Xavi: Mówiono o mnie, że jestem rakiem Barçy, a teraz jestem tu trenerem; Tak powiedziałem piłkarzom

Mateusz Doniec

12 listopada 2023, 22:29

YT: LaLiga

16 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona wygrała dziś 2:1 z Deportivo Alavés, przegrywając już od 18. sekundy. Xavi Hernández powiedział na konferencji prasowej, że widzi w zawodnikach, a szczególnie u tych młodych, napięcie, które wynika z przesadnej krytyki w mediach. Trener przyznał, że drużyna jest w dołku, ale docenił też trzy punkty wywalczone w trudnym scenariuszu.

[Ricard Torquemada, Catalunya Radio] To już trzeci raz, kiedy na samym początku meczu Barça pozwala rywalowi na tak wiele (z Realem Sociedad Barrenetxea nie trafił).  Jak to wyjaśnisz? To kwestia koncentracji, mentalności?

Xavi: Tak, dziś, aby podwoić stawkę, chcieliśmy zacząć nie od tyłu, a od razu rzucając piłkę do przodu na Ronalda, aby zagrać bardziej wertykalnie. Potem piłkę stracił Gundo w sytuacji, w której zwykle tego nie robi. Wyprowadzają kontrę, a to najważniejsze, czego szukali. To wygenerowało sytuację braku stabilności w drużynie. Nie możemy tak tracić goli, to nie do zaakceptowania. Uważam, że na tym etapie sezonu zbyt wiele sprezentowaliśmy rywalom. Mallorca, Granada... Tak nie może być. 

[Marta Ramon, RAC1] Ostatnio mówiłeś o blokadzie... Na jakim etapie drogi jest drużyna po tym zwycięstwie?

Uważam, że jesteśmy w dołku. Nie jesteśmy w najlepszym momencie sezonu. Zarówno w meczu z Realem Sociedad, jak i dziś w przerwie powiedziałem zawodnikom: "Spokojnie, spokojnie... nagonka, otoczenie... grajcie w piłkę, jesteście dobrzy!". Powiedziałem z przekonaniem, że jeśli będziemy uporządkowani, to wygramy. Przez to wszystko, co się generuje, zawodnicy byli spięci bardziej niż kiedykolwiek. Takie mam odczucia, a to niesprawiedliwe, bo gramy z bardzo młodymi zawodnikami. My jesteśmy pierwsi, którzy dokonują samokrytyki, ale to wszystko, co się tworzy wokół klubu, nie pomaga. Generuje się nerwy i niedziwne, że nie widzimy zawodników w najlepszej formie... bo nie grają uwolnieni. Wygraliśmy mecz, który od samego początku ułożył się bardzo źle.

[Adria Albets, SER Catalunya] Czy rzeczywiście uważasz, że prasa wpływa na grę piłkarzy. Kibice dziś gwizdali na zespół...

Bez wątpienia. Nie mam żadnej wątpliwości. Kreuje się scenariusze, które dla mnie nie są realne. I to wpływa na grę. Stało się to mnie jako piłkarzowi i teraz dzieje się to moim piłkarzom. To nie jest normalne. Generuje się taki pesymizm, który w żaden sposób nie jest dobry. W drugiej połowie drużyna się uwolniła. Do karnego, przez pół godziny, zespół wyglądał dobrze. Tak, uważam, że na zawodników wpływa to, co mówi się w otoczeniu.

[Helena Condis, Cadena COPE] Mówisz, że na twoich piłkarzy wpływa krytyka płynąca z prasy... Jaką dałbyś im poradę?

Na mnie ona nie wpływa, bo ja praktycznie nic nie muszę robić. Nie gram w piłkę. Grają tylko zawodnicy. Szczerze mówiąc, ja bardzo rzadko się denerwuję. Znam klub, ale widzę, że zawodnicy są spięci. Mówię: "Spokojnie...". Tutaj nikt nikogo nie zje. Mówiono swego czasu, że jestem rakiem Barçy, a teraz jestem tu trenerem. Tak im powiedziałem. Według mnie to niesprawiedliwe. W poprzednim sezonie wygraliśmy dwa puchary. Nie mówię o sobie - uważam, że ci piłkarze zasługują na zaufanie. Spokojnie. Jesteśmy w złym momencie, ale w tym złym momencie wygraliśmy mecz, który ułożył się bardzo brzydko. Dlatego bardzo cenię to zwycięstwo, bo pokazaliśmy charakter.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy widziałeś już panoramę tego meczu w czarnych kolorach, gdy Deportivo mogło podwyższyć prowadzenie, i słysząc gwizdy?

Mówiąc szczerze, ja nigdy nie widzę czegokolwiek w czarnych kolorach. Nie wiem, czy to wada czy zaleta, ale nie patrzę w czarnych kolorach. Szukam rozwiązań. Zamieniliśmy pozycjami Ronalda [Araujo] z Julesem [Koundé], zmieniliśmy miejsce Cancelo, João [Felix] ustawił bliżej środka, Pedri w rozegraniu... Wprowadziliśmy Raphihnę i Ferrana, Balde... Szukam rozwiązań, aby zawodnicy czuli się komfortowo na boisku i aby cieszyli się grą. Ale jest trudno. W tym momencie nie cieszą się grą i mnie jako trenerowi to się nie podoba. Chcę, aby moi piłkarze cieszyli się grą na boisku. To nie jest idealny scenariusz, ale trzeba odzyskać ludzi, odpocząć... może ta przerwa na kadrę nam posłuży. A potem dalej rywalizować, ale ze spokojem. W zeszłym sezonie było dużo gorzej niż teraz... dużo gorzej.

[Josep Capel, Radio Nacional] Mówiłeś, że problem drużyny leży też w mentalności. Dziś mówisz, że krytyka ze strony prasy wpływa na zawodników. Uważasz, że to wpływa też na to, co pokazują na boisku?

Przede wszystkim na tych najmłodszych. Na tych zahartowanych nie. Patrzysz na Iñigo, Lewandowskiego, Cancelo, Gündoğana... grają z taką samą osobowością. Ale są też młodzi. Tak, uważam, że to na nich wpływa. Trzeba ich chronić.

[Alejandro Segura, Radio MARCA] Cancelo zaczął dziś na lewej obronie, ale blisko Gündoğana, a potem przeszedł na prawą stronę... Czego szukałeś takim ustawieniem?

Mogli zamieniać się miejscami, ta pozycja nie jest konkretna. Futbol jest dynamiczny. Pedri mógł schodzić niżej, Cancelo wyżej jako interior, a Felix na skrzydle... albo na odwrót. Cała trójka mogła się wymieniać. Uważam, że Pedri czuł się bardziej komfortowo właśnie głębiej, bo trudno było znaleźć podania. Wykonał wielką pracę w defensywie. Był agresywny, nie pozwalał przejść piłce środkiem, krył linie podania, wygrywał pojedynki, wytrzymał praktycznie do końca... Szukaliśmy dynamizmu, wymiany pozycji... różnych wariantów.

[Toni Juanmarti, Sport] Jak przeżyłeś te ostatnie bardziej skomplikowane dni? Zamknąłeś się w gabinecie, szukając nowych rozwiązań?

Nie, nie, nie... Kiedy patrzysz na piłkarzy, widzisz, jak... [imituje nerwowość na twarzy]. Spokojnie.... spokojnie. Uważam, że potrzeba spokoju, ale na zewnątrz go nie ma. Ja od czterech dni nic nie czytam. Jestem bardzo spokojny. Ale nie każdy jest taki jak ja. Chcę im przekazać spokój, opanowanie... to, że pomysł jest bardzo jasny, że są wzloty i upadki, jak np. teraz... ale spokojnie. Mówiłem już, że oceny będą po zakończeniu sezonu.

[Pol Ballus, The Athletic] Czego szukasz takim rozpoczęciem gry, jak dzisiaj?

Przede wszystkim, aby uniknąć kontry czy możliwej straty, bo w taki sposób już traciliśmy gole, i aby być "tam" [pod bramką rywala]. W nowoczesnym futbolu kluczowe jest zbieranie tych drugich piłek i być od razu na połowie przeciwnika. A ostatecznie wyszło nam całkowicie na odwrót.

[Jordi Blanco, ESPN] Szukając pozytywów... trener Alavés powiedział właśnie, że Barça może być w dobrej, słabej czy przeciętnej formie, ale grając być może słabo, pokonała Real Sociedad..., że dziś być może grała słabo, a wygrała i to ma wynikać z tej chęci rywalizacji... Czy w tym można znaleźć ten element futbolu?

Tak, jestem przekonany. Przyszedłem dziś przekonany, że się poprawimy i ta poprawa jest bardzo niewielka. W drugiej połowie graliśmy dobrze 30 minut, ale to nie wystarczy. Musimy dużo więcej wymagać od zawodników, aby odnaleźli swoją najlepszą wersję. Jestem przekonany, że będziemy iść w górę. Tak, wygraliśmy mecze, w których nie graliśmy dobrze, a to znaczy, że przynajmniej mamy charakter, wiarę, odwagę, zwycięską mentalność... Drużyna to ma od pierwszego dnia.

[Egan Bernal, Diari ARA] Teraz mamy dwa tygodnie przerwy na mecze reprezentacji... Jak możesz pracować nad poprawą bez tych piłkarzy, którzy udadzą się na kadrę?

Uważam, że dzisiejsze 30 minut w drugiej połowie, kiedy odwróciliśmy wynik, było dobre. I tyle. Kiedy będziemy mieli czas, to obejrzymy nagranie... tablica, sytuacje, mechanizmy, co zrobiliśmy dobrze, a co źle. Przede wszystkim powinniśmy poprawić się w grze, ale sprezentowaliśmy już zbyt wiele. Tracimy gole, których w zeszłym sezonie nie traciliśmy.

[Mari Carmen Torres, Marca] Co pomyślałeś, kiedy zobaczyłeś, że Barça znów straciła bramkę tak wcześnie, i kiedy usłyszałeś gwizdy na stadionie?

Mówiąc szczerze, nie słyszałem gwizdów. Byłem skupiony na grze. Sytuacja była taka, że musieliśmy motywować zawodników, dać im wiarę w siebie. Nie było łatwo, bo scenariusz był brzydki, trudny... Drużyna pokazała w drugiej połowie mentalność, grę pozycyjną, porządek... Wygraliśmy mecz, którego scenariusz był trudny, ale staraliśmy się znaleźć rozwiązania, aby piłkarze czuli się komfortowo na boisku.

[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas] Powiedziałeś, że zawodnicy nie czują się "uwolnieni". Czy z tego wynika ten brak "pauzy" w grze, brak cierpliwości i w konsekwencji duża liczba dośrodkowań?

To nie tak, że szukamy dośrodkowań. Dośrodkowanie to efekt tego, że zepchnęliśmy rywala do niskiej obrony, że piłka została wycofana, a ktoś wbiega w pole karne. Centrą możemy nazywać to podanie filtrujące, podanie w pole... Dziś było tego więcej dołem niż górą. Szukaliśmy górą Lamine'a, a to nie jest jego mocna strona. Trzeba jednak tego próbować. Gol na 1:1 padł właśnie po dośrodkowaniu. Mamy jednego z najlepszych strzelców w Europie. Trzeba szukać takich rozwiązań. To nie tak, że drużyna grała słabo; mówiąc szczerze, uważam, że to owoc tej nerwowości, która jest kreowana w otoczeniu. Jak dla mnie ta nerwowość jest przesadzona.

[Albert Hernández, Televisión Española] Wczoraj zapytałem cię, czy jesteś twardym, czy luźnym trenerem... Ty powiedziałeś w żartach, że jesteś tym, co biczuje... Jakim trenerem byłeś dziś w przerwie meczu?

Myślę, że dziś byłem łagodniejszy niż kiedykolwiek. Uważam, że zespół potrzebuje właśnie czułości. Potrzebował porządku, czułości, powiedzenia, że gramy dobrze i że takie mecze wygrywa się porządkiem, bez pośpiechu... Uważam, że przez pół godziny robiliśmy to dobrze.

[Josep Soldado, La Sexta] Czy kibica, który może być zirytowany ostatnimi meczami, przypisujesz bardziej do tego, jakie wrażenie zostawia po sobie zespół, czy do tego, co można przeczytać teraz w prasie?

Nie, nie... to nasza wina. Tego by tylko brakowało! Chodzi o to, że drużyna, a przede wszystkim młodzi, odczuwają napięcie, którego jeszcze miesiąc temu nie było. To trudna sytuacja, którą trzeba zarządzać. Dziś sytuacja zrobiła się trudna po golu straconym w 18. sekundzie, ale drużyna sobie poradziła.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze