Ezquerro: Nie gramy źle
Oskarżenia pod adresem zawodników klubu ze stolicy Katalonii o grę poniżej możliwości wyrażane przez wielu dziennikarzy oraz znawców futbolu są bezpodstawne i niesprawiedliwe - przekonuje napastnik FC Barcelony, Santiago Ezquerro. Piłkarz podkreślił, że jego zespół ciągle utrzymuje się w samym czubie tabeli, tracąc tylko dwa "oczka" do prowadzącej Sevilii. Poza tym zawodnicy Blaugrany mają zaległy mecz z Betisem.
Były gracz Athletic Bilbao podkreśla, że ekipa Franka Rijkaarda ma szansę na powrót na szczyt tabeli już 24 stycznia, jeśli wygra z Betisem. "Rozegraliśmy w tym sezonie mnóstwo spotkań, ale nie mogę powiedzieć, żeby w którymkolwiek ze spotkań moja drużyna zagrała poniżej możliwości. Mamy do rozegrania zaległy mecz i możemy szybko powrócić na prowadzenie w tabeli. Co prawda wynik ostatniego spotkania nie może cieszyć, ale Getafe postawiło naprawdę trudne warunki."
Puchar Króla
Środowy pojedynek FC Barcelony z zespołem Deportivo Alaves może być doskonałą okazją do odbudowania morale zespołu. Jednak Ezquerro uważa, że nie można lekceważyć przeciwnika. "Z pewnością jesteśmy faworytem meczu, jednak Alaves wielokrotnie udowadniło, że nie są chłopcami do bicia. Musimy być bardzo skoncentrowani. W przeciwnym razie nasi rywale mogą pokusić się o niespodziankę."
Puste trybuny?
Santiago wypowiedział się również na temat ewentualnego bojkotu spotkania przez kibiców najbliższego rywala. "Wiadomo, że każdy piłkarz chce grać przy pełnych trybunach. Nie wiem jednak, co dokładnie dzieje się w tym klubie, więc nie mogę wypowiadać się na temat sytuacji w zespole Alaves."
Oczekiwania na następne występy
W przednoworocznym meczu FC Barcelony i Atlético Madryt, Santiago Ezquerro wystąpił przez ostatnich kilkanaście minut. W meczu z Getafe zagrał już od pierwszej minuty. "Każdy piłkarz chce grać jak najwięcej. W moim zespole konkurencja jest olbrzymia. Bardzo cieszę się, gdy dostaję szansę gry. Niestety, nie otrzymywałem w tym sezonie zbyt wielu możliwości na pokazanie swoich umiejętności. Jednak jestem przekonany, że za każdym razem, gdy wychodzę na boisko, daję z siebie wszystko."
[źródło: FCBarcelona.com]
Były gracz Athletic Bilbao podkreśla, że ekipa Franka Rijkaarda ma szansę na powrót na szczyt tabeli już 24 stycznia, jeśli wygra z Betisem. "Rozegraliśmy w tym sezonie mnóstwo spotkań, ale nie mogę powiedzieć, żeby w którymkolwiek ze spotkań moja drużyna zagrała poniżej możliwości. Mamy do rozegrania zaległy mecz i możemy szybko powrócić na prowadzenie w tabeli. Co prawda wynik ostatniego spotkania nie może cieszyć, ale Getafe postawiło naprawdę trudne warunki."
Puchar Króla
Środowy pojedynek FC Barcelony z zespołem Deportivo Alaves może być doskonałą okazją do odbudowania morale zespołu. Jednak Ezquerro uważa, że nie można lekceważyć przeciwnika. "Z pewnością jesteśmy faworytem meczu, jednak Alaves wielokrotnie udowadniło, że nie są chłopcami do bicia. Musimy być bardzo skoncentrowani. W przeciwnym razie nasi rywale mogą pokusić się o niespodziankę."
Puste trybuny?
Santiago wypowiedział się również na temat ewentualnego bojkotu spotkania przez kibiców najbliższego rywala. "Wiadomo, że każdy piłkarz chce grać przy pełnych trybunach. Nie wiem jednak, co dokładnie dzieje się w tym klubie, więc nie mogę wypowiadać się na temat sytuacji w zespole Alaves."
Oczekiwania na następne występy
W przednoworocznym meczu FC Barcelony i Atlético Madryt, Santiago Ezquerro wystąpił przez ostatnich kilkanaście minut. W meczu z Getafe zagrał już od pierwszej minuty. "Każdy piłkarz chce grać jak najwięcej. W moim zespole konkurencja jest olbrzymia. Bardzo cieszę się, gdy dostaję szansę gry. Niestety, nie otrzymywałem w tym sezonie zbyt wielu możliwości na pokazanie swoich umiejętności. Jednak jestem przekonany, że za każdym razem, gdy wychodzę na boisko, daję z siebie wszystko."
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)