Messi może przyćmić Cristiano
W jednym z najlepszych finałów ostatnich lat zmierzą się dwie czołowe drużyny Europy. Uwagę wielu osób przyciąga pojedynek Leo Messiego z Cristiano Ronaldo. Gerard Piqué wierzy, że barceloński crack może przyćmić Portugalczyka.
Piqué, który miał okazję występować w drużynie z obydwoma piłkarzami, został poproszony o ich ocenę. "Leo jest graczem bardziej decydującym, ponieważ sam może stworzyć okazję do zdobycia gola i wygrać mecz, finał", tłumaczył. "Tym, co Lionel potrafi zrobić, jest minięcie trzech czy czterech piłkarzy. To coś wyjątkowego".
W ciągu roku Gerard był członkiem dwóch drużyn będących finalistami Ligi Mistrzów. W ubiegłym sezonie Piqué był z Manchesterem United w Moskwie. Jego drużyna pokonała wtedy londyńską Chelsea i sięgnęła po puchar. Katalończyk nie zagrał wtedy ani minuty. "W ubiegłym roku byłem prawie pewny, że nie zagram, ale w środę mam większe szanse na występ".
Atmosfera przed finałem Ligi Mistrzów ulega zmianie. "Jest inaczej. Ludzie mówią jedynie o tym meczu, wszystko co się dzieje jest z nim związane. Ale piłkarze zawsze muszą próbować skupić się jedynie na aspektach sportowych. Będziemy trenować z takim samym spokojem".
"Przygotowujemy się do najważniejszego meczu roku. Z upływem czasu napięcie będzie bardziej odczuwalne."
Gerard uważa, że w Manchesterze, poza Cristiano, są inni bardzo niebezpieczni zawodnicy. Ji-Sung Park "jest ciężko pracującym piłkarzem, który wiele wnosi do drużyny". Defensor Barcelony stwierdził również, iż Ryan Giggs jest "bardzo ważnym graczem w szatni Manchesteru".
[źródło: FCBarcelona.cat]
Piqué, który miał okazję występować w drużynie z obydwoma piłkarzami, został poproszony o ich ocenę. "Leo jest graczem bardziej decydującym, ponieważ sam może stworzyć okazję do zdobycia gola i wygrać mecz, finał", tłumaczył. "Tym, co Lionel potrafi zrobić, jest minięcie trzech czy czterech piłkarzy. To coś wyjątkowego".
W ciągu roku Gerard był członkiem dwóch drużyn będących finalistami Ligi Mistrzów. W ubiegłym sezonie Piqué był z Manchesterem United w Moskwie. Jego drużyna pokonała wtedy londyńską Chelsea i sięgnęła po puchar. Katalończyk nie zagrał wtedy ani minuty. "W ubiegłym roku byłem prawie pewny, że nie zagram, ale w środę mam większe szanse na występ".
Atmosfera przed finałem Ligi Mistrzów ulega zmianie. "Jest inaczej. Ludzie mówią jedynie o tym meczu, wszystko co się dzieje jest z nim związane. Ale piłkarze zawsze muszą próbować skupić się jedynie na aspektach sportowych. Będziemy trenować z takim samym spokojem".
"Przygotowujemy się do najważniejszego meczu roku. Z upływem czasu napięcie będzie bardziej odczuwalne."
Gerard uważa, że w Manchesterze, poza Cristiano, są inni bardzo niebezpieczni zawodnicy. Ji-Sung Park "jest ciężko pracującym piłkarzem, który wiele wnosi do drużyny". Defensor Barcelony stwierdził również, iż Ryan Giggs jest "bardzo ważnym graczem w szatni Manchesteru".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (19)