Joao zainspirował tatę

Dreju

3 września 2007, 22:04

Brak komentarzy
Ciekawe czy ktoś wczoraj zauważył, że Ronaldinho zmienił sposób wychodzenia na boisko. Jak wiemy Gaúcho do tej pory wybiegał jako ostatni z piłkarzy Barcelony.

Wczorajszego wieczora było inaczej. Ronnie wybiegł ku zaskoczeniu wielu osób jako pierwszy na murawę. Miał chyba ku temu dość ciekawy powód. Na meczu tym był bowiem obecny jego syn Joao i zapewne tatuś chciał by synek mógł zobaczyć tatę jako pierwszego.

Dwuletni Joao po raz pierwszy w życiu przyjechał na Camp Nou by zobaczyć tatę w akcji i tego momentu na pewno długo nie zapomni. Nie mogło być więc lepszej motywacji dla Ronaldinho. Wyszedł z tego bez dwóch zdań niezapomniany wieczór R10, którego magię gracz zadedykował swojemu synkowi.

każdego z goli Ronnie dedykował swojemu dziecku odstępując tym samym od zwyczajowego wznoszenia ręki ku niebu, co było symbolem dedykacji goli zmarłemu ojcu.

Kibice na pewno nie będą mieli nic przeciwko temu by mały Joao regularnie odwiedzał Camp Nou, bo jeśli mamy oglądać tak grającego, tak zmotywowanego Ronaldinho to tylko pozostaje się nam cieszyć i czekać na kolejne wspaniałe występy gracza z numerem 10 na koszulce.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze