Wywiad z Victorem Valdesem
Jak czujesz się w tym szczególnym tygodniu?
Wiemy, że spotkanie jest bardzo ważne i wszyscy wierzymy w zwycięstwo. Zdajemy sobie sprawę z wagi tego meczu, wszyscy kibice czekają cały rok na 'el clasico'.
Real zdaje się być pod większą presją. Czy to faworyzuje Barcelonę?
Nie wydaje mi się, żeby Real był pod większą presją niż my, gdyż spotkanie to jest bardzo ważne dla obu zespołów. Wiemy, że zwycięstwo może okazać się kluczowym momentem w tym sezonie, ale nie możemy poddawać się presji, gdyż to nie wpływa dobrze na drużynę. Obie ekipy walczyć będą o 3 punkty.
Wygrana na Bernabeu zapewni mistrzostwo kraju?
Bardzo przybiżly nas to do mistrzostwa, ale za naszymi plecami cały czas będzie Real. Nie mogę powiedzieć, czy będzie to decydujący mecz, czy nie...
Uważasz, że remis to dobry wynik w tym meczu?
Jako piłkarz nigdy nie myślę o remisie. Zawsze gram, aby zwyciężać.
Czy dla bramkarza trudniej gra się w atmosferze meczu wyjazdowego?
Dla mnie to bez różnicy. Zawsze staram się dać z siebie wszystko. Staram się być profesjonalistą i nie patrzeć na wszystko wokół, bo przecież chodzi o grę. Nigdy nie uważałem, że wrogie nastawienie kibiców może na mnie wpłynąć. Jedyne co odczuwam, to brak kibiców... nie lubie grać przy pustym stadionie, wolę grać na zapełnionym po brzegi obiekcie, nawet jeśli przeważają kibice drużyny przeciwnej.
Cieszy cię to, że Ronaldo jest w słabszej formie strzeleckiej?
Ronaldo jest bardzo ważnym zawodnikiem w Realu. To gracz wielkiego formatu, nawet bez formy potrafi poważnie zagrozić bramce przeciwnika. Zawsze trzeba na niego uważać.
Zjedliście wszyscy wspólne śniadanie. Czy to część przygotowań do meczu?
To było zaplanowane dużo wcześniej i wpływa to na nas niezwykle pozytywnie. Dziś na przykład nie mieliśmy śniadania i jesteśmy bardziej głodni niż zwykle. To jednak również było zaplanowane.
Jak na Eto'o może wpłynąć atmosfera w niedzielnym meczu?
Znam Samuela bardzo dobrze i wiem, że jest niesamowicie zmotywowany na to spotkanie. Będzie grał na stadionie, który zna wyśmienicie. Chce wygrać tak samo jak reszta zawodników. Jego wola zwycięstwa na Santiago Bernabeu może okazać się niezwykle potrzebna.
W Madrycie mówi się, że Barcelona jest faworyzowana przez sędziów...
Nie słyszałem o tym wcześniej. Nie wierzę, że sędziowie są stronniczy. Walczymy przecież przez cały sezon... sędzia powinien być neutralny i nawet niezauważalny. Zawsze jednak znajdzie się ktoś, kto oceniał będzie pracę sędziego.
Jak myślisz, kto ma większe szanse na zwycięstwo?
Nigdy nie wiadomo kto jest faworytem, zawsze jednak uważam, że to my powinniśmy wygrać. W tym przypadku obie drużyny mają bardzo wiele do stracenia i bardzo dużo do zyskania.
Czy będzie to pojedynek dwóch najlepszych bramkarzy La Liga?
Nie wydaje mi się. Wszystko okarze się na boisku. Spotykają się dwie najlepsze drużyny, bo wskazuje na to tabela. Idąc dalej za statystykami można dojść do tego, że straciliśmy najmniej bramek, jednak to dużo nie mówi. Wszyscy chcą zobaczyć wielkie widowisko, które nie zależy od każdego z osobna.
Macie jakieś specjalne podejście do meczu, ze względu na możliwe decyzje arbitra?
Nie. W Każdym meczu gramy swoje i nie otrzymaliśmy żadnych specjalnych wskazań od Rijkaarda. Na boisku każdy decyduje za siebie i ewentualnie protestuje w obliczu decyzji arbitra. Najbardziej nie lubię rozmawiać o tym, co nie jest związane z piłką nożną...
[źródło: Sport]
Wiemy, że spotkanie jest bardzo ważne i wszyscy wierzymy w zwycięstwo. Zdajemy sobie sprawę z wagi tego meczu, wszyscy kibice czekają cały rok na 'el clasico'.
Real zdaje się być pod większą presją. Czy to faworyzuje Barcelonę?
Nie wydaje mi się, żeby Real był pod większą presją niż my, gdyż spotkanie to jest bardzo ważne dla obu zespołów. Wiemy, że zwycięstwo może okazać się kluczowym momentem w tym sezonie, ale nie możemy poddawać się presji, gdyż to nie wpływa dobrze na drużynę. Obie ekipy walczyć będą o 3 punkty.
Wygrana na Bernabeu zapewni mistrzostwo kraju?
Bardzo przybiżly nas to do mistrzostwa, ale za naszymi plecami cały czas będzie Real. Nie mogę powiedzieć, czy będzie to decydujący mecz, czy nie...
Uważasz, że remis to dobry wynik w tym meczu?
Jako piłkarz nigdy nie myślę o remisie. Zawsze gram, aby zwyciężać.
Czy dla bramkarza trudniej gra się w atmosferze meczu wyjazdowego?
Dla mnie to bez różnicy. Zawsze staram się dać z siebie wszystko. Staram się być profesjonalistą i nie patrzeć na wszystko wokół, bo przecież chodzi o grę. Nigdy nie uważałem, że wrogie nastawienie kibiców może na mnie wpłynąć. Jedyne co odczuwam, to brak kibiców... nie lubie grać przy pustym stadionie, wolę grać na zapełnionym po brzegi obiekcie, nawet jeśli przeważają kibice drużyny przeciwnej.
Cieszy cię to, że Ronaldo jest w słabszej formie strzeleckiej?
Ronaldo jest bardzo ważnym zawodnikiem w Realu. To gracz wielkiego formatu, nawet bez formy potrafi poważnie zagrozić bramce przeciwnika. Zawsze trzeba na niego uważać.
Zjedliście wszyscy wspólne śniadanie. Czy to część przygotowań do meczu?
To było zaplanowane dużo wcześniej i wpływa to na nas niezwykle pozytywnie. Dziś na przykład nie mieliśmy śniadania i jesteśmy bardziej głodni niż zwykle. To jednak również było zaplanowane.
Jak na Eto'o może wpłynąć atmosfera w niedzielnym meczu?
Znam Samuela bardzo dobrze i wiem, że jest niesamowicie zmotywowany na to spotkanie. Będzie grał na stadionie, który zna wyśmienicie. Chce wygrać tak samo jak reszta zawodników. Jego wola zwycięstwa na Santiago Bernabeu może okazać się niezwykle potrzebna.
W Madrycie mówi się, że Barcelona jest faworyzowana przez sędziów...
Nie słyszałem o tym wcześniej. Nie wierzę, że sędziowie są stronniczy. Walczymy przecież przez cały sezon... sędzia powinien być neutralny i nawet niezauważalny. Zawsze jednak znajdzie się ktoś, kto oceniał będzie pracę sędziego.
Jak myślisz, kto ma większe szanse na zwycięstwo?
Nigdy nie wiadomo kto jest faworytem, zawsze jednak uważam, że to my powinniśmy wygrać. W tym przypadku obie drużyny mają bardzo wiele do stracenia i bardzo dużo do zyskania.
Czy będzie to pojedynek dwóch najlepszych bramkarzy La Liga?
Nie wydaje mi się. Wszystko okarze się na boisku. Spotykają się dwie najlepsze drużyny, bo wskazuje na to tabela. Idąc dalej za statystykami można dojść do tego, że straciliśmy najmniej bramek, jednak to dużo nie mówi. Wszyscy chcą zobaczyć wielkie widowisko, które nie zależy od każdego z osobna.
Macie jakieś specjalne podejście do meczu, ze względu na możliwe decyzje arbitra?
Nie. W Każdym meczu gramy swoje i nie otrzymaliśmy żadnych specjalnych wskazań od Rijkaarda. Na boisku każdy decyduje za siebie i ewentualnie protestuje w obliczu decyzji arbitra. Najbardziej nie lubię rozmawiać o tym, co nie jest związane z piłką nożną...
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)