestem przekonany, że atak był na piłkę, dotknąłem jej, a potem ta niesłuszna decyzja sędziego...

Patrząc na zegar, wydaje się iż była to niepotrzebna interwencja ?

Tak, ale podobnie zareagowałbym jeśli byłaby to 10 minuta spotkania, to jest impuls. To jest moje zadanie na boisku i to robię.

Potem zrozumiałeś, że była to niepotrzebna reakcja ?

To prawda. Potem zrozumiałem to, rzeczywiście puściły mi nerwy, protestowałem zbyt dużo, dlatego zostałem wykluczony.


W każdym bądź razie, Stankovic sprawił Ci sporo problemów od czasu jego wejścia w drugiej połowie...

Oczywiście, to prawda, że to zawodnik, który gra bardziej na skrzydle a jego centry są bardzo groźne, o czym mogliśmy się przekonać.

Byłbyś tak uprzejmy i ocenił swoją pracę, czy zrobiłeś wystarczająco dużo...

Tak, czasem zostawialiśmy więcej miejsca na prawej stornie, czasem było pusto z tyłu, ale jeśli mnie nie było byli piwoci, tak to trochę skomplikowane...

Teraz kiedy wróciłeś do podstawowej jedenastki, a drużyna wygrywa, nie satysfakcjonuje cię to, oczywiście pomińmy to wykluczenie ?

Usatysfakcjonowany z wyników, ale osobiście... tak jestem zadowolony.

Pierwsza połowa w wykonaniu Barcy przypomniała ta prawdziwą Barcę: kontrolowanie piłki, wrzutki ze skrzydeł...

Tak w pierwszej połowie, staraliśmy się kontrolować grę i patrząc na drużynę, rzeczywiście nam się to udało. W drugiej części, obraz gry trochę się zmienił, zaczęliśmy tracić zbyt dużo piłek w środku boiska i szczerze mówiąc, zdominowali ten aspekt gry.

Drużyna wydaje się grać lepiej na wyjazdach niż pod ciśnieniem trybun Camp Nou, lepiej Ci się gra na wyjazdach ?

Wyniki rzeczywiście mogą wskazywać na taki stan rzeczy. Mam jednak nadzieję, że nie stanie się to regułą i zaczniemy wygrywać na własnym boisku. Kiedy gramy na obcym terenie jesteśmy bardzie cierpliwi, nie rzucamy się do szaleńczych ataków, powodujących utratę piłki, szczególnie w pierwszych połowach. Gramy spokojniej i strzelamy coraz więcej goli. Jeśli to samo będziemy robić na Camp Nou, zaczniemy wygrywać i u siebie.

Podsumowując, pomimo zwycięstwa, czujesz odrobinę goryczy

Tak, ewidentnie tak, bob to było nie potrzebne, graliśmy dobrze, wygraliśmy a tu to wykluczenie. Teraz musze oglądać kolejny mecz z trybun i mam nadzieję, że sankcja nałożona na mnie będzie najmniejszą z możliwych (chyba federacja się tym zainteresowała –dop.red.)

[źródło: Libredirecto]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze