Espanyol - Barcelona 22:00 CET
W sobotę o godzinie 22:00 Barça rozpocznie drugi ligowy pojedynek w roku 2007. Zespół Franka Rijkaarda nie jedzie daleko, bo jedynie kilka kilometrów na wzgórze Montjuic, ale to nie znaczy, że spotkanie będzie łatwe. Espanyol, z którym przyjdzie zmierzyć się na Stadionie Olimpijskim, to rywal wymagający, choć podobnie jak Barcelona, wystąpi jutro w osłabionym składzie.
Powroty i absencje
Dla Cules najważniejszą wiadomością jest fakt, że do składu wraca Ronaldinho. Brazylijczyk w pojedynkę żadnego meczu nie wygra, ale można liczyć, że wniesie nieco ożywienia w szeregi chaotycznie ostatnio grającej Barçy. Wciąż niezdolni do gry są Eto'o i Messi, ponadto w sobotę nie wystąpią Deco, Zambrotta i Thuram, więc Frank Rijkaard wciąż więc musi intensywnie myśleć jak optymalnie dobrać skład. Pod znakiem zapytania stoi występ Savioli, który zaliczył ostatnio dobry występ przeciw Alaves. Wydaje się jednak, że jutro Argentyńczyk zasiądzie na ławce rezerwowych.
W szeregach rywala także absencje i Ernesto Valverde ma twardy orzech do zgryzienia. Do kontuzjowanych Davida Garcíi, Eduardo Costy i Caesara Peixoto dołączył jeden z najlepszych graczy Espanyolu, Walter Pandiani, a dodatkowo za zółte kartki pauzować będzie Pablo Zabaleta. Lekarze 'Pericos' są jednak dobrej myśli i wróżą szybki powrót do zdrowia kontuzjowanych zawodników, w meczu z Barceloną zespół Espanyolu będzie musiał jednak radzić sobie bez nich.
Gra w kratkę
W ostatnich ligowych pojedynkach Barça nie grzeszła formą. Od 2. grudnia 2006 roku Katalończycy zwyciężyli tylko raz (skromnie z Realem Sociedad 1:0) w pozostałych trzech potyczkach remisując. Zaledwie cztery strzelone bramki mówią w zasadzie wszystko - brakuje siły ofensywnej, a przede wszystkim skuteczności, którą zespół imponował w zeszłym sezonie. Wiele uwag można kierować też w stronę jakości gry, bo ta oględnie mówiąc jest przeciętna i prawdopodobnie nim do składu nie wróci większość podstawowych graczy, nie będziemy mieli znaczącej poprawy. W samym grudniu był też poytywny akcent - zwycięstwo z Werderem dające awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. To wszystko jednak zbyt mało jak na Mistrza Hiszpanii.
Espanyol z kolei to bardzo specyficzny klub. Udane sezony przeplata słabymi, w których balansuje na krawędzi spadku do Segunda Division. Tak było m.in. na koniec maja tego roku kiedy zawodnicy Ernesto Valverde w ostatnim meczu uratowali ligowy byt. Obecnie Espanyol zajmuje 10. miejsce w tabeli, warto zauważyć, że podobnie jak Real Sociedad, zanotował najwięcej remisów w tegorocznych rozgrywkach La Liga - siedem. W ostatnich czterech pojedynkach piłkarze 'Pericos' zanotowali dwa zwycięstwa i dwie porażki, co ciekawe obie wygrane na wyjeździe, a przegrane na własnym stadionie. W 13. kolejce Espanyol sprawił natomiast nielada niespodziankę pokonując aktualnego lidera Primera Division, Sevillę.
Gest Espanyolu
Wszystkim którzy pamiętają informację o nieciekawym wybryku jednego z taksówkarzy na barcelońskim lotnisku El Prat, kiedy to ów człowiek okazał się kibicem Espanyolu i odmówił kursu zawodnikom Barçy, warto przypomnieć wspaniały gest rywala zza miedzy. 3. listopada ubiegłego roku zmarł ojciec Carlesa Puyola, trzy dni później na Stadion Olimpijski przyjechała Valencia, a piłkarze gospodarzy wybiegli na murawę w koszulkach z napisem "Ánims Puyi" okazując tym samym swoje współczucie wobec tragedii kapitana Barçy.
Młoda historia za Barceloną
W ostatnich sezonach w pojedynkach obu drużyn los sprzyjał aktualnym Mistrzom Hiszpanii. Z sześciu ostatnich meczów z Espanyolem, Barça wygrała pięć, tylko w marcu 2005 roku remisując bezbramkowo na Camp Nou. Statystyki przemawiają za drużyną Franka Rijkaarda, ale nie należy zapominać, że jutrzejszy przeciwnik to aktualny zdobywca Copa del Rey, w swojej historii mając na koncie łącznie cztery takie puchary.
Z Ronaldinho, ale bez Deco, Zambrotty, Eto'o i Messiego, z osłabionym Espanyolem, Barcelona powinna zagrać ofensywnie. W obliczu ostatnich ligowych wyników nadarza się okazja, by poprawić nieco morale, a przy korzystnym układzie odzyskać nawet fotel lidera. Jutrzejsze Derby Katalonii jest jednak tak samo ważne dla obu drużyn i ciężko wskazać faworyta.
Ostatnio rozegrane mecze między drużynami:
2006-05-06: FC Barcelona - Espanyol 2:0
2006-01-08: Espanyol - FC Barcelona 1:2
2005-03-02: FC Barcelona - Espanyol 0:0
2004-10-16: Espanyol - FC Barcelona 0:1
2003-02-15: Espanyol - FC Barcelona 0:2
2002-09-21: FC Barcelona - Espanyol 2:0
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 22:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
Powroty i absencje
Dla Cules najważniejszą wiadomością jest fakt, że do składu wraca Ronaldinho. Brazylijczyk w pojedynkę żadnego meczu nie wygra, ale można liczyć, że wniesie nieco ożywienia w szeregi chaotycznie ostatnio grającej Barçy. Wciąż niezdolni do gry są Eto'o i Messi, ponadto w sobotę nie wystąpią Deco, Zambrotta i Thuram, więc Frank Rijkaard wciąż więc musi intensywnie myśleć jak optymalnie dobrać skład. Pod znakiem zapytania stoi występ Savioli, który zaliczył ostatnio dobry występ przeciw Alaves. Wydaje się jednak, że jutro Argentyńczyk zasiądzie na ławce rezerwowych.
W szeregach rywala także absencje i Ernesto Valverde ma twardy orzech do zgryzienia. Do kontuzjowanych Davida Garcíi, Eduardo Costy i Caesara Peixoto dołączył jeden z najlepszych graczy Espanyolu, Walter Pandiani, a dodatkowo za zółte kartki pauzować będzie Pablo Zabaleta. Lekarze 'Pericos' są jednak dobrej myśli i wróżą szybki powrót do zdrowia kontuzjowanych zawodników, w meczu z Barceloną zespół Espanyolu będzie musiał jednak radzić sobie bez nich.
Gra w kratkę
W ostatnich ligowych pojedynkach Barça nie grzeszła formą. Od 2. grudnia 2006 roku Katalończycy zwyciężyli tylko raz (skromnie z Realem Sociedad 1:0) w pozostałych trzech potyczkach remisując. Zaledwie cztery strzelone bramki mówią w zasadzie wszystko - brakuje siły ofensywnej, a przede wszystkim skuteczności, którą zespół imponował w zeszłym sezonie. Wiele uwag można kierować też w stronę jakości gry, bo ta oględnie mówiąc jest przeciętna i prawdopodobnie nim do składu nie wróci większość podstawowych graczy, nie będziemy mieli znaczącej poprawy. W samym grudniu był też poytywny akcent - zwycięstwo z Werderem dające awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. To wszystko jednak zbyt mało jak na Mistrza Hiszpanii.
Espanyol z kolei to bardzo specyficzny klub. Udane sezony przeplata słabymi, w których balansuje na krawędzi spadku do Segunda Division. Tak było m.in. na koniec maja tego roku kiedy zawodnicy Ernesto Valverde w ostatnim meczu uratowali ligowy byt. Obecnie Espanyol zajmuje 10. miejsce w tabeli, warto zauważyć, że podobnie jak Real Sociedad, zanotował najwięcej remisów w tegorocznych rozgrywkach La Liga - siedem. W ostatnich czterech pojedynkach piłkarze 'Pericos' zanotowali dwa zwycięstwa i dwie porażki, co ciekawe obie wygrane na wyjeździe, a przegrane na własnym stadionie. W 13. kolejce Espanyol sprawił natomiast nielada niespodziankę pokonując aktualnego lidera Primera Division, Sevillę.
Gest Espanyolu
Wszystkim którzy pamiętają informację o nieciekawym wybryku jednego z taksówkarzy na barcelońskim lotnisku El Prat, kiedy to ów człowiek okazał się kibicem Espanyolu i odmówił kursu zawodnikom Barçy, warto przypomnieć wspaniały gest rywala zza miedzy. 3. listopada ubiegłego roku zmarł ojciec Carlesa Puyola, trzy dni później na Stadion Olimpijski przyjechała Valencia, a piłkarze gospodarzy wybiegli na murawę w koszulkach z napisem "Ánims Puyi" okazując tym samym swoje współczucie wobec tragedii kapitana Barçy.
Młoda historia za Barceloną
W ostatnich sezonach w pojedynkach obu drużyn los sprzyjał aktualnym Mistrzom Hiszpanii. Z sześciu ostatnich meczów z Espanyolem, Barça wygrała pięć, tylko w marcu 2005 roku remisując bezbramkowo na Camp Nou. Statystyki przemawiają za drużyną Franka Rijkaarda, ale nie należy zapominać, że jutrzejszy przeciwnik to aktualny zdobywca Copa del Rey, w swojej historii mając na koncie łącznie cztery takie puchary.
Z Ronaldinho, ale bez Deco, Zambrotty, Eto'o i Messiego, z osłabionym Espanyolem, Barcelona powinna zagrać ofensywnie. W obliczu ostatnich ligowych wyników nadarza się okazja, by poprawić nieco morale, a przy korzystnym układzie odzyskać nawet fotel lidera. Jutrzejsze Derby Katalonii jest jednak tak samo ważne dla obu drużyn i ciężko wskazać faworyta.
Ostatnio rozegrane mecze między drużynami:
2006-05-06: FC Barcelona - Espanyol 2:0
2006-01-08: Espanyol - FC Barcelona 1:2
2005-03-02: FC Barcelona - Espanyol 0:0
2004-10-16: Espanyol - FC Barcelona 0:1
2003-02-15: Espanyol - FC Barcelona 0:2
2002-09-21: FC Barcelona - Espanyol 2:0
Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 22:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)