Nie oczekuje się wielu ruchów w Barcelonie podczas zimowego okienka transferowego. Po ponownej rejestracji Daniego Olmo i Pau Víctora priorytetem dla zarządu jest przedłużenie kontraktów z takimi zawodnikami jak Pedri, Gavi, Araújo i Frenkie de Jong. Zawodników, którzy z powodu braku minut mogliby poprosić o odejście, jest niewielu, a jednym z nich jest Pablo Torre. Kantabryjczyk nie ma jednak zamiaru zmieniać klubu.
Jak informuje Sergi de Juan z dziennika AS, Pablo Torre zdecydował się nie poddawać i pozostać w Barcelonie, aby walczyć o minuty. Wraz z nadejściem Pucharu Króla (Barça gra z Barbastro 4 stycznia) wie, że otwiera się przed nim szereg szans i jest gotów walczyć, aby przekonać trenera, że powinien dostać więcej czasu na boisku. Pablo Torre czuje się bardzo dobrze w obecnej drużynie Barcelony, w której występuje wielu młodych zawodników. Kilka tygodni temu przyznał, że jest zmartwiony brakiem szans, ale nadal chce udowodnić, że może być przydatny dla zespołu.
W obliczu kontuzji wielu pomocników, Pablo Torre miał pewną przewagę w pierwszych miesiącach sezonu, zaliczając nawet trzy kolejne występy przeciwko Villarrealowi, Getafe i Osasunie. Ale po powrocie Gaviego, De Jonga i Fermína stopniowo znikał. Mimo to ma na koncie trzy gole i jedną asystę.
W meczu przeciwko Sevilli w ciągu zaledwie kwadransa spędzonego na boisku strzelił dwa gole, ale zagrał ponownie dopiero prawie miesiąc później. Na Balaídos przeciwko Celcie rozegrał minutę, a także pół minuty w przegranym meczu z Las Palmas. Od tego czasu nie zagrał ani minuty w LaLidze. We wszystkich rozgrywkach rozegrał łącznie 267 minut.
Jak pisze Sergi de Juan, Kantabryjczyk ma wiele ofert; właściwie nigdy nie przestał ich mieć. Pojawiają się propozycje wypożyczenia lub transferu, jednak Pablo na chwilę obecną woli kontynuować walkę o sukcesy w Barcelonie i jego plany nie obejmują opuszczenia klubu w zimowym okienku transferowym.
Komentarze (9)