Xavi: Nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. To nie jest droga, którą chcemy podążać

Tomasz Jastrzębski

5 listopada 2023, 09:33

youtube.com: LaLiga

47 komentarzy

Fot. Getty Images

Po wczorajszym meczu Xavi pojawił się na konferencji i skomentował szczęśliwe zwycięstwo z Realem Sociedad. Trener nie szczędził słów krytyki swoim piłkarzom  oraz słów uznania drużynie przeciwnej.

[Barça Studios] Jak oceniasz to ważne zwycięstwo na trudnym terenie? To Real dominował, a gra była częściej na połowie Barçy. Dlaczego tak ciężko było drużynie sobie poradzić z wyprowadzaniem piłki?

Xavi: Mam odwrotne wrażenie niż tydzień temu. Myślę, że Real zasługiwał na dużo więcej. W zeszłym tygodniu graliśmy bardzo dobrze, a dzisiaj nie. Dziś musimy być samokrytyczni. Nie graliśmy dobrze. Nie dominowaliśmy, nie czuliśmy się komfortowo. Nie zademonstrowaliśmy odpowiedniej intensywności, przede wszystkim w pierwszej połowie. To nie jest droga, którą chcemy podążać. Graliśmy przeciwko świetnej drużynie, która miała 17 meczów bez porażki u siebie. Mają wspaniałego trenera i grali z bardzo dużą intensywnością, której my nie pokazaliśmy w pierwszej połowie. A co do wyprowadzania piłki, to jest to obszar, nad którym najbardziej pracujemy. Nad tym jak się ustawiać, nad timingiem podań itd. Ale gdy rywal tak dobrze naciska, to nie jest to kwestia ustawienia, tylko intensywności. Myślę, że Klasyk wpłynął na nas znacznie bardziej, niż się spodziewałem. Gracze mieli „kaca” po meczu z Realem. Pierwsze 20 minut jest nie do zaakceptowania. To zwycięstwo jest dla nas na wagę złota, ale szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego meczu, tak jak w zeszłym tygodniu nie spodziewałem się, że możemy przegrać. Taki jest futbol.

[Marta Ramón, RAC1] Jak wytłumaczysz to, że drużyna miała taki problem z wejściem w mecz i co powiedziałeś w przerwie?

Myślę, że pierwsza połowa była wynikiem tego jak wpłynęła na nas porażka w Klasyku. W drugiej połowie było znacznie lepiej, rywal zaczął się męczyć. W pierwszej części zabrakło nam intensywności i to jest niedopuszczalne. Ich środek pola jest bardzo dobry i mocny fizycznie, a linia obrony gra wysoko. Wygrywali pojedynki, a Kubo, Oyarzabal i Barrene pracowali bardzo dobrze. Według mnie byli lepszą drużyną w tym meczu. Dlatego trzeba doceniać to zwycięstwo, które musi dać nam pewność i zastrzyk morale, ale nie jest to sposób, w jaki chcemy zwyciężać.

[Adria Albets, Cadena SER] Czy myślisz, że tego buntu, tej siły, którą zaprezentował Araujo, może brakować innym piłkarzom? Może chodzi o to samo, o czym po Klasyku mówił Gündoğan czy Gavi…

(Przerywa dziennikarzowi) Wystarczy już, jeżeli chodzi o słowa Gündoğana. Wszystkim zabrakło nam intensywności w pierwszej połowie. Wszystkim. Dziś trzeba być autokrytycznym, w zeszłym tygodniu nie. W zeszłym tygodniu graliśmy bardzo dobrze w piłkę, a dziś nie. Real Sociedad był lepszy od nas… nic się nie stanie, jeżeli to przyznamy. Zasłużyli na więcej. Ale dla nas to bardzo ważne zwycięstwo, po Klasyku, który wpłynął na nas bardziej niż normalnie i bardziej niż myśleliśmy.

[Helena Condis, COPE]: Mówiłeś, że to zwycięstwo może oznaczać „zmianę chipu”. Czy ten wynik może wywołać pozytywną reakcję, to zwycięstwo mimo „kaca” po Klasyku?

Tak, jestem przekonany o tym, że tak będzie. Dziś w pierwszej połowie daliśmy jasny przykład tego, jak nie możemy grać, czego nie możemy robić na boisku. Zwłaszcza jeżeli chodzi o intensywność, to nie podlega negocjacjom, nie może mieć miejsca. To niesamowite wygrać mecz, nie grając dobrze… to charakteryzuje mistrzów. Charakteryzuje zespół z duszą, z odwagą… w ostatnich kilku minutach przeszliśmy do ataku, a oni także poczuli zmęczenie. To zwycięstwo na wagę złota, choć bez rozegrania dobrego meczu.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Futbol to wyniki. Ten rezultat da wam większą pewność siebie. Czy w pierwszej połowie brakowało właśnie tej pewności po porażce z Realem?

Tak. Uważam, że wpłynęła na nas za bardzo. Nie zasługiwaliśmy na porażkę, a dziś nie zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Dziś wygraliśmy ze względu na wiarę, na odwagę, jak również dzięki temu, że udało nam się zachować czyste konto, co zawsze jest ważne dla drużyny. Jest to bardzo istotna wygrana dla naszej przyszłości w tych rozgrywkach.

[Raúl Fuentes, Radio Marca]: Ze względu na kontekst tego meczu i moment sezonu, przypomina ci to spotkanie z Valencią z poprzedniego sezonu?

Tak, być może. Nie myślałem o tym, ale w poprzednim sezonie też zdarzały się takie mecze. Przeciwko Osasunie wygraliśmy w dziesięciu, w trudnych okolicznościach, gdy rywale nas dominowali w wielu momentach meczu. Wygrywasz spotkanie, w którym nie zasługujesz na wygraną. Jestem przekonany, że to będzie punkt zwrotny, jeśli chodzi o zwiększenie intensywności i poprawienie gry generalnie.

[The Athletic]: Chcę zapytać o Lewandowskiego. Czy wraz z wejściem Ferrana zmieniła się taktyka? Czy po jego zmianie graliście lepiej?

Nie, nie. Robert wrócił po kontuzji. Powrót do optymalnej formy oczywiście musi trochę zająć. Podobnie jest z Pedrim i Raphinhą, ale zmiany nie wiązały się ze zmianą taktyki. To była tylko zmiany personalne, bez modyfikacji ustawienia.

[Jurdi Juste, media japońskie]: Wcześniej wspomniałeś o Take Kubo, który ma przeszłość związaną z Barceloną. Mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat jego występu? Jak oceniasz jego sezon?

To jest dla mnie piłkarz klasy światowej. Uważam, że radzi sobie doskonale. Nie tylko z piłką przy nodze, ale również bez niej. Sposób w jaki wychodzi do pressingu. Uważam, że Real jest świetną ekipą, a Imanol jest wielkim trenerem i dziś to pokazali. Wywozimy trzy punkty z terenu, na którym wygrywa niewiele zespołów. Take jest dla mnie niesamowitym piłkarzem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (47)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze